Drony na Święto Wojska Polskiego. Warszawa zobaczy nowe systemy
15 sierpnia podczas defilady na warszawskiej Wisłostradzie Wojsko Polskie pokaże lądowe, powietrzne i morskie systemy bezzałogowe, w tym część po raz pierwszy w stolicy. To nie ozdoba parady, lecz sygnał: nowoczesna armia musi widzieć, razić i chronić żołnierza bez niepotrzebnego ryzyka.
Bezzałogowe systemy na Wisłostradzie
Podczas defilady z okazji Święta Wojska Polskiego w Warszawie mają zostać pokazane systemy bezzałogowe używane i wdrażane przez Siły Zbrojne RP. Jak opisał Defence24, chodzi o platformy lądowe, powietrzne i morskie, a część z nich będzie prezentowana w stolicy po raz pierwszy.
To ważna zmiana w języku wojskowej defilady. Czołgi, armatohaubice i samoloty nadal robią wrażenie, ale wojna na Ukrainie brutalnie pokazała, że pole walki należy także do sensorów, małych załóg, operatorów i amunicji krążącej. Polska armia nie może być wyłącznie ciężka. Musi być czujna, rozproszona i zdolna do szybkiego uderzenia.
MON zapowiada, że defilada wojskowa 15 sierpnia rozpocznie się o godz. 12.00 na Wisłostradzie, a równolegle na Bałtyku ruszy parada morska. Władze resortu mówią o największej defiladzie Wojska Polskiego w historii: ponad 300 jednostkach sprzętu Wojsk Lądowych, 60 statkach powietrznych i ponad 20 okrętach w paradzie morskiej. Pisaliśmy szerzej o tym, że Święto Wojska Polskiego 2026 łączy defiladę, paradę morską i pamięć 1920 roku.
Kuna, czyli robot dla żołnierza
Wśród lądowych nowości Defence24 wskazuje Konfigurowalną Autonomiczną Platformę Wielozadaniową Kuna. To gąsienicowy pojazd bezzałogowy opracowany przez Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej. Wersja uzbrojona ma zdalnie sterowany moduł z wielkokalibrowym karabinem maszynowym WKM-Bm kalibru 12,7 mm.
Kuna ma korzystać z czujników LIDAR, kamer i systemów wykrywania. Jej sens nie sprowadza się do efektownego przejazdu przed trybuną. Taka platforma może wspierać piechotę, przewozić ładunki, działać w trudnym terenie i ograniczać ryzyko dla żołnierza. Jeżeli sprzęt bezzałogowy ma realnie wzmacniać armię, musi zejść z folderów reklamowych do plutonów, patroli i zadań przy granicy.
To jest sprawdzian dla państwa. Polska ma zdolnych inżynierów i instytuty wojskowe, ale zbyt często problemem bywa tempo wdrożeń, skala zamówień i konsekwencja finansowania. Sam pokaz nie wystarczy. Narodowy interes wymaga produkcji, serwisu, szkolenia operatorów i amunicji dostępnej w zapasie, nie na slajdzie pokazowym.
Gladius, FlyEye i Warmate
Największą grupę podczas defilady mają stanowić bezzałogowe systemy powietrzne. Defence24 wymienia między innymi system rozpoznawczo-uderzeniowy BSP-U Gladius, wykorzystujący drony rozpoznawcze FT-5 oraz amunicję krążącą Warmate 5 i Warmate 10. To sprzęt, który ma łączyć wykrycie celu, przekazanie danych i uderzenie.
Na trasie mają pojawić się także FlyEye, czyli rozpoznawcze bezzałogowce dobrze znane z zastosowań frontowych, oraz amunicja krążąca Warmate. Do tego dochodzą systemy Wizjer NeoX 2, Defense Orbiter 2B i drony klasy FPV. Właśnie FPV stały się jednym z symboli wojny na Ukrainie: tanie, szybkie i trudne do masowego zwalczania. Dlatego wcześniej zwracaliśmy uwagę, że drony wymuszają zmianę myślenia o bezpieczeństwie na Bałtyku.
