REKLAMA

Reklama

W Unii są równi i równiejsi. Francja i Niemcy mogą liczyć na szczególne względy Brukseli.

342

– Francja i Niemcy są zdecydowanie rzadziej karane za niedozwoloną pomoc publiczną niż państwa południa Unii lub jej nowi członkowie – czytamy w dzisiejszym “Dzienniku Gazecie Prawnej”. Jednym z krajów, które nie mogą liczyć na taryfę ulgową ze strony Komisji Europejskiej jest Polska.

– Francja i Niemcy są zdecydowanie rzadziej karane za niedozwoloną pomoc publiczną niż państwa południa Unii lub jej nowi członkowie. A środka nadzwyczajnego, jakim jest nakaz zawieszenia pomocy, Komisja Europejska używa jedynie wobec najmłodszych stażem członków wspólnoty. Mimo to kraje nowej „13” należą do najpokorniejszych. Decyzje te zaskarżają do Trybunału Sprawiedliwości UE znacznie rzadziej niż te traktowane przez Brukselę łagodniej – podaje gazeta.

REKLAMA

Dodatkowo, widoczna jest również różnica w stosunku do Polski i Niemiec w przypadku postępowań o naruszenie unijnych przepisów.

– Jeśli o złamanie przepisów podejrzane są Niemcy, postępowanie trwa znacznie dłużej niż w przypadku innych państw Wspólnoty. Polski Instytut Ekonomiczny, który przeanalizował to zjawisko, zwraca uwagę, że Bruksela często kieruje do Berlina dodatkowe wezwania i prośby o dosłanie opinii uzupełniających. Wymiana korespondencji trwa, czas płynie – czytamy. Gazeta pisze, że pierwszy etap postępowania KE wobec Berlina był dłuższy o 50 dni niż wobec drugiej w tym rankingu Hiszpanii.

Reklama

Reklama

“DGP” powołuje się również na raport Piotra Semeniuka – analityka ds. prawnych, który w swoim zestawieniu zauważył, że kraje “Starej Unii” więcej inwestują w lobbing i kształcenie urzędników, którzy odpowiedzialni są za obronę ich polityki gospodarczej.

– Mają też więcej kluczowych urzędników w samej Brukseli. Na przykład w dyrekcji odpowiedzialnej za pomoc publiczną tylko jedna na dziