REKLAMA

REKLAMA

Zygmunt Balicki: Parlamentaryzm – cz. V

248

2. Powstawanie rządów pośrednich

Wychodząc z tych samych pierwotnych form prostej zorganizowanej zbiorowości, wykryć możemy warunki, które wywołują powstanie typu ustrojowego wręcz odmiennej natury. Zwyczajne zgromadzenie, złożone z pierwiastków różnorodnych, mających mało ze sobą wspólnego, niekarnych i niepoczuwających się do solidarności, wymagać będzie silnej dyskrecjonalnej władzy przewodniczącego lub wielkiego uroku i posłuchu, przywiązanych do jego osoby, aby mogło być utrzymane w karbach i zdobyć się na wspólne akty woli. Jeżeli taki sam materiał będzie związany w stowarzyszenie stałe, mające ciągłe praktyczne zadania przed sobą, organ regulujący czynności wewnętrzne musi być z konieczności uzbrojony w przepisy szczegółowe, rozstrzygające wszelkie ewentualne zatargi, i w silną władzę, dającą mu moc nakazania posłuchu tym przepisom, a nawet stanowienia nowych, gdy zajdzie tego potrzeba.

Weźmy inny wypadek: zgromadzenie dostatecznie karne i zgodne, ale mające przeprowadzić wspólnie trudne i złożone przedsięwzięcie, przechodzące kompetencję przeciętnego uczestnika. Wtedy ogół, posiadający nawet pełne i niezaprzeczone prawo zwierzchniczej decyzji, wybierze ciało doradcze, złożone z osób wybitniejszych, zdolniejszych i bardziej doświadczonych, które nakreśli plan działania, a następnie, jeżeli przedsięwzięcie wymaga sprężystości, szybkości i ścisłości w wykonaniu, zamianuje naczelnego kierownika, któremu poruczy przeprowadzenie planu, nadając mu zarazem całą potrzebną do tego władzę wykonawczą. Klasycznym przykładem podobnych przedsięwzięć są działania wojenne, one też dawały zwykle w dziejach początek silnej władzy i rządom pośrednim. Dwa więc, jak widzimy, zasadnicze czyn­niki wpływają na powstanie organu, który dopełnia braki tkwiące wśród społeczności, a sam nie jest prostym przedstawicielem ogółu, ale prawdziwym jego zastępcą.

REKLAMA

Czynnikami tymi są : przede wszystkim brak jednorodności, solidarności i łącznika wewnętrznego śród stowarzyszonych, który musi być zastąpiony przez łącznik zewnętrzny; po wtóre niezdolność do wymaganego przez warunki współdziałania, czy ona będzie absolutną i wrodzoną, czy tylko niedostateczną wobec zadań wyjątkowych; w tym ostatnim wypadku i władza sama będzie wyjątkową, a więc czasową. Pierwszy z tych czynników spowoduje wzmożenie się władzy wewnętrznej, drugi — rozszerzenie zakresu jej kompetencji; stałe połączenie obu daje nam w rezultacie ustrój, w którym bezpośrednie rządy ogółu ustępują miejsca pośrednim rządom organu, w którego ręce złożono władzę nad ogółem. Władza ta, początkowo dobrowolnie ustanowiona przez zbiorowość, może w sprzyjających okolicznościach rozszerzyć samowolnie zakres swego działania i napięcie wywieranego przymusu i z chwilą, gdy zdobędzie taką przewagę, że przestanie się liczyć z aprobatą ogółu, a w razie potrzeby może przymusić opornych do posłuchu, z władzy ustanowionej przemienia się we władzę nadaną i staje ponad zbiorowością.

Przykłady władzy nadanej spotkać możemy nawet w stowarzyszeniach i związkach, niemających charakteru politycznego a tym mniej państwowego. Założyciel sekty religijnej, który nakreśla z góry dogmaty swych wierzeń, zasady postępowania i cały ustrój wewnętrzny stowarzyszenia, obejmuje władzę najwyższą i – siłą swego wpływu i uroku – grupuje około siebie prozelitów i wyznawców, wobec których władza jego jest władzą nadaną. Przymus moralny i karność duchowa zamieniają się tu często na przymus materialny i karność w całym postępowaniu. Wyraźniej jeszcze występuje ten sam czynnik w związkach politycznych, opartych na systemie rekrutowania członków. Władza w tym wypadku, opierająca się tylko na uznanym przez wszystkich wspólnym celu dążeń, potęguje się niezmiernie potrzebą zgodnej, karnej i energicznej akcji i przechodzić może wszystkie stopnie napięcia, aż do dyktatury stojącej na czele jednostki.

REKLAMA

Nie będąc sam przez się organizacją państwową, związek taki przybierać może wszelkie jej formy. Te same czynniki dają początek silnej władzy i rządom pośrednim w ustroju politycznym. W społeczeństwach pierwotnych takim organem, powołanym do sprawowania zastępczych czynności państwowych, jest władza królewska, która z ustanowionej przemienia się pod wpływem okoliczności w nadaną. Grupa rządząca państewek pierwotnych, jest armią na stopie wojennej, zgromadzenie tej armii jest pierwszym ciałem politycznym, a naczelnik jej wojenny jest równocześnie jej królem. W czasie pokoju przewodniczy on tylko zgromadzeniu obywateli, które samo stanowi prawa, sądzi i rządzi, w czasie wojny jednak władza królewska wzrasta tak, iż staje się czasem absolutną; pomiędzy tymi dwoma krańcami mieści się cała skala stopniowań, odpowiadająca różnym szczeblom zakresu i napięcia władzy naczelnika grupy rządzącej.

Gdy rzeczywisty łącznik krwi szczepowej rozcieńcza się i słabnie, wskutek coraz częstszych przymieszek obcych, zjawia się potrzeba duchowego wzmocnienia chwiejącej się jedności: wówczas urabia się tradycja wspólnego pochodzenia od jednego założyciela państwa, któremu przypisuje się boskie pochodzenie. Królowie są wtedy wybierani spośród domniemanych bezpośrednich jego potomków, oni też jedni mogą utrzymywać kult religijny wielkiego przodka i wchodzić w bezpośrednie duchowe obcowanie z bogami szczepu. W ten sposób, nawet w czasie pokoju, król staje się przedstawicielem i zastępcą ludu wobec bóstw, tych potęg wyższych obdarzonych ludzkimi namiętnościami, z którymi utrzymuje się stosunki oparte niejako na umowach i traktatach.

Królowie Grecji i Rzymu byli naczelnikami kultu wspólnego całemu państwu. Kult własny posiadała każda rodzina (familia), każdy ród (gens), każde plemię (tribus); najwyższym łącznikiem widomym tej federacji, przedstawicielem polityczno-religijnej jedności, był król, sprawujący obrzędy specjalne w imieniu całej Civitas. Rządy jego nie są bezpośrednimi rządami nad całym ludem, uchyla się spod nich całe życie wewnętrzne rodzin a nawet rodów. Podobnie jak władca feudalny, panuje on tylko nad hierarchią podwładnych naczelników, którzy ten sam tytuł co i on noszą : w Atenach naczelnik plemienia zwał się Fulobasileus, był więc również królem, tylko niższej jednostki politycznej. Najwyższy kapłan i naczelny dowódca wojskowy stał się z porządku rzeczy przewodniczącym zgromadzenia i najwyższym sędzią w państwie.

REKLAMA

U starożytnych Greków i Rzymian mamy więc całą hierarchię zastępstwa: „familię“ zastępuje niepodzielnie jej głowa — ojciec rodziny ; rody i plemiona mają swych naczelników, którzy są ich przedstawicielami i zastępcami w wielu czynnościach religijnych, politycznych i wojskowych ; król na koniec jest przedstawicielem całości państwowej i zastępcą ogółu obywateli w sprawach powierzonych jego władzy. To samo widzimy u starożytnych Germanów, Sasów, Franków i Normanów. Pierwotnie całe zgromadzenie rycerzy radzi, sądzi sprawy i spory, układa plany wojenne, z biegiem czasu jednak wyłaniają się przywódcy i naczelnicy, rodzaj arystokracji wojennej, która początkowo radzi o mniej ważnych a bardziej złożonych sprawach, później jednak zastępuje w zupełności zgromadzenie wolnych obywateli. Król, początkowo tylko „pierwszy pomiędzy równymi“ wysuwa się coraz bardziej na czoło i rozszerza swoją władzę kosztem podwładnych sobie wodzów. Ciągłość wojen, skoncentrowanie około wypraw zbrojnych całego życia publicznego, prowadzą w sposób konieczny i nieunikniony do stałości przywództwa, i związanej z nim władzy. Grupa rządząca (rycerze), nie mogąc podołać zadaniom coraz bardziej złożonym, zmieniającym się ciągle i niedającym się ująć w karby prastarych obyczajów, nawykła nadto do karności i posłuszeństwa na wojnie, widzi w hierarchii wojskowej naturalnych swych przedstawicieli i zastępców w czasie pokoju i ustępuje im dobrowolnie swej władzy lub pozwala ją sobie odebrać. Król, jako zwierzchnik wojenny, staje się pierwszym urzędnikiem, najwyższym sędzią, rozjemcą sporów między wodzami i przedstawicielem państwa na zewnątrz.

