Wielka Brytania wraca do węgla kamiennego

Aby nie było w tej sprawie nieporozumień, to trzeba od razu zaznaczyć, że rząd Wielkiej Brytanii wywiązał się z wszystkich swoich obietnic dotyczących zamknięcia kopalń węgla kamiennego. Ostatnia podziemna kopalnia w Wielkiej Brytanii została zamknięta w grudniu 2015 r. Rząd brytyjski nie zmienił w tej sprawie zdania i nadal podtrzymuje swoją obietnicę likwidacji do 2025 r. wszystkich swoich elektrowni węglowych.

Jakim cudem zatem kraj ten wbrew własnemu rządowi, bez jego pozwolenia i kapitałów może wznowić eksploatację węgla kamiennego? Jak się okazuje jest to możliwe, gdyż poprzednio górnictwo węglowe, które było motorem industrializacji kraju w XIX i XX wieku przestało obecnie pełnić tę rolę, na rzecz bardziej nowoczesnych źródeł energii. Nowym inicjatywom wydobycia węgla pomaga duża samodzielność lokalnych władz Zjednoczonego Królestwa, które pozwalają na decyzje w sprawach dotyczących ekonomicznych inicjatyw inwestycyjnych realizowanych z własnych środków. W ten sposób problem wydobycia węgla kamiennego z relacji rządowych przeszedł na niższy szczebel administracyjny. Ten zaś, mimo wszystkich zastrzeżeń ekologicznych okazał się bardziej wyrozumiały dla tego rodzaju inwestycji. Dokładniej to stał się wręcz zainteresowany budową nowych zakładów wydobywczych na swoim terenie. Przyczyny były zarówno socjalne (zwiększone zatrudnienie), jak i czysto ekonomiczne (podatki i dochody). Wydobywany w Wielkiej Brytanii węgiel jest tańszy od obecnie importowanego węgla z USA, Kanady, Rosji i Australii w ilości ok. 45 mln ton. Tej lokalnej ekonomii sprzyja wysoka jakość węgli koksowych, które Wielka Brytania musi importować dla swego przemysłu stalowego.

Dominacja górnictwa odkrywkowego

Są to nowoczesne, niewielkie odkrywkowe kopalnie węgla kamiennego działające od początku XXI w. To dobrze zorganizowane, na ogół bezwypadkowe, prywatne kopalnie, zatrudniające od kilkunastu do 100 – 200 ludzi w największych obiektach. Wykorzystano tu sytuację, że węgiel występuje na trenie Wielkiej Brytanii od Szkocji na północy po Walię na południu. Są to zakłady wydobywające od ok. 0,5 mln do 3.5 mln ton rocznie. Te najmniejsze z nich uzyskują wydajność na jednego zatrudnionego górnika ok. 6 tys. ton rocznie, a największe z nich osiągają rekordowe wskaźniki należące do najwyższych na świecie w wielkości ok. 70 tys. ton.

REKLAMA/Advertisement

Dla porównania wydajność najlepszych polskich kopalń Zagłębia Lubelskiego wynosi ok. 1000 ton, a Górnośląskiego ok. 700 ton rocznie. Odkrywek tych jest już kilkanaście. Gminy, na terenie których są one położone, na ogół chętnie wydają zezwolenia na wydobycie z nich węgla. Sprzyja temu utrzymujące się w Wielkiej Brytanii, powszechne przekonanie, że węgiel stał się podstawą przemysłowej potęgi tego kraju. Lokalne banki bez żadnych problemów udzielają kredytów na rozwój odkrywkowej eksploatacji węgla kamiennego, mając zaufanie do fachowych kompetencji ich organizatorów i właścicieli. Kilka nowych wniosków na otwarcie tego rodzaju eksploatacji aktualnie czeka na pozytywne decyzje administracyjne. Jednocześnie narasta sprzeciw organizacji ekologicznych dla istniejących i budowania nowych odkrywek węglowych. Przypominają one, że spalanie węgla wydziela dwutlenek, który jest podstawowym czynnikiem powodującym ocieplenie klimatu. Wielka Brytania podpisała odpowiednie w tej sprawie dokumenty ONZ o ograniczeniu wydobycia i spalania węgla kamiennego. W odpowiedzi na to Grupa Banks, która prowadzi wiele kopalń odkrywkowych twierdzi, że transport tego węgla z odległych krajów do Wielkiej Brytanii produkuje więcej CO2 aniżeli jego spalanie. W brytyjskim społeczeństwie narasta poparcie dla niezależności energetycznej w kraju, który coraz więcej energii musi importować podmorskim kablem z Francji. Podziemna kopalnia europejską sensacją marcu 2019 r. stała się decyzja Rady Hrabstwa Cumbria o zatwierdzeniu budowy nowej podziemnej kopalni węgla. Spotkała się ona z powszechnym potępieniem za sprzeciw wobec zobowiązania Wielkiej Brytanii do wycofania się z wydobycia wysoko zanieczyszczających paliw kopalnych, takich jak węgiel. Pomimo tego została ona podtrzymana, a inwestycja jest nadal realizowana. Jej inwestorem jest West Cumbria Mining (WCM), który wyda na ten cel ok. 165 mln GDB. Budowa kopalni „Woodhouse Colliery” w pobliżu Whitehaven rozpocznie się w II kwartale 2020, a już pierwsze wydobycie ma uzyskać w 2021 r. Docelowa głębokość kopalni wynosi 500 m. Pokłady węglowe będą eksploatowane również spod dna morskiego. Zasoby złoża wynoszą ok. 84 mln ton. Przez ok. 40 lat roczne wydobycie wysokogatunkowego węgla koksowego z tego złoża wyniesie ok. 2,5 mln ton przy zatrudnieniu 500 osób bezpośrednio w kopalni i ok. 2000 dostawców i podwykonawców.

Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz – absolwent Wydziału Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Wrocławskim ze specjalnością geologia. Przez ponad 40 lat pracował w szeregu przedsiębiorstw i instytucji związanych z polskim górnictwem. Pracę zawodową zakończył jako Główny Inżynier w Biurze Zarządu KGHM Polska Miedź S.A. (1994 – 2005). Od 1968 roku publikuje prace naukowe i zawodowe dotyczące swojej specjalności. Zamieszcza liczne publikacje z zakresu biografii gen. Władysława Sikorskiego i Wojciecha Korfantego. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego.

REKLAMA/Advertisement