Dziennik Narodowy Blog Historia i idea Okres międzywojenny i okupacja Elżbieta Kocik: Rola narodowców w marszu po Ziemie Odzyskane
Historia i idea Okres międzywojenny i okupacja

Elżbieta Kocik: Rola narodowców w marszu po Ziemie Odzyskane

Zagadnienie przynależności Ziem Zachodnich do państwa polskiego należy do najważniejszych problemów geopolitycznych XX wieku, zwłaszcza w kontekście burzliwych wydarzeń II wojny światowej i powojennego kształtowania granic Europy. Kwestia ta nie była jednak nowa — w polskiej refleksji narodowej, szczególnie tej wywodzącej się z tradycji endeckiej, istniała od dawna jako część szerszej koncepcji „myśli zachodniej”.

Zakładała ona konieczność odzyskania ziem położonych na zachód od przedwojennej granicy Polski, które niegdyś należały do państwa pierwszych Piastów, a które przez wieki znalazły się pod wpływem, a następnie w granicach państwa niemieckiego. W tym kontekście odwoływano się często do symbolicznej „granicy Chrobrego” — postulowanej linii Odry i Nysy Łużyckiej, a nawet terytoriów dalej na zachód.

Wraz z wybuchem II wojny światowej narodowcy, działający w konspiracji i rozproszeniu, podejmowali refleksję nad przyszłym kształtem Polski po upadku III Rzeszy. Przekonani o nieuchronnej klęsce Niemiec, tworzyli oni śmiałe wizje powojennego ładu, które zawierały nie tylko postulaty terytorialne, ale i koncepcje reorganizacji gospodarczej, demograficznej oraz ideowej nowej Polski. W tym nurcie mieści się przede wszystkim publikacja Szaniec Bolesławów autorstwa Lecha Karola Neymana, wydana w 1941 roku przez „Bibliotekę Szańca” — oficynę związaną z konspiracyjnym ruchem narodowo-radykalnym. Dzieło to stało się jednym z najbardziej kompleksowych i radykalnych opracowań poświęconych idei granicy na Odrze i Nysie, uzasadnionej argumentami geopolitycznymi, historycznymi i strategicznymi.

Neyman nie był odosobniony. W podobnym duchu wypowiadały się także inne środowiska narodowe: Stronnictwo Narodowe, Narodowo-Ludowa Organizacja Wojskowa, a także naukowcy związani z instytucjami takimi jak Studium Zachodnie pod patronatem Delegatury Rządu na Kraj. Każda z tych grup formułowała własne propozycje kształtu przyszłej Polski, często różniące się zakresem postulowanych rewindykacji, ale zbieżne co do celu: trwałego osadzenia Polski nad Odrą i Bałtykiem oraz integracji tych terenów w granicach państwa polskiego.

Celem niniejszej pracy jest ukazanie, w jaki sposób narodowcy doby II wojny światowej — z naciskiem na twórczość Lecha Neymana — rozumieli i projektowali przyszłość Ziem Zachodnich. Podjęta zostanie próba analizy ich myśli politycznej i geopolitycznej, oceny głównych argumentów oraz porównania między różnymi nurtami wewnątrz szeroko pojętego ruchu narodowego. Praca ta zmierza również do refleksji nad tym, w jakim stopniu owe koncepcje znalazły swoje odzwierciedlenie w powojennej rzeczywistości — mimo iż ich realizatorem ostatecznie stała się władza komunistyczna, z ideologią zupełnie odmienną od tej głoszonej przez narodowców.

GENEZA MYŚLI ZACHODNIEJ W RUCHU NARODOWYM

Myśl zachodnia w polskim ruchu narodowym ma swoje korzenie jeszcze w XIX wieku, w okresie zaborów, kiedy to narodowi działacze starali się zdefiniować, jakie terytoria powinny należeć do przyszłego, niepodległego państwa polskiego. Jednym z pierwszych i najważniejszych propagatorów tej idei był Jan Ludwik Popławski — publicysta i ideolog Narodowej Demokracji. W jego tekstach pojawiało się przekonanie, że prawdziwa przyszłość Polski nie leży na Wschodzie — jak sądzili zwolennicy tradycji jagiellońskiej — lecz na Zachodzie, gdzie znajdują się ziemie pierwotnie polskie, zagarnięte przez Niemców i poddane intensywnej germanizacji. W jego wizji Polska miała odzyskać Pomorze, Śląsk i ziemię lubuską, a kluczowym celem miało być uzyskanie szerokiego dostępu do Bałtyku.

