REKLAMA

REKLAMA

Wałęsa o Kosiniaku-Kamyszu: Podałem mu rękę, a on mnie ugryzł

512

Lech Wałęsa w rozmowie z Interią podał swoje typy w prezydenckim wyścigu. Jego kandydaci to Andrzej Olechowski oraz Waldemar Pawlak. Przyznał, że sam nie wystartuje, gdyż “nie jest to zgodne z moją koncepcją”.

Małgorzacie Kidawie-Błońskiej “brakuje jej takich cech jak chociażby brawura”.

REKLAMA

– Jeśli natomiast chodzi o doświadczenie polityczne, ma u mnie wyższe notowania – dodał.

Wyraźnie rozgoryczony jest w stosunku do lidera PSL. Kilka dni przed wyborami były prezydent deklarował, że chce w wesprzeć szefa ludowców Władysława Kosiniaka-Kamysza. Później usunął swój wpis na ten temat z Facebooka.

REKLAMA

Reklama

– Widziałem wówczas, że jest naprawdę źle. Była możliwość, by Kosiniak-Kamysz nie znalazł się w parlamencie. Nie chodziło o mój głos, dałem tylko sygnał przyjaciołom: jeśli nie macie na kogo głosować, zwróćcie uwagę, że bez tej grupy w Sejmie może być niedobrze. Podałem Kosiniakowi-Kamyszowi rękę, a on mnie ugryzł. Stracił więc moje zaufanie. To mądry człowiek, ale bez żadnego doświadczenia. Dlatego jest bardzo niebezpieczny. Na pewno na prezydenta się obecnie nie nadaje – powiedział Interii.

za: fakty.interia.pl

REKLAMA