W ten sposób powstaje ustrój polityczny, oparty na zastępstwie, na rządach pośrednich. Mamy więc w pierwotnej grupie rządzącej typu wojennego trzy główne części składowe, trzy siły społeczne, które w dalszym rozwoju form państwowych zetrzeć się ze sobą muszą i doprowadzić do stanowczej przewagi jednej z nich nad innymi: ogół rycerstwa, wyższa hierarchia wojskowa i król jako głównodowodzący siły zbrojnej. Przemagający rozrost każdego z tych zalążków daje początek odmiennym formom ustroju politycznego. Zwykle, z przeniesieniem organizacji wojskowej na grunt stosunków społecznych, rozpoczyna się walka pomiędzy rycerstwem lub w ogóle stanem wolnych obywateli, pełniących służbę wojskową, a możnowładztwem: władza królewska gra rolę rozjemcy, dopóki sama nie wystąpi na widownię jako czynnik przechylający szalę zwycięstwa na jedną stronę, po czym usiłuje ograniczyć wpływ i znaczenie swego wczorajszego sprzymierzeńca i stacza z nim rozstrzygającą walkę o przewagę w państwie.

Wyjątkowo tylko rzesza wolnych obywateli osiąga od razu zwycięstwo stanowcze i zaprowadza rządy bezpośrednie, demokratyczne, w obrębie swego stanu. Tak było w pierwotnych kantonach Szwajcarii. Jeżeli jednak weźmie się pod uwagę, że związkowi szwajcarskiemu dały początek „ziemie wolne“, sprzymierzone później z miastami cesarskimi, że obszar ich był nader szczupły, że w sto lat po zawiązaniu się konfederacji w bitwie pod Sempach nie mieli jeszcze związkowi wspólnego dowódcy, to przyznać wypadnie, że były to warunki do pewnego stopnia wyjątkowe.

REKLAMA

W Polsce prawny triumf rzeszy szlacheckiej i bezpośrednie rządy tego stanu, osiągnięte dzięki poparciu władzy królewskiej (Kazimierz Jagiellończyk), ustąpiły z biegiem czasu miejsca faktycznym rządom możnowładztwa, nieskonsolidowanego politycznie w jedno ciało, co doprowadziło do stopniowej dezorganizacji Rzeczypospolitej. Starszyzna wojskowa pełni z natury rzeczy czynności rady wojennej przy królu; ponieważ przy podziale zdobyczy i rozdziale ziem podbitych dostaje jej się część uprzywilejowana, podnosi się ona wkrótce do stanowiska możnowładztwa śród rzeszy rycerskiej, panów lennych spychających na plan drugi drużynę rycerską i rywalizujących z władzą królewską. Możnowładztwo tworzy ciało doradcze przy osobie monarchy (późniejszy Senat lub Izbę wyższą), może jednak dojść do zupełnej przewagi w państwie, jak to miało miejsce w Anglii w XVIII wieku, dając początek właściwej monarchii parlamentarnej. Może również okazać mniej żywotności społecznej i politycznej, ulec przewadze potęgi panującego i poddać się centralistycznej jego polityce, jak to od razu miało miejsce w Rosji, a w XV dopiero wieku we Francji.

