REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Zabójca Adamowicza chciał wedrzeć się do Pałacu Prezydenckiego: “Chciał zrobić coś dużego, o czym wszyscy będą mówić”.

2271

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, powołując się na informacje od śledczych, zabójca Pawła Adamowicza – Stefan W. zaledwie dzień po wyjściu z zakładu karnego usiłował w nocy wtargnąć na teren Pałacu Prezydenckiego w Warszawie.

Zarówno spotkanemu koledze z więzienia, spotkanemu już na wolności jak i rodzinie mówił, że „chciał zrobić coś dużego, o czym wszyscy będą mówić” i dokona czegoś, „co będzie słynne na cały świat”. Prosto spod bramy zakładu karnego taksówką pojechał na lotnisko, skąd samolotem odleciał do Warszawy. Tam balował w kasynie, w którym przegrał sumę 2 tysięcy złotych, którą zwrócono mu z więziennego depozytu. Dopiero potem usiłował dostać się do Pałacu Prezydenckiego na Krakowskim Przedmieściu.

Nie udało mu się, więc wsiadł w pociąg i bez biletu, ponieważ przegrał wszystkie pieniądze, wrócił do rodzinnego Gdańska.

Reklama / Advertisement

Dzisiaj pojawiła się kolejna informacja o tym, że Stefan W. mógł nie działać sam podczas zamachu na Adamowicza.

za: tvp.info

 

Stefan W. mógł mieć wspólników. Służby specjalne nie wykluczają kolejnego ataku.

Reklama / Advertisement

Reklama / Advertisement