Włochy: Imigranci ze statku zeszli na Lampedusę. Wszystko wbrew woli włoskich władz.

Z zacumowanego w porcie na włoskiej wyspie Lampedusa żaglowca Alex zeszło 40 imigrantów, którzy przez kilka godzin zostawali na pokładzie jednostki. Ich przybyciu i wejściu na brzeg sprzeciwiał się wicepremier i szef włoskiego MSW Matteo Salvini.

Statek organizacji Mediterranea Saving Humans wpłynął do portu pomimo zakazu władz w Rzymie oraz groźby interwencji służb. Wicepremier Salvini zakaz wpływania do portu tłumaczył faktem, że organizacja “lekceważy włoskie prawo i pomaga przemytnikom migrantów”.

Wszystko to zostało zignorowane i statek wpłynął do portu argumentując to dramatyczną sytuacją higieniczno-sanitarną. Początkowo odmówiono przybyszom zejścia na brzeg, ale po protestach organizacji najpierw z powodu odwodnienia czworo imigrantów zabrano do szpitala, a następnie w asyście Gwardii Finansowej pozostałych sprowadzono na brzeg, a jednostka została skonfiskowana.

Włoskie MSW zaznaczyło, że załoga statku została objęta śledztwem ws. nielegalnej imigracji. To kolejny taki przypadek – tydzień temu na Lampedusę wpłynął statek Sea Watch 3, również wbrew zakazom włoskich władz. Niemiecka kapitan Carola Rockete została aresztowana, ale włoski sąd zwolnił ją po naciskach lewicy. Wygląda więc na to, że organizacje biorące udział w ściąganiu nielegalnych imigrantów z Afryki znalazły sposób na włoskie władze – ignorowanie wszelkich zakazów i ostrzeżeń.

za: polsatnews.pl

REKLAMA/Advertisement