Monarchia nieograniczona jest wynikiem złamania politycznej siły możnowładztwa, któremu przypada wtedy w udziale honorowa służba dworska i piastowanie wyższych urzędów państwowych, a więc wpływ czysto faktyczny na sprawy polityczne. Absolutyzm idzie zawsze w parze z szybkim rozszerzaniem się państwa przez przyłączanie nowych prowincyi. Im bardziej rozszerzanie to nosi cechy podboju i idącego za tern łamania istniejących instytucji i warstw, stojących u ich steru, tym władza nieograniczonego monarchy będzie silniejszą, musi ona bowiem narzucić z góry własną organizację państwową prowincjom, których urządzenia samorządne zostały zniesione. Monarchia absolutna nie ogranicza nigdy swych funkcji do czynności czysto regulujących; do utrzymywania w karbach różnoplemiennych części państwa i ścierających się ze sobą warstw społecznych: musi ona postawić niemal na nogi całą organizację gospodarczą i polityczną, bądź nierozwiniętą wcale, bądź rozprzężoną wśród walk ustawicznych, bądź funkcjonującą niedostatecznie wskutek wrodzonej lub nabytej nieudolności klasy panującej; musi brać na siebie zadania, które gdzie indziej wypełniają należycie sami zainteresowani, zarządzać, nakazywać, dawać inicyatywę i pilnować wykonania.

Stąd powstaje reglamentacja, której granic niepodobna określić z góry; w epoce tzw. „oświeconego absolutyzmu“ obejmuje ona często wszystkie funkcje użyteczności publicznej. Oczywiście, tak skomplikowana i wielostronna machina państwowa wymaga niezmiernie złożonej hierarchii urzędniczej, która jest wykonawcą ogólnym rozkazów najwyższych, ale zarazem instancją samodzielną w przeprowadzaniu szczegółów zarządu. Silna biurokracja jest koniecznym następstwem skoncentrowanej władzy państwowej, zastępującej niedostateczną koordynację samego społeczeństwa i brak należytej samorzutnej jego organizacji; bezsilne i bezwładne społeczeństwo, niemające lub pozbawione możności rządzenia się samemu, musi być zastąpione w swych funkcjach przez silną władzę.

W ustroju, opartym na rządach bezpośrednich, ogół jest źródłem tej władzy, gdyż on jest zarazem siedliskiem energii społecznej; każdy organ wyższy otrzymuje z jego ramienia cząstkę tej władzy, coraz szerszą pod względem swej rozległości, ale coraz węższą pod względem zakresu, a zawsze delegowaną tylko, opartą na ścisłym, odpowiedzialnym i podlegającym ciągłej kontroli pełnomocnictwie. W krańcowych formach ustroju, opartego na rządach pośrednich, władza monarchy, będąca niegdyś pełnomocnictwem tylko, stała się zastępstwem, stała się sama całkowitym źródłem potęgi państwowej i głównym siedliskiem energii społecznej. Każdy podwładny jej organ ma sobie nadaną cząstkę tej władzy, coraz węższą pod względem swej rozległości, ale coraz szerszą pod względem zakresu, w miarę tego, jak zstępujemy po szczeblach hierarchii; jest on odpowiedzialny tylko przed wyższym swoim mocodawcą i przez niego kontrolowany. Całość zadań państwowych dzieli się według ułożonego z góry planu pomiędzy najwyższe organy wykonawcze, które przeprowadzają wśród niższych szczebli hierarchicznych takiż sam podział pracy.

Biurokracja jednak nie pełni bezpośrednio żadnych funkcji społecznych ani gospodarczych, ale sprawuje tylko władzę nad nimi, jest więc oderwaną od społeczeństwa, od jego interesów 1 potrzeb, służy zaś wyłącznie państwu, jego interesom i potrzebom. W monarchii absolutnej biurokracja stanowi właściwą grupę rządzącą. Łatwo zauważyć, że w krajach, w których samorodnie powstała ta forma rządu, arystokracja nie tylko politycznej nie odgrywa roli, ale nie zdołała wytworzyć ekonomicznej nawet siły. Jako warstwa najbardziej kulturalna, zajmuje ona najwyższe posady w hierarchii biurokratycznej i staje się przeto prawdziwą podporą tronu. Państwo przyjmuje nadto na swoją służbę wybitniejsze siły krajowe, niezależnie od ich pochodzenia, i przywiązuje do swych interesów. Wytwarza się w ten sposób grupa rządząca, dobierana drogą rekrutacji, przeniknięta duchem korporacyjnym, popierająca szczerze, często z oddaniem się, władzę, której służy. Bez niej monarchia absolutna nigdy utrzymać by się nie zdołała. Zdarza się też niejednokrotnie, zwłaszcza w państwach wschodu, że grupa rządząca, złożona z hierarchii urzędniczej, posiada de facto całą władzę w swym ręku, monarcha zaś tylko tytularną.

