REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

“Żółte kamizelki” ustawiają gilotyny: “Macron nie chce zrezygnować, więc postanowiliśmy go osądzić w staroświecki sposób”

4757

– Macron nie chce zrezygnować, więc postanowiliśmy go osądzić w staroświecki sposób. Może jest to wredne, ale trudno jest zachować spokój w stosunku do ludzi, którzy nami gardzą – tak ustawienie gilotyny stworzonej przez protestujących przeciw polityce prezydenta Macrona tłumaczył Laurent z Le Puy-en-Velay w regionie Owernia-Rodan-Alpy, w departamencie Górna Loara.

Przyznaje w rozmowie z regionalnym portalem lacommere43.fr, że “żółte kamizelki” stojące przy gilotynie doceniają wsparcie otrzymywane przez kierowców i kierowców ciężarówek.

– Na 10 samochodów, kierowcy 8 lub 9 zachęcają nas. Niektórzy dają nam pieniądze na dostarczenie nam kawy lub coś do jedzenia.

Reklama / Advertisement

Gilotyny pojawiły się też w kilku innych miejscach.

– Kiedy Francuzi chcą przypomnieć tym u władzy, że są ich przedstawicielami, a nie panami… mają kilka potężnych symboli – pisze kobieta, która pokazuje narzędzie egzekucji mające jakoby stać w Paryżu.

Podczas rewolucji francuskiej gilotynę udoskonalono i zastosowano na wielką skalę jako standardowe narzędzie wykonywania egzekucji w całej Francji. W ten sposób gilotyna stała się symbolem terroru z czasów rewolucji francuskiej. Nazwa gilotyna pochodzi od nazwiska pomysłodawcy zastosowania tego urządzenia, deputowanego do Zgromadzenia Narodowego z Paryża i chirurga Josepha Ignace Guillotina. Ostatnia w historii egzekucja na gilotynie odbyła się we Francji 10 września 1977 r., gdy za zamordowanie Francuzki stracono tunezyjskiego imigranta Hamidę Djandoubiego.

Reklama / Advertisement

za: lacommere43.fr

Reklama / Advertisement