Ziemkiewicz miażdżąco o zmianach w ustawie o IPN: Rejterada i ośmieszenie się

Red. Rafał Ziemkiewicz z tygodnika “Do Rzeczy” nie zostawił suchej nitki na Prawu i Sprawiedliwości, które w błyskawicznym tempie znowelizowało ustawę o IPN. Zmiany przyjęte przez Sejm oznaczają, że uchylony został art 55a, który oznaczał możliwość karania więzieniem za przypisywanie Polsce i Polakom odpowiedzialności za zbrodnie niemieckiej III Rzeszy.

– Nie wiem co było większą masakrą: przyjęcie tej ustawy czy wycofanie się z niej teraz. Chyba jednak najgorszy był styl, w jakim się to wszystko działo – komentuje publicysta.

REKLAMA/Advertisement

W swoim komentarzu dla portalu DoRzeczy.pl, Ziemkiewicz przypomina, że sam proces uchwalania ustawy w styczniu bieżącego roku był chaotyczny i pozbawiony konsultacji z Instytutem Pamięci Narodowej i Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Dziennikarz zauważa, że towarzyszyła temu patriotyczna retoryka:

– Przyjęto to z zaskoczenia, zupełnie nie wiadomo po co. Potem długo trwała obrona godnościowa, retoryka “nie oddamy ani guzika od munduru”. (…) A teraz nagle po tym wszystkim kompletna rejterada, ośmieszenie się i wygłupienie – dodaje.

REKLAMA/Advertisement

Ziemkiewicz zaznacza, że rejterada PiS i uległość wobec środowisk żydowskich jest ośmieszeniem się przez obóz rządzący i może oznaczać wielkie straty, ale zaznacza, że nie ma obecnie środowiska, które mogłoby szybko przejąć rozczarowany elektorat:

PiS po prostu się ośmieszył i to jest ogromna dla niego strata. Czy to się przełoży na wyniki sondażowe trudno przewidzieć, bo stale nie widać alternatywy dla PiS-u. I to jest jedyne na co ta partia może liczyć. Dopóki nie ma kogoś, kto przejmie głosy rozczarowanych, dopóty PiS ma czas, żeby utraconą twarz odzyskać – mówi.

REKLAMA/Advertisement

Rafał Ziemkiewicz dodaje, że Prawo i Sprawiedliwość swoją uległością wobec środowisk żydowskich i Izraela zirytowało Polaków, którzy poważnie traktują patriotyzm i tradycję. Publicysta uważa, że partia rządząca nie może pozwolić sobie na takie kroki:

– Tak czy owak, to jest dla PiS-u szczególnie potężna strata, ponieważ traci w tym elektoracie, na który mógł liczyć. Połączenie bezradności wobec imigracji, ustawy 447, uległości okazanej wobec Żydów, ośmieszenie się, pokazanie, że ta cała buńczuczność była na pokaz i bez podstaw to jest to, co irytuje elektorat o wrażliwości bardziej patriotycznej i tradycjonalistycznej. I tu jest strata. Bo oburzenie w kręgach lewicy i obalonych elit może sobie PiS lekceważyć, natomiast oburzenia Polaka katolika absolutnie lekceważyć nie powinien – podsumowuje Ziemkiewicz.

za: DoRzeczy.pl