Uran zamiast węgla

W Stanach Zjednoczonych uran uznany jest za jeden z minerałów krytycznych decydujących o bezpieczeństwie narodowym. Jego znaczenie rośnie tam wraz z coraz większymi problemami górnictwa węglowego. Trudności przeżywa nawet jedna z najnowocześniejszych spółek węglowych na świecie, jaką jest Peabody Energy. Dzieje się tak mimo, że spółka ta osiąga rekordowe wydajności węgla na jednego zatrudnionego górnika – 100 tys. ton rocznie! Decyduje o tym brak zbytu, coraz niższe jego ceny oraz brak infrastruktury umożliwiającej eksport.

Prezes tej firmy Glenn Kellow zaistniałą sytuację skomentował następująco: „Pozwól, że wyrażę się jasno: kopalnie, które nie mogą wykazać drogi do generowania gotówki przy niższych cenach, zostaną zawieszone. Udowodniliśmy, że jesteśmy gotowi to zrobić, zawieszając lub zamykając kilka kopalń na środkowym zachodzie w 2019 r.” (S&P Global Platts” 29.04.2020). EIA (U.S. Energy Information Administration) stwierdza, że w 2018 r. wydobycie spadło do 684 mln ton, co wydarzyło się po raz pierwszy od 40 lat. Trend ten w skali ok. 6 – 10% utrzymywać się będzie też w następnych latach. Jeszcze w 2008 roku wydobyto 1,172 mld ton!

REKLAMA/Advertisement

Energetyka jądrowa USA

Stany Zjednoczone mają najwięcej elektrowni jądrowych na świecie Odpowiadają za ponad 30% produkcji światowej energii jądrowej. Posiadają one 96 reaktorów, które wytwarzają 20% energii elektrycznej w kraju. Elektrownie jądrowe zużywają 25 000 ton uranu rocznie, czyli na jedną elektrownię przypada średnie zużycie ok. 260 ton uranu. Od 2007 r. złożono 16 wniosków na budowę 24 nowych elektrowni jądrowych. Aktualnie dopiero teraz rozpoczęto realizację tych projektów. Kolejne dwie elektrownie mają być oddane do użytku po 2021 roku. Stany Zjednoczone i ich sojusznicy dysponują dużymi złożami uranu wystarczającymi na setki lat dla własnych elektrowni jądrowych. Rudy uran (U3O8) są popularnym surowcem wydobywanym w wielu krajach świata. Z rud tych w zakładach przetwarzania uzyskuje się uran. Utrzymująca się dłuższy czas cena 25 USD za funt uranu powodowała, że jego wydobycie w USA było nieopłacalne. Podczas kryzysu pandemii generalnie wszystkie surowce, za wyjątkiem złota i srebra, traciły na wartości. Uran jednak przebił oba te metale szlachetne, gdyż nastąpił 40% wzrost jego ceny z 25 do 35 USD. Spowodowało to, że amerykańskie jego wydobycie stało się opłacalne, a nowe elektrownie jądrowe są w trakcie projektowania i budowy.

REKLAMA/Advertisement

Polski uran

Mija prawie pół wieku od kiedy na szczeblach rządowych rozpoczęła się dyskusja o budowie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. Od blisko 10 lat jesteśmy już bardzo blisko ostatecznej decyzji. Istniej szansa, że być może stanie się to jeszcze w tym roku. Jednym z argumentów przeciwnych jej powstaniu jest import uranu, który niezbędny jest dla produkcji energii w tej elektrowni.

REKLAMA/Advertisement

Przy bliższym przyjrzeniu się tej sprawie okazuje się, że jesteśmy w podobnej sytuacji jak USA! Mamy liczne, choć ubogie złoża uranu. Najsławniejsze z nich to wyeksploatowane złoże w Kowarach na Dolnym Śląsku. Jego odkrycia dokonali Niemcy podczas II wojny światowej i z wydobytej tu rudy uranu byli już blisko zbudowania bomby atomowej. Po nich eksploatację przejęli Rosjanie, którzy kontynuowali ją dla tych samych celów. Do dziś wiele informacji o poszukiwaniach i ustaleniach złóż uranu jest trudno dostępnych. Podstawowy dokument rządowy, jakim jest sporządzany przez Ministerstwo Środowiska „Bilans zasobów złóż i kopalin w Polsce” w ogóle nie wymienia ich w swoich statystykach.

Lepiej poinformowany w tej sprawie portal „elektrownia-jadrowa.pl” wymienia złoża „Rajsk” w rejonie Białowieży, Okrzeszyn, Grzmiąca i Wambierzyce na Dolnym Śląsku oraz rejon przybałtycki. Poza tym ostatnim pozostałe złoża kwalifikują się do eksploatacji odkrywkowej. Wspomniany portal łączne zasoby na terenie kraju ocenia jako zidentyfikowane w ilości 7270 ton uranu, co powinno wystarczyć na 45 lat dla jednej elektrowni jądrowej o mocy 1000 MW. Prognozowane zasoby liczy na 100 000 ton uranu z zapewnieniem pracy dla takiej samej elektrowni na 625 lat! Ranga tych ustaleń wydaje się być niskiej kategorii w granicach penetracji za tego typu złożami. Generalnie nie prowadzi się w tym kierunku dalszych ustaleń i poszukiwań. Jest to uzasadnione brakiem decyzji o budowie polskiej elektrowni jądrowej. I na tym polega swego rodzaju sprzężenie zwrotne w tej sprawie. Brak własnych zasobów złóż rud uranu jest jednym z argumentów przeciwnych budowie tego rodzaju elektrowni, a brak decyzji o jej budowie powoduje, że nie ma sensu wydawania pieniędzy na dalsze ustalenia i poszukiwania złóż uranu w Polsce.

Spóźniona decyzja

Jesteśmy jednym z ostatnich państw w Europie, które nie posiada elektrowni jądrowych. Wyprzedzają nas takie kraje Europy Środkowej, jak: Białoruś, Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Rumunia, Słowacja i Słowenia oraz Ukraina. Być może, że w chwili obecnej rezygnacja z krajowego węgla kamiennego zagroziłaby naszej suwerenności energetycznej. Jednak wielce już spóźniona decyzja o budowie siłowni jądrowej, suwerenność tę umocniłaby, tym bardziej, że zamiast węgla w znacznie mniejszych ilościach wystarczyłyby zasoby krajowych złóż rud uranu.

Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz – absolwent Wydziału Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Wrocławskim ze specjalnością geologia. Przez ponad 40 lat pracował w szeregu przedsiębiorstw i instytucji związanych z polskim górnictwem. Pracę zawodową zakończył jako Główny Inżynier w Biurze Zarządu KGHM Polska Miedź S.A. (1994 – 2005). Od 1968 roku publikuje prace naukowe i zawodowe dotyczące swojej specjalności. Zamieszcza liczne publikacje z zakresu biografii gen. Władysława Sikorskiego i Wojciecha Korfantego. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego.

REKLAMA/Advertisement