Wielkie uczucie imigranta i 71-letniej Szwedki. Poprzedni mąż odszedł po otrzymaniu stałego pobytu

Historia jak z bajki lub romansu “Harlequina”. 71-letnia Szwedka Maire Pehkonen, wychodzi za pochodzącego z Gambii 34-letniego Sanneha. Poznali się w 2014 r., gdy Maire była na wakacjach w tym afrykańskim kraju. Uprzejmy gest z jego strony spowodował, że znalazła go na Facebooku i tak zaczął się internetowy romans. Często widywali się na Skype. Nie rozmawiali jednak, gdyż dźwięk nie działał. Po paru miesiącach zdecydowali się wziąć islamski ślub w grudniu ub.r. w stolicy Gambii, Banjulu. Wszelkie koszty pokryła panna młoda.

– Życie jest krótkie, a ja chcę się bawić – mówi Maire. Jest pewna wierności swojego wybranka. Po wielu miesiącach oczekiwania, para spędziła w hotelu w Gambii swoją pierwszą noc. Jednak Szwedka uważa, że i tak seks nie jest tu najważniejszy – Najważniejsza rzecz to być ze sobą i nie pozostać samotnym.

REKLAMA/Advertisement

Maire nie zrażają nawet dwa wcześniejsze przypadki. Związała się kolejno z dwoma imigrantami w wieku ponad 20 lat. Jeden odszedł, gdy cos zaczęło się między nimi psuć. Drugi zaraz po otrzymaniu zezwolenia na stały pobyt w Szwecji. Zazwyczaj trwa to od jednego do dwóch lat, aby uzyskać zezwolenie na pobyt czasowy w przypadku gdy obywatel szwedzki poślubi cudzoziemca. Od dnia ślubu muszą minąć kolejne dwa lata, aby uzyskać prawo stałego pobytu.

Na razie szwedzkie służby imigracyjne robią trudności i Sanneh nie może dołączyć do Maire, gdyż ta ma … za małe mieszkanie. Maire zamierza jednak odwołać się od decyzji. Na razie oszczędza pieniądze, by odwiedzić męża w Gambii na kilka tygodni w grudniu.

REKLAMA/Advertisement

za: expressen.se