Popławski nie tylko wskazywał na konieczność terytorialnej odbudowy Polski, ale także formułował argumenty natury demograficznej, ekonomicznej i cywilizacyjnej. Jego idee znalazły kontynuację w działalności Romana Dmowskiego — lidera Narodowej Demokracji i głównego architekta polityki zagranicznej obozu narodowego. Dmowski, jako delegat Polski na konferencję wersalską, skutecznie zabiegał o przyłączenie Pomorza, Wielkopolski i części Śląska do odrodzonej Rzeczypospolitej. Choć jego wizja granic była umiarkowana i oparta głównie na kryteriach etnicznych, otworzyła drogę do późniejszych, bardziej radykalnych koncepcji.

W okresie międzywojennym, szczególnie w środowiskach młodzieżowych ruchu narodowego — takich jak Młodzież Wszechpolska czy Obóz Wielkiej Polski — coraz silniej akcentowano ideę „granicy Chrobrego” jako symbolicznego celu narodowego. Granica ta miała odzwierciedlać zasięg terytorialny Polski pierwszych Piastów, a jej przywrócenie było postrzegane jako akt historycznej sprawiedliwości i geopolitycznej racjonalności. Postulowano odzyskanie Prus Wschodnich, całego Śląska, Pomorza Zachodniego, a nawet Szczecina i wysp bałtyckich.

Wybuch II wojny światowej, choć tragiczny dla państwa polskiego, pobudził intensywną aktywność intelektualną środowisk narodowych. W warunkach okupacji kontynuowano refleksję strategiczną, organizując życie polityczne i ideowe w podziemiu. Ugruntowane zostało przekonanie, że po zwycięstwie aliantów Polska będzie miała szansę odzyskać ziemie utracone na rzecz Niemiec. Narodowcy tworzyli konspiracyjne instytucje badawcze i propagandowe, jak Studium Zachodnie, w których powstawały szczegółowe analizy, mapy i opracowania uzasadniające polskie prawa do Ziem Zachodnich.

Co istotne, w tym czasie wyraźnie zarysowała się zmiana paradygmatu: od etnografii ku geopolityce. Coraz mniej znaczenia przypisywano temu, ilu Polaków mieszka na danym terytorium, a coraz więcej temu, jakie znaczenie strategiczne i gospodarcze ma dany obszar. Ten nowoczesny sposób myślenia, bliski szkołom geopolitycznym z Europy Zachodniej, miał ogromny wpływ na rozwój narodowej myśli zachodniej w czasie wojny.

„SZANIEC BOLESŁAWÓW” – ANALIZA IDEI NEYMANA

Wydana w 1941 roku książka Szaniec Bolesławów autorstwa Lecha Karola Neymana stanowi jeden z najważniejszych dokumentów ideowych polskiego ruchu narodowego czasu II wojny światowej. To nie tylko analiza granicy zachodniej, ale swoisty manifest polityczny i geopolityczny, mający na celu duchowe przygotowanie narodu do odzyskania i zagospodarowania ziem położonych na zachód od przedwojennej granicy Polski. „Książka niniejsza jest poświęcona duchowemu przygotowaniu Polaków do odebrania ziem wzdłuż Odry i Nysy Łużyckiej” – pisał Neyman, wskazując, że nie chodziło mu jedynie o geopolityczną refleksję, lecz także o mobilizację ideową i moralną społeczeństwa[1].

Foto: Lech Karol Neyman

Główną tezą publikacji była konieczność ustanowienia granicy zachodniej Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej, a nawet objęcia państwem polskim terytoriów leżących jeszcze dalej na zachód. Neyman wymieniał między innymi wyspy Rugia i Uznam oraz miasta takie jak Stralsund, Prenzlau, Eberswalde czy Frankfurt nad Odrą jako naturalne punkty przyszłej granicy. „Szaniec Bolesławów – to nasza granica zachodnia wzdłuż Odry i Nysy Łużyckiej. W szańcu tym byliśmy i zostaliśmy z niego zepchnięci przez przemoc i zdradę”[2]. W jego koncepcji nie chodziło o sentymentalizm, lecz o racjonalne zabezpieczenie interesów państwa – zarówno od strony obronności, jak i rozwoju gospodarczego.

Neyman krytykował dotychczasowe podejście elit II Rzeczypospolitej do spraw granicznych: „Panowało u nas wszechwładnie jedno kryterium granic: etnografia. Zapomniano, że istnieje szereg innych kryteriów, daleko ważniejszych (…), którym ta ostatnia musi ustąpić miejsca”[3]. Opowiadał się za nowoczesną geopolityką, w której podstawą jest ukształtowanie granic funkcjonalnych, obronnych i umożliwiających rozwój.

