Dziennik Narodowy Blog Wydarzenia Generał Hodges ostrzega: Polska musi się liczyć z napływem milionów uchodźców z Ukrainy
Wydarzenia

Generał Hodges ostrzega: Polska musi się liczyć z napływem milionów uchodźców z Ukrainy

Były dowódca sił USA w Europie, gen. Ben Hodges, ostrzega, że Europa – a szczególnie Polska – stoi dziś przed punktem zwrotnym. Jego słowa są jednoznaczne: jeśli Ukraina upadnie albo jeśli Rosja wymusi pokój na swoich warunkach, to konsekwencje dla regionu będą poważne, a dla Polski – dramatyczne.

Według Hodgesa, scenariusz porażki Ukrainy oznacza nie tylko ogromną migrację – miliony ludzi szukających schronienia głównie w Polsce, Niemczech i Rumunii – ale także strategiczne zagrożenie. Rosja, widząc bierność Europy, może uznać, że Zachód nie ma woli politycznej, by stawić opór. A to – jak ostrzega generał – ośmieli Putina do kolejnych kroków.

W tle tych ostrzeżeń toczą się rozmowy pokojowe w Rijadzie, gdzie delegacje USA i Rosji rozpoczęły negocjacje w sprawie Ukrainy. Problem w tym, że – jak zauważa Hodges – Europa została z nich de facto wyłączona. Spotkania odbywają się z pominięciem kluczowych europejskich stolic. Wcześniej Amerykanie spotkali się z Ukraińcami, ale teraz gra toczy się między Waszyngtonem a Moskwą.

To – zdaniem generała – powinno być sygnałem alarmowym. Europa nie może dłużej liczyć na to, że ktoś inny zadba o jej bezpieczeństwo. Musi działać – dyplomatycznie, militarnie i politycznie.

Hodges podkreśla, że trwały pokój w Ukrainie nie będzie możliwy bez udziału Europy.

– Mam nadzieję, że administracja Donalda Trumpa znajdzie drogę do prawdziwego pokoju – powiedział, odnosząc się do obecnych działań USA. – Ale będzie to bardzo trudne bez aktywnego udziału Europy – dodał.

W jego ocenie bierność kontynentu może zostać zinterpretowana przez Moskwę jako przyzwolenie. A to zwiększa ryzyko kolejnych działań militarnych – tym razem być może na terytorium NATO.

Dla Polski to ostrzeżenie ma szczególną wagę. Znajduje się nie tylko na granicy konfliktu, ale też w pierwszym rzędzie państw, które odczują skutki ewentualnego niepowodzenia Ukrainy. Napływ uchodźców, destabilizacja regionu, presja polityczna i ekonomiczna – to tylko część realnych zagrożeń.

Wnioski z wypowiedzi generała Hodgesa są jasne: Europa, a szczególnie Polska, nie może czekać z założonymi rękami. Trzeba być przy stole, gdy decyduje się przyszłość Ukrainy. Trzeba współtworzyć pokój – nie tylko liczyć, że zrobią to inni. Bo ceną za bierność może być kolejny konflikt – tym razem znacznie bliżej naszych domów.

Exit mobile version