REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Warszawa: Kolejna napaść na wolontariusza pro-life

160

We wtorek 5 lutego miała miejsce kolejna napaść na wolontariusza Fundacji Pro-Prawo do Życia. Tym razem agresywny mężczyzna za cel obrał sobie naszego kolegę – Adriana, który zajmuje się pokazywaniem prawdy o aborcji pod warszawskimi szpitalami.

Adrian tak relacjonuje zajście:

– Przejeżdżałem samochodem z plakatami antyaborcyjnymi obok szpitala im. Orłowskiego. Kiedy byłem na wysokości przejścia dla pieszych, mężczyzna, który wcześniej pokazywał w moim kierunku obraźliwe gesty, podbiegł i zaczął szarpać za klamkę drzwi pasażera w czasie jazdy. W tym momencie zwolniłem. Mężczyzna uderzył w lusterko boczne i je odgiął. Odsunął się od auta i wtedy ruszyłem. Zatrzymałem się kilkadziesiąt metrów dalej aby ustawić lusterko. Wtedy mężczyzna zdecydowanym krokiem podszedł do mnie i uderzył mnie w rękę wytrącając z niej aparat telefoniczny. Drugą ręką zrobił zamach, żeby mnie uderzyć (cofnął prawe ramię z zaciśniętą pięścią). W tym momencie użyłem gazu łzawiącego, kierując strumień w kierunku twarzy napastnika. Po kilku sekundach mężczyzna ponownie ruszył w moim kierunku i taranując mnie, przewrócił na ziemię. Wtedy użyłem gazu po raz drugi. Gdy gaz zaczął działać, wezwałem Policję. Funkcjonariusze zjawili się po ok. 5 min. W czasie całego zajścia napastnik używał wulgarnych i obraźliwych słów pod moim adresem.

Reklama / Advertisement

Takich przypadków jest o wiele więcej. Zwolennikom aborcji nie wystarczy niszczenie naszych plakatów, bilbordów i samochodów. Atakują też naszych kolegów. Nie damy się zastraszyć, nie poddajemy się w walce o życie bezbronnych! Pod warszawskimi szpitalami, w których zabija się dzieci, cały czas będzie można zobaczyć jak naprawdę wygląda aborcja: to brutalne morderstwo na małym człowieku!

informacja prasowa Fundacji Pro-Prawo do Życia

Reklama / Advertisement