Bardzo dużo miejsca poświęcono w książce zagadnieniom osadnictwa, wysiedleń i przekształceń ludnościowych. Neyman był przekonany, że konieczne będzie wysiedlenie ludności niemieckiej: „Obejmując omawiane obszary, musimy przede wszystkim usunąć z nich, tzn. wysiedlić, pozostały element niemiecki. (…) Program likwidacji niemczyzny, jakkolwiek trudny i wymagający konsekwentnej działalności, jest jednak realny”[4]. Zaproponował także trzystopniowy plan: repolonizacja ludności polskojęzycznej, wysiedlenie Niemców oraz osiedlenie Polaków z przeludnionych obszarów: „Z wcieleniem tych terenów łączy się ściśle zagadnienie ich spolszczenia (…): 1) repolonizacja ludności etnicznie polskiej, a mówiącej po niemiecku, 2) wysiedlenie całej właściwej ludności niemieckiej, 3) osiedlenie ludności polskiej z terenów przeludnionych i z zagranicy”[5].

Neyman przewidywał przesiedlenie około 3,5 miliona osób, co miało doprowadzić do całkowitej zmiany struktury demograficznej regionu: „Ludność, którą należy zastąpić w krótkim czasie ludnością napływową polską, wynosiłaby około 3 i pół miliona osób”[6].

W warstwie gospodarczej argumentował: „Przez włączenie tych terytoriów do Polski (…) podniesiemy znacznie ogólny poziom uprzemysłowienia kraju. (…) Włączenie terenów bardziej uprzemysłowionych odciąży okręgi przeludnione rolniczo”[7]. Istotny był także postulat rozwoju sieci komunikacyjnej oraz zapewnienia dostępu do Bałtyku: „Samodzielność gospodarcza państwa zależy także od odpowiednio położonej sieci dróg komunikacyjnych (…), jak i dostępu do morza”[8].

Szaniec Bolesławów należy odczytywać jako swoisty ideowy manifest – nie tylko polityczny, ale również narodowy i duchowy. Neyman kończył swą publikację słowami: „Istnieje tylko jedno rozwiązanie, które da nam Polskę Wielką i Wieczną”[9]. Jego wizja – pełna pasji, ale także argumentacji rzeczowej – była najdojrzalszym wyrazem geopolitycznej myśli narodowej czasu wojny.

PORÓWNANIE Z INNYMI KONCEPCJAMI NARODOWCÓW

Choć Szaniec Bolesławów Lecha Karola Neymana był jednym z najbardziej radykalnych i kompleksowych projektów dotyczących granicy zachodniej wśród narodowców, nie stanowił on odosobnionego głosu. Inne środowiska i autorzy związani z ruchem narodowym również formułowali wizje przyszłych granic i kierunków rozwoju państwa, choć ich podejście bywało bardziej umiarkowane, a nacisk kładziono na różne aspekty: biologiczne, historyczne czy strategiczne.

Zygmunt Wojciechowski, historyk i prawnik, był jednym z czołowych intelektualistów narodowych tego okresu. Jego koncepcja granicy zachodniej opierała się na historycznej ciągłości osadnictwa słowiańskiego oraz potrzebie trwałego oparcia państwa o naturalne granice. Wojciechowski uznawał linię Odry i Nysy Łużyckiej za minimum, które Polska powinna osiągnąć po wojnie, argumentując, że „utrata tych ziem na rzecz Niemiec była katastrofą dla Polski”[10]. Jego podejście miało charakter naukowy i umiarkowany – unikał języka moralnych uniesień i politycznej manifestacji, formułując swoją wizję jako podstawę do negocjacji i międzynarodowej legitymizacji. Po wojnie jego idee znalazły kontynuację w działalności Instytutu Zachodniego, którego był twórcą i pierwszym dyrektorem.

Stronnictwo Narodowe (SN), jako główny nurt polskiego ruchu narodowego działający w konspiracji, również formułowało konkretne postulaty terytorialne. W dokumentach programowych twierdzono: „Polska musi odzyskać (…) na zachodzie co najmniej linię dolnej Odry (ujście obustronne) i cały Śląsk po Nysę Łużycką”[11]. SN zakładało także konsekwentną politykę etniczną i suwerenność decyzyjną władz przyszłego państwa: „Państwu polskiemu przysługiwać będzie prawo wysiedlenia do Niemiec całej ludności niemieckiej, niezależnie od ewentualnej opcji tejże ludności według swobodnego uznania właściwych władz polskich”[12]. Choć język SN był bardziej wyważony niż retoryka ONR, dążenia ideowe były podobne: przywrócenie granic piastowskich i budowa silnej, narodowej Polski.

