REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Żebrowski: Narodowe Siły Zbrojne a kwestia ukraińska [WIDEO]

464

O stosunku NSZ do Ukraińców mówił Leszek Żebrowski podczas spotkania zorganizowanego w lutym ub.r. w Chrzanowie. Omawiając politykę asymilacyjną II RP, terror OUN skierowany przeciw polskim urzędnikom państwowym i spowodowane nim represje przeszedł do wybuchu wojny i omówienia ukraińskiej rebelii na Kresach we wrześniu 1939 r.

– Gdy w 1942 r. powstają Narodowe Siły Zbrojne, już w pierwszej swojej deklaracji ideowej stwierdzają: “NSZ, stając na straży bezpieczeństwa i porządku odbudowującego się państwa, wystąpi zdecydowanie przeciw próbom uchwycenia władzy przez komunę oraz przeciw wszelkim elementom anarchii i ośrodkom terroru politycznego, niedopuszczającego do stanowienia przez Naród Polski o Jego ustroju i formie rządów”. Nawet znane już dzisiaj kontrwywiadowcze dokumenty niemieckie mówią jasno, że NSZ nie tylko domagały się granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, włączenia Prus Wschodnich do Polski, ale głosiły niebezpieczeństwo sowieckie i ukraińskie. Już wtedy, kiedy wydawało się, że ono wcale nie istnieje – opowiada Żebrowski, wspominając również o broszurce z 1943 r. pt. “O co walczą Narodowe Siły Zbrojne?”autorstwa Jana Lilpopa ps. “Andrzej Rawicz”, żołnierza Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy i Narodowych Sił Zbrojnych. W niej stwierdzano, że granica wschodnia miała pozostać zachowana.

– Ze względów polityczno-wojskowych i ludnościowych nie możemy rezygnować z tych ziem. Nie mniejsze znaczenie mają względy wojskowo-gospodarcze. Podole, Wołyń i Małopolska Wschodnia to ziemie urodzajne. Polesie zaś ważne jest ze względów strategicznych, rozdzielając front przeciwnika – pisał Lilpop.

Reklama / Advertisement

Reklama / Advertisement