Williams w końcu wybrał kierowcę. Putin się cieszy

Zepół Williamsa ostatecznie zdeycował się kto pojedzie w jego barwach w tym sezonie w Formule 1. Wybór padł na rosyjskiego kierowcę Siergieja Sirotkina.

Sirtotkin załatwil sobie start w F1 rzutem na taśmę. Bardzo dobrze wypadł w testach na torze w Abu Zabi, mówiło się nawet, że lepiej od Kubicy. Ale przede wszystkim stały za nim również większe pieniądze, które ostatecznie zdecydowały,, że to on pojedzie w zespole Williamsa w najbliższym sezonie.

REKLAMA/Advertisement

Oprócz umiejętności każdy kierowca, który chce startować w F1 musi bowiem przyprowadzić zamożnych sponsorów. Sirotkin został wsparty 15 milionami euro. Tak bogatych sponsorów nie miał Robert Kubica. Wsparcie finansowe dla Kubicy to było maks 7 mln dolarów.

Ciekawym wątkiem jest sprawa sponsorów rosyjskiego kierowcy. Spekuluje się, że za tym, że otrzymał on tak duże wsparcie finansowe może stać sam Władimir Putin.
Sirotkin należy do rosyjskiej stajni, która wykłada tak gigantyczną kwotę na udział tego kierowcy w F1.

REKLAMA/Advertisement

Jak pisał portal Money.pl:

SMP Racing założył Boris Rotenberg, rosyjski miliarder, który wraz z bratem Arkadym stworzył wspólnie SMP Bank (ma ponad 100 oddziałów w 40 rosyjskich miastach, nadzoruje działanie ok. 900 bankomatów). Obaj świetnie znają się z Władimirem Putinem.

Ta znajomość ma trwać wręcz od dzieciństwa. Również bracia podzielają wspólne zamiłowanie do sportu. W tym do sztuk walki, które mieli wspólnie z Putinem trenować. Przypomnijmy, że Putin posiada czarny pas judo. Dlatego portal Money.pl zauważa dalej:

REKLAMA/Advertisement

Możliwe, że właśnie ta wspólna pasja złączyła losy braci z Putinem na tyle, by uważano ich za bliskich powierników prezydenta Rosji. Wskazówka jest jeszcze jedna – znajomość przełożyła się też na wielomiliardowy majątek braci. Choć oficjalnie nie mówi się, że bezpośrednio pomógł im Putin, to jednak na czasy jego kadencji przypadają wygrane przez braci liczne przetargi i inne lukratywne kontrakty z państwowymi spółkami.

W tym roku jeden z wyścigów F1 ma się odbyć w Soczi. Nie jest tajemnicą, że będzie oglądał go z trybun Putin. Przywódca Federacji Rosyjskiej ma się więc z czego cieszyć.