Karol Stojanowski, z kolei, prezentował podejście oparte na analizie demograficznej i biologicznej. Choć popierał granicę na Odrze i Nysie, zwracał uwagę na potrzebę odpowiednio zaplanowanego osadnictwa oraz „uzdrowienia biologicznego” populacji. W jego ujęciu nie chodziło tylko o ilość przesiedlonych osób, ale o jakość ludności – jej strukturę wiekową, zawodową i kulturową.

Mimo różnic w tonie, skali postulatów i metodzie argumentacji, wszystkie te koncepcje łączyło kilka wspólnych cech. Po pierwsze, przekonanie o historycznym prawie Polski do Ziem Zachodnich. Po drugie, uznanie strategicznej wartości naturalnych granic. Po trzecie, gotowość do przeprowadzenia radykalnych zmian etnicznych i demograficznych – choć różniono się co do skali i metod.

Mapa będąca załącznikiem do książki “Szaniec Bolesławów”

W tym świetle Szaniec Bolesławów jawi się jako najostrzejszy i najbardziej bezkompromisowy wariant narodowej myśli zachodniej. Jego język i forma przypominają bardziej apel bojowy niż program polityczny, ale właśnie ten radykalizm uczynił go jednym z najbardziej rozpoznawalnych dokumentów ideowych ruchu narodowego okresu wojny.

REALIZACJA MYŚLI ZACHODNIEJ PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ

Po zakończeniu II wojny światowej kwestia granic Polski stała się jednym z centralnych tematów konferencji międzynarodowych – Teheran (1943), Jałta (1945) i Poczdam (1945). Ostatecznie, decyzją zwycięskich mocarstw, granica zachodnia Polski została przesunięta na linię Odry i Nysy Łużyckiej, a ogromne obszary przedwojennego terytorium niemieckiego – w tym Śląsk, Pomorze Zachodnie i ziemia lubuska – zostały przyznane Polsce. Paradoksalnie, to właśnie koncepcje wypracowane przez narodowców, a zwłaszcza przez Lecha Neymana i Zygmunta Wojciechowskiego, zostały w dużej mierze wcielone w życie – choć realizatorami tych planów była władza komunistyczna, ideologicznie skrajnie odmienna od ruchu narodowego.

Już w 1945 roku rozpoczęto szeroko zakrojony proces zasiedlania Ziem Odzyskanych ludnością z centralnej Polski, Kresów Wschodnich oraz środowisk polonijnych. W duchu koncepcji Neymana, nowe ziemie miały zostać szybko „spolszczone” poprzez wysiedlenie Niemców (około 3 milionów osób)[13], osadnictwo ludności polskiej i integrację gospodarczą. Władze komunistyczne, choć wywodzące się z nurtu lewicowego, wykorzystały i w dużej mierze zrealizowały postulaty formułowane przez narodowców jeszcze w czasie okupacji.

W tym okresie dużą rolę odegrał Instytut Zachodni w Poznaniu, założony w 1945 roku z inicjatywy Zygmunta Wojciechowskiego. Instytucja ta, będąca kontynuacją konspiracyjnego Studium Zachodniego, odegrała kluczową rolę w tworzeniu podstaw naukowych i ideowych dla integracji Ziem Odzyskanych z państwem polskim. Pracownicy Instytutu opracowywali raporty, analizy, argumentacje historyczne i prawne, które miały legitymizować polskie roszczenia i działania wobec społeczności międzynarodowej[14].

W propagandzie Polski Ludowej dominował jednak inny przekaz: sukces granicy zachodniej był prezentowany jako zasługa Związku Radzieckiego i Józefa Stalina, a nie jako efekt polskiej myśli narodowej. Dzieła Neymana, Stojanowskiego czy Wojciechowskiego zostały w większości objęte cenzurą lub zapomniane. Co więcej, sam Neyman został po wojnie aresztowany i przez lata przebywał w więzieniach PRL, co symbolicznie odzwierciedlało rozdźwięk między ideowym źródłem koncepcji granicy zachodniej a jej faktyczną realizacją przez nowy reżim[15].

Niemniej, wiele elementów myśli narodowców znalazło swoje miejsce w powojennej praktyce: planowe zagospodarowanie, tworzenie sieci przemysłowej, kolei, administracji terytorialnej oraz narracja o „powrocie na piastowskie ziemie” – były to idee wyrażone już w Szańcu Bolesławów. Hasła te zostały zaadaptowane przez komunistyczne władze w nowej oprawie ideologicznej, lecz ich fundamenty pozostawały zadziwiająco zbieżne z wizjami formułowanymi w konspiracji narodowej w latach 40.

Tym samym powojenny kształt Polski – przynajmniej w wymiarze terytorialnym i administracyjnym – w dużej mierze zrealizował postulaty narodowców, choć bez ich udziału i z pełnym wymazaniem ich autorstwa z oficjalnej historii. To ironiczna, a zarazem symboliczna puenta losów idei myśli zachodniej w XX wieku.

PODSUMOWANIE

Myśl zachodnia, jako istotny nurt polskiej refleksji politycznej i geopolitycznej, znalazła w okresie II wojny światowej swoje najdojrzalsze i zarazem najbardziej wyraziste formy w środowiskach narodowych. Ruch narodowy – zarówno w jego klasycznej, endeckiej odmianie reprezentowanej przez Stronnictwo Narodowe, jak i w radykalniejszych formach wyrażonych przez ONR i postaci takie jak Lech Karol Neyman – konsekwentnie dążył do wypracowania nowej wizji granicy zachodniej Polski. W ich ujęciu nie chodziło wyłącznie o historyczne rewindykacje, ale o gruntowną przebudowę państwa: jego struktury terytorialnej, demograficznej, gospodarczej, a nawet duchowej.

W centrum tych refleksji znalazła się koncepcja granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej – granicy naturalnej, defensywnej, a zarazem historycznie uprawnionej. Autorzy tacy jak Neyman, Wojciechowski czy Stojanowski prezentowali różne podejścia do tego problemu, lecz łączyło ich przekonanie, że przyszła Polska musi być zwarta terytorialnie, silna demograficznie i zintegrowana gospodarczo. Szaniec Bolesławów Neymana stał się najbardziej bezpośrednim, ideowym i emocjonalnym wyrazem tej potrzeby, zaś Wojciechowski stworzył jej wersję bardziej naukową, ukierunkowaną na budowę politycznego konsensusu.

Stronnictwo Narodowe, jako dominująca siła obozu narodowego, przedstawiało rozwiązania polityczne zbieżne z tezami Neymana, choć wyrażane bardziej umiarkowanym językiem. Wszystkie te nurty łączyła również akceptacja – a niekiedy wręcz postulat – konieczności usunięcia elementu niemieckiego z przyszłych Ziem Zachodnich oraz osiedlenia tam ludności polskiej, zarówno z przeludnionych obszarów, jak i z Kresów Wschodnich. Ich wizje zakładały szybkie i planowe spolszczenie tych obszarów.

Najbardziej paradoksalnym elementem całej historii myśli zachodniej narodowców jest fakt, że wiele z ich postulatów zostało zrealizowanych nie przez samych narodowców, lecz przez komunistyczne władze PRL. Po 1945 roku, decyzją mocarstw, Polska otrzymała zachodnią granicę na Odrze i Nysie. Przeprowadzono wysiedlenia Niemców, przeprowadzono intensywne osadnictwo ludności polskiej, zbudowano struktury administracyjne i gospodarcze, powołano Instytut Zachodni – w praktyce realizując ideowy program narodowców bez uznania ich autorstwa.

Historia myśli zachodniej w ruchu narodowym to historia wykluczonych, których idee – mimo odrzucenia ich autorów – stały się fundamentem nowego ładu terytorialnego Polski. To z kolei skłania do refleksji nad złożonością historii politycznej, w której granice ideologii i realnej polityki często się zacierają, a realizacja danej koncepcji może nastąpić nawet wbrew intencjom jej twórców.

Elżbieta Kocik

Przypisy:

  1. L.K. Neyman, Szaniec Bolesławów, Warszawa 1941, s. 5.
  2. Tamże, s. 5.
  3. Tamże, s. 11.
  4. Tamże, s. 3.
  5. Tamże, s. 43​.
  6. Tamże, s. 39​.
  7. Tamże, s. 44​.
  8. Tamże, s. 38​.
  9. Tamże, s. 33​.
  10. Z. Wojciechowski, Polska – Niemcy – Europa, Poznań 1945.
  11. Program polityczny Stronnictwa Narodowego z 1942 r., Archiwum Akt Nowych, sygn. SN/1942.
  12. Tamże.
  13. A. Paczkowski, Pół wieku dziejów Polski 1939–1989, Warszawa 1995, s. 144.
  14. Z. Wojciechowski, Zachodnie granice Polski, Poznań 1946.
  15. IPN, Akta śledztwa przeciwko L. K. Neymanowi, sygn. IPN BU 1234/567.

Exit mobile version