Polska lekcja jest prosta. Nowoczesne wojsko potrzebuje całego ekosystemu, a nie kilku efektownych zestawów: rozpoznania, łączności, walki radioelektronicznej, obrony przed dronami i własnej produkcji. Kto ma oczy i zasięg, ten zmusza przeciwnika do krycia się. Kto ich nie ma, wystawia ludzi na ogień.
Morze też będzie bezzałogowe
Nowości dotyczą również Marynarki Wojennej RP. Defence24 zapowiada prezentację podwodnego bezzałogowca Hugin 1000 produkowanego przez Kongsberg. To duży autonomiczny pojazd podwodny, który według opisu branżowego ma 5,45 m długości, 0,75 m średnicy i waży 1150 kg. Może służyć między innymi do precyzyjnego mapowania dna morskiego przy użyciu sonaru obserwacji bocznej.
Bałtyk przestał być spokojnym zapleczem. To przestrzeń kabli, rurociągów, portów, min, okrętów i działań poniżej progu otwartej wojny. Bezzałogowce morskie nie są więc dodatkiem dla pasjonatów techniki. Są elementem walki o infrastrukturę krytyczną, czyli o prąd, przesył danych, handel i bezpieczeństwo portów.
W tym sensie warszawska defilada i gdyńska parada morska mówią o jednym problemie: Polska musi umieć bronić lądu, nieba i morza jednocześnie. Święto Wojska Polskiego ma wymiar pamięci, bo wyrasta z Bitwy Warszawskiej. Ma też wymiar bardzo dzisiejszy. Armia, która czci zwycięstwo 1920 roku, musi równocześnie przygotowywać się do wojny XXI wieku.
Defilada to początek rozmowy
Pokaz sprzętu jest potrzebny. Buduje dumę, uczy obywateli i pokazuje przeciwnikowi, że państwo nie śpi. Ale po defiladzie zostają pytania trudniejsze niż zdjęcia z Wisłostrady: ile systemów trafi do jednostek, jak szybko będą serwisowane, czy operatorzy mają czas na szkolenie i czy polski przemysł dostanie stabilne zamówienia.
Dla Polaków stawką jest bezpieczeństwo własnych granic, własnego nieba i własnych rodzin. Bezzałogowce nie zastąpią żołnierza, lecz mogą sprawić, że żołnierz będzie widział dalej i wróci z zadania żywy. W państwie poważnym właśnie tak mierzy się nowoczesność armii: nie błyskiem parady, lecz zdolnością do obrony narodu w najgorszym dniu.
Źródło: Defence24, Ministerstwo Obrony Narodowej.
Źródło: Defence24
Najczęstsze pytania
Kiedy pokazano drony na Święto Wojska Polskiego?
Systemy bezzałogowe zapowiedziano na defiladę 15 sierpnia na warszawskiej Wisłostradzie, równolegle z paradą morską na Bałtyku.
Jakie systemy bezzałogowe wymienia artykuł?
W artykule wymieniono m.in. platformę Kuna, system Gladius, drony FlyEye, amunicję Warmate, Wizjer NeoX 2, Defense Orbiter 2B oraz podwodny Hugin 1000.
Dlaczego drony są ważne dla Wojska Polskiego?
Według tekstu drony wzmacniają rozpoznanie, uderzenie i ochronę żołnierzy, a na morzu pomagają chronić infrastrukturę krytyczną.
Czytaj też

Ukrainiec wydalony na wniosek ABW. Zakaz wjazdu do Schengen na 10 lat
Straż Graniczna zatrzymała 21 września 61-letniego obywatela Ukrainy, a następnie wydaliła go z Polski na wniosek szefa ABW. Mężcz…

Hiszpania bada 22 przypadki domniemanych nadużyć żołnierzy w Ceucie
Hiszpańskie Ministerstwo Obrony wszczęło wewnętrzne dochodzenie po raporcie Amnesty International dotyczącym traktowania migrantów…

Ukraina: Białoruś wspiera rosyjskie drony przy granicy Polski
Państwowa Służba Graniczna Ukrainy oceniła, że Białoruś wspiera rosyjski system dronowy używany do ataków na zachodnie regiony kra…

TSUE nie zawiesił umowy z Mercosur. Wiśniewska: kompromitacja rządu
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 29 września 2026 r. odmówił zawieszenia decyzji pozwalającej na tymczasowe stosowanie u…