„Im władza panującego jest bardziej pośrednią, tym bardziej rzeczywista jego władza zmniejsza się w danym wypadku. Gdy maszyna państwowa jest znakomicie zorganizowana, funkcjonuje prawie sama przez się, a naczelnik jej, aczkolwiek wszechwładny i absolutny w teorii, nie wie nawet co się w jego imieniu robi, wtedy rola jego sprowadza się do poziomu automatu, który spełnia wolę organów podwładnych, przez niego samego stworzonych“.

Jeżeli próby wyzwolenia się spod tej zależności i chęć sprawowania rządów osobistych grożą otoczeniu pozbawieniem go rzeczywistego wpływu na bieg spraw państwowych, rewolucja pałacowa usuwa zbyt niezależnego władcę i wynosi na jego miejsce następcę, gotowego poddać się woli grupy rzą­dzącej, tych jedynych rzeczywistych obywateli państwa.

Rozpatrzyliśmy warunki i sposób powstania dwóch krańcowych typów ustroju politycznego : jeden z nich polega na rządach bezpośrednich grupy panującej, drugi na rządach zastępczych, zjawiających się tam, gdzie dobrowolne współdziałanie, samorzutna organizacja, solidarność postępowania i wola zbiorowa z jakichkolwiek względów wyrobić się nie mogą. Każdy naród stoi wobec pewnej sumy zadań publicznych, które wypełnione być muszą pod grozą rozkładu; jeżeli społeczeństwo z jakichkolwiek względów wziąć ich na siebie nie chce lub nie może, ciężar ten musi podjąć państwo i drogą przymusu zaprowadzić niezbędną kooperację. Władza organów kierowniczych będzie tym silniejszą i bardziej skoncentrowaną, im słabszą jest zdolność do rządów bezpośrednich śród ogółu obywateli. Teraz rozpatrzymy z kolei naturalną ewolucję dwóch zasadniczych typów ustroju pod wpływem ogólnego postępu społecznego, co nam pozwoli odróżnić te formy, które stanowią tylko ich etapy rozwojowe i zaliczyć je do właściwych kategorii.

Zygmunt Balicki

—-
Zygmunt Balicki urodził się 30 grudnia 1858 r. w Lublinie, w tym mieście uczęszczał też do gimnazjum. Studiował w Petersburgu, angażując się w owym czasie w działalność środowisk socjalistycznych. Współpracę z socjalistami kontynuował także po opuszczeniu Rosji i osiedleniu się we Lwowie: z Bolesławem Limanowskim powołał socjalistyczno-niepodległościowe ugrupowanie „Lud Polski”. Zagrożony wydaniem Rosjanom, wyemigrował do Szwajcarii, gdzie kontynuował studia w Zurychu i Genewie, uzyskując stopień doktora i stając się członkiem-korespondentem Międzynarodowego Instytutu Socjologicznego. Kolejnym etapem w jego ewolucji ideowej była współpraca z Z. Miłkowskim w ramach Ligi Polskiej. Sam Balicki założył Związek Młodzieży Polskiej – tzw. Zet (1887). Wraz z Romanem Dmowskim zakładał Ligę Narodową, a następnie Stronnictwo Demokratyczno-Narodowe, stając się jednym z czołowych publicystów i polityków środowiska. Artykuły zamieszczał głównie w „Przeglądzie Wszechpolskim” i „Przeglądzie Narodowym”. Zmarł 12 września 1916 r. w Piotrogradzie. Oprócz licznych tekstów publicystycznych, Balicki był autorem cenionych prac socjologicznych i z teorii polityki, m.in. “Parlamentaryzm” (1900) i “Psychologia społeczna” (1912).