REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Legenda o św. Wojciechu – najnowsza animacja Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie [WIDEO]

485
“Legenda o św. Wojciechu …” to najnowsza animacja Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie – muzeum, którego zbiory są związane z polskim wczesnym średniowieczem oraz z historią Gniezna i okolic. Placówka gromadzi eksponaty archeologiczne oraz kultury materialnej i sztuki od wczesnego średniowiecza do czasów współczesnych, w tym szczególnie zabytki i archiwalia związane z historią Gniezna i ziemi gnieźnieńskiej.

Film opowie Wam historię człowieka, który okazał się niezwykle ważnym dla początków naszej państwowości. Ten czeski duchowny, obrany później pierwszym patronem Polski urodził się ok. 956 r. w możnej rodzinie Sławnikowiców w Lubicach (Czechy). Ojciec jego, Sławnik, był głową możnego rodu, spokrewnionego z dynastią saską, panującą wówczas w Niemczech. Matka św. Wojciecha, Strzeżysława, pochodziła również ze znakomitej rodziny, być może z Przemyślidów, którzy wówczas rządzili państwem czeskim.

Z wdzięczności dla metropolity Magdeburga, pod którego opieką się kształcił, przybrał sobie jego imię i jako Adalbert figuruje we wszystkich późniejszych dokumentach. Pod tym imieniem jest znany i czczony w Europie. Wojciech był pierwszym biskupem narodowości czeskiej w Czechach. Wszedł do swojej biskupiej stolicy, Pragi, boso. Miał wtedy zaledwie 26 lat.

Reklama / Advertisement

W 996 r. biskup udał się do Polski z postanowieniem oddania się pracy misyjnej wśród pogan. Bolesław Chrobry chciał zatrzymać Wojciecha u siebie jako pośrednika w misjach dyplomatycznych. Kiedy jednak Wojciech stanowczo odmówił i wyraził chęć pracy wśród pogan, powstała myśl nawrócenia Wieletów na zachodzie. Z powodu jednak trwającej tam wówczas wojny ostatecznie urządzono wyprawę misyjną do Prus. Bolesław Chrobry dał Wojciechowi do osłony 30 wojów. Biskupowi towarzyszył tylko jego brat – bł. Radzim i subdiakon Benedykt Bogusza, który znał język pruski i mógł służyć za tłumacza. Na ziemiach Prusów Wojciech uderzony toporem lub włócznią w serce został zabity przez pogańskiego kapłana, który – według żywotów – miał wcześniej stracić w walkach z Polakami brata. Ciału odcięto głowę i nabito na pal wyrazem hańby.

Po pewnym czasie wypuszczono na wolność bł. Radzima i kapłana Benedykta z propozycją do króla Polski oddania ciała św. Wojciecha za odpowiednim okupem. Król Polski sprowadził je najpierw do Trzemeszna, a potem uroczyście do Gniezna. Cesarz Otto III na wiadomość o śmierci męczeńskiej przyjaciela, natychmiast zawiadomił o niej papieża z prośbą o kanonizację. Była to pierwsza w dziejach Kościoła kanonizacja, ogłoszona przez papieża, gdyż dotąd ogłaszali ją biskupi miejscowi.

W marcu roku 1000 cesarz Otto III odbył pielgrzymkę do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie. Wtedy – podczas spotkania z Bolesławem Chrobrym – została uroczyście proklamowana metropolia gnieźnieńska z podległymi jej diecezjami w Krakowie, Kołobrzegu i Wrocławiu. Otto III opuścił Polskę obdarowany relikwią ramienia św. Wojciecha. Jej część umieścił w Akwizgranie, a część na wysepce Tybru w Rzymie, w obu miejscach fundując kościoły pod wezwaniem św. Wojciecha.

Reklama / Advertisement

Reklama / Advertisement