“Urodziny Hitlera”: Prokuratura umorzyła śledztwo ws. operatora TVN, nie dopatrując się przestępstwa w jego działaniach

– W śledztwie jako świadek zeznawał jeden z organizatorów tego “przyjęcia urodzinowego”, który stwierdził, że obecny na tym przyjęciu operator zachęcał go podjęcia działań niezgodnych z prawem w stosunku do przebywających na terenie kraju obcokrajowców – stwierdził prowadzący śledztwo ws. “urodzin Hitlera” w lesie pod Gliwicami prok. Łubniewski. – Dążąc do zweryfikowania tych zeznań prokuratura zwróciła się do stacji TVN z wnioskiem o przekazanie tzw. surówek, żeby ustalić, czy taka rozmowa miała miejsce i jaki był jej przebieg. Uzyskaliśmy informację, że tych materiałów stacja nie posiada.

Prokuratura uznała, iż z braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa, Wacowski nie odpowie za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Chociaż wykonywał nazistowskie pozdrowienie, to “w tych konkretnych okolicznościach wykonywanie tych gestów nie miało zamiaru propagowania ustroju nazistowskiego ani zachęcania do tego obecnych tej imprezie osób” a Wacowski jedynie próbował się w ten sposób uwiarygodnić wśród uczestników “urodzin Hitlera”.

Natomiast nadal prokuratura bada sprawę ewentualnego zasponsorowania imprezy. Organizujący nazistowską hucpę prezes stowarzyszenia “Duma i Nowoczesność” – Mateusz S. zeznał iż “cała impreza została zamówiona przez tajemniczych mężczyzn i była maskaradą, za którą zapłacono jej organizatorowi 20 tys. złotych”. Tajemniczy sponsorzy wymogli jednak, by mogła tam się zjawić niejaka “Anna Sokołowska”. To jedynie pseudonim, a osoba ta to faktycznie Anna Sobolewska – dziennikarka “Superwizjera”, współautorka reportażu.

W marcu 2017 r. na ulicy, w czasie gdy odbierał syna z przedszkola, Mateusz S. został zagadnięty przez dwóch nieznajomych. Mieli oni przy sobie reklamówkę z 20 tysiącami złotych w gotówce. Była to kwota, za którą niejako chcieli zamówić zorganizowanie urodzin nazistowskiego lidera. Spora suma miała być gwarancją przygotowania jej z pompą – stąd widziane potem w TVN-owskim reportażu mundury, insygnia, płonące swastyki. Od razu mieli postawić warunek obecności ich człowieka tj. “Anny Sokołowskiej”.

Mateusz S. pieniądze skwapliwie przyjął, ale roztrwonił na prywatne wydatki. Mimo to w maju (Hitler faktycznie urodził się 20 kwietnia) doszło jednak do osławionej imprezy w lesie, aczkolwiek niejasne jest skąd w takim razie były na nią fundusze. Krótko przed nią “Anna Sokołowska” nawiązała kontakt z Mateuszem S. i uzyskała od niego zezwolenie na zabranie ze sobą współautora reportażu Piotra Wacowskiego.

za: wpolityce.pl

REKLAMA/Advertisement