REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

“Widzę strasznego pyszałka” – Sumliński reaguje na komentarze prof. Cenckiewicza. Będzie debata?

769

Red. Wojciech Sumliński – autor między innymi bestsellerowej książki “Niebezpieczne związki Donalda Tuska”, która mówi o nieznanych dotąd szczegółach życia i powiązań obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej odniósł się w wypowiedzi dla portalu thenowypolskishow.co.uk do negatywnych komentarzy prof. Sławomira Cenckiewicza, dyrektora Wojskowego Biura Historycznego.

Przed kilkoma dniami na antenie Telewizji Republika prof. Cenckiewicz uznał książkę Wojciecha Sumlińskiego za “słabą” i stwierdził, że nie wnosi ona nic nowego. W odpowiedzi na te, dość uszczypliwe komentarze głos zabrał sam autor “Niebezpiecznych związków Donalda Tuska”, który w ostrych słowach określił historyka.

– Mam w sobie coś, czego nie ma Pan Cenckiewicz. To się nazywa pokora. Jak tak patrzę na Pana Profesora, to przykro to powiedzieć, ale widzę strasznego pyszałka. Takiego, który rozumy zjadł, wie wszystko na każdy temat. Jak ma jakiś teren, na którym pracuje, to nikomu na ten teren wejść nie wolno – mówi.

Reklama / Advertisement

Wojciech Sumliński dodał, że już dawno proponował debatę, w której mógłby wystąpić wspólnie z prof. Cenckiewiczem, ale ten nie podjął tematu. Na zarzuty historyka, dziennikarz śledczy przytacza stanowisko red. Witolda Gadowskiego, który nie ukrywał uznania i podziwu na temat nieznanych dla niego elementów biografii Donalda Tuska.

Sumliński wspomniał również o Telewizji Republika, która jego zdaniem “wspiera banderowców i pada plackiem przed Żydami. Odkąd zacząłem o tym mówić, to zamknęły się dla mnie jej podwoje”. Dziennikarz zarzucił historykowi, że ten skory jest do recenzowania i komentowania, a sam nie pisze książek o politykach. Wojciech Sumliński dodał, że przez całe lata narażał się spotykając z gangsterami i niebezpiecznymi ludźmi, a prof. Cenckiewicz pracuje zza biurka. Sumliński ponowił swoją propozycję publicznej rozmowy i debaty z dyrektorem Wojskowego Biura Historycznego.

– Niech Pan będzie facetem, mężczyzną. Spotkajmy się twarzą w twarz, porozmawiajmy. (…) Może Pana wiedza jest tak gigantyczna, że skorzystam na tym i ja i czytelnicy. Będzie mi bardzo miło z tego powodu. A może moja wiedza jest ciut większa niż Pana, wszechwiedzącego człowieka. (…) A jeżeli Pan się nic nie dowie w przeciwieństwie do czytelników czy nawet Witka Gadowskiego, który mówi, że tego wszystkiego nie wiedział. (…) Ponawiam swoją propozycję. Usiądźmy sobie u Marcina Roli czy w jakimś innym programie. (…) Proponuję, II połowa stycznia, gdzieś po 15. stycznia. (…) Siadamy po Nowym Roku do dabaty i sobie rozmawiamy jak faceci, którym Polska leży na sercu – zakończył Wojciech Sumliński.

Reklama / Advertisement

za: thenowypolskishow.co.uk

Reklama / Advertisement