REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Żebrowski o roszczeniach i stosunkach polsko-żydowskich: Wszystko, co najgorsze, dopiero przed nami.

1377

Leszek Żebrowski – znany historyk, publicysta i autor książek skomentował w rozmowie z red. Luizą Dołęgowską z portalu fronda.pl to, co działo się w 2018 roku w kwestii stosunków polsko-żydowskich i dwóch niezwykle ważnych ustaw: nowelizacji ustawy o IPN, która została zmieniona pod naciskiem Izraela oraz uchwalonej w USA JUST Act s.447, która może doprowadzić do zmuszenia Polski do wypłaty tzw. żydowskich roszczeń.

– Wszystko co najgorsze, jest dopiero przed nami. Trwa obudowa pseudo-prawna i medialna Polski w taki sposób, aby przyzwyczaić tzw. światową opinię publiczną do myśli o niezliczonych polskich winach. Wtedy przyjdzie pora na realizację konkretnych roszczeń a nawet posłużenie się przemocą (np. zabór polskiego mienia). Nam się wydaje, że to tylko i wyłącznie jakaś gra pozorów, że to wszystko jest jakieś nierealne, bo jak to? Polska winna? Jeszcze gorsze jest to, że siły międzynarodowe i ponadnarodowe mają w Polsce mocno usadowioną agenturę – swoistą V kolumnę, która już nawet nie czeka na konkretne polecenia, ale sama stara się odgadywać życzenia mocodawców zewnętrznych. To wszystko dzieje się na naszych oczach – mówi.

Publicysta komentując sprawę ustawy o IPN i wycofania się z jej zapisów pod naciskiem Izraela i środowisk żydowskich dodaje, że międzynarodowe siły wrogie Polsce przekonały się, że nasz kraj jest bezbronny.

Reklama / Advertisement

– Wydawało się, że oprócz sromotnego “zwycięstwa” partii rządzącej zyskamy przynajmniej swobodniejsze prawo mówienia o tym wszystkim, iż zamiast paraliżującego strachu pojawi się więcej odwagi, zacznie się jakaś konsolidacja (przynajmniej na tej płaszczyźnie) sił patriotycznych, szczerze zatroskanych o nasz wspólny los. Tak się jednak nie stało. Czy naprawdę tak dużo brakuje do narzucenia nam jeszcze bardziej restrykcyjnej, nieformalnej cenzury? Dziś mówienie prawdy, choćby w najbardziej łagodny sposób o stosunkach polsko-żydowskich uchodzi za akt odwagi!

– Jeśli przyjęta, a następnie pośpiesznie wycofana nowelizacja ustawy o IPN nie była doskonała (a cóż takie jest?), to można było w to miejsce przyjąć coś lepszego, co pozwoliłoby na walkę z deformacją prawdy historycznej i moralnej, i podjęcie walki w zakresie zwalczania oczywistych kłamstw. W to miejsce nie mamy teraz nic, ponadto wylała się w świecie wobec Polski ogromna fala nienawiści, którą można porównać z niszczącą falą tsunami. Siły nam wrogie przekonały się, że nie jesteśmy zdolni do jakiejkolwiek obrony. To dalsza utrata naszej suwerenności. Bo jak ocenić fakt, że nasze projekty ustaw są “konsultowane” z ośrodkami zewnętrznymi, które – jeśli powiedzą “nie”, natychmiast odnoszą sukces? Od tej pory można już mówić, że kłamstwa nie będą miały granic, można z nami robić wszystko, co tylko się zechce… – dodaje.

Żebrowski określa postawę polskich władz wobec Izraela i USA “leżeniem plackiem” i dodaje, że “dobra zmiana” przede wszystkim będzie straszyć powrotem Platformy Obywatelskiej do władzy zamiast skupić się na “eskalacji terroru (tak, terroru) politycznego i medialnego ze strony UE i środowisk żydowskich”.

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

– “Dobra zmiana” liczy na jedną rzecz – zagubieni w tym wszystkim wyborcy mogą być, i będą straszeni alternatywą: jeśli nie my, to wicie rozumicie, tamci wrócą do władzy, a przecież wiadomo, jak było. Ten czynnik z pewnością zadziała i “dobra zmiana” ma szanse wygrać po raz kolejny. Ale czy tylko o takie zwycięstwo powinno chodzić? Powinna przecież walczyć o większość bezwzględną (o co jednak będzie bardzo trudno) a przede wszystkim – o większość konstytucyjną! Wtedy dobre zmiany mogłyby być wcielane w życie. Tak się stało na Węgrzech. Tam też są bardzo ostre podziały wewnętrzne, ale rozdział “starego” od “nowego” jest coraz bardziej wyraźny. U nas podziały bywają dramatyczne nawet w rodzinach, ale co z tego? Konieczna byłaby ofensywa propagandowa, aby pokazywać eskalację terroru (tak, terroru) politycznego i medialnego ze strony UE i środowisk żydowskich. A mamy do czynienia z postawą, która prowadzi donikąd. Władza co innego mówi i co innego robi – mówi Leszek Żebrowski

za: fronda.pl

Reklama / Advertisement