“WP”: Donald Tusk zlecił firmie sondażowej badania dotyczące jego szans w wyborach przydenckich. Wynik go nie zadowala

Jak informuje “Wirtualna Polska”, Donald Tusk zamówił w jednej z działających w Polsce sondażowni badanie, które miało ustalić jakie szanse ma, gdyby zechciał wystartować w wiosennych wyborach prezydenckich w 2020 r.

– Taki prezydencki sondaż na prywatny użytek to koszt 20-30 tys. zł. Tuska stać, by zlecić i zapłacić za takie badanie – przyznał pracownik takiej firmy.

REKLAMA/Advertisement

Przewodniczący Rady Europejskiej “wolał zamówić badanie sam i nikim o jego wynikach publicznie nie informować”, przyznała osoba z jego otoczenia.

– Bo politycy nie ufają sondażom publikowanym przez media. Zawsze widzą w tym jakiś spisek: że dlaczego akurat w “Wyborczej” czy TVN takie a nie wyniki, że to kreacja, że to pompowanie tego polityka czy innego – dodała.

REKLAMA/Advertisement

Wyniki były jednak mocno rozczarowujące.

– Badania prezydenckie pokazują, że Donald ma zbyt duży elektorat negatywny, a to jeden z najistotniejszych czynników w tych wyborach. Dlatego Tusk po wyborach mówił, że opozycja musi postawić na kandydata, który ma szanse zebrać elektorat szerszy niż tylko Platformy, a nawet podebrać głosy Andrzejowi Dudzie. Donald wie, że on sam takich szans nie ma – powiedział portalowi rozmówca.

REKLAMA/Advertisement

– Tusk wciąż wzbudza złe emocje u wielu, kojarzy się ze “starymi czasami”. A młodzi nie chcą powrotu do tego, co było – dodał niewymieniony z nazwiska polityk Platformy Obywatelskiej.

Wg sondażu oko.press z zeszłego tygodnia, aż 44 % wyborców odrzuca możliwość głosowania na Tuska.

– Odrzucenie Tuska jest najsilniejsze wśród ludzi w wieku 60 plus (53 proc.) a zwłaszcza najstarszych mężczyzn (59 proc.), najsłabsze wśród czterdziestolatków (36 proc.). Szokująco duże wśród osób z wykształceniem zawodowym (60 proc.), mieszkańców wsi (49 proc.) i najmniejszych miast (56 proc.). Małe w największych miastach (25 proc.) i wśród ludzi po studiach (30 proc.), ale w obu tych kategoriach Kosiniak-Kamysz i Kidawa-Błońska odpychają mniej wyborców. Głosowanie na Tuska wyklucza też 56 proc. osób z dochodem netto miesięcznie do 1500 zł, ta niechęć spada wraz z dochodami aż do 32 proc. w grupie 7 tys. plus – czytamy.

za: oko.press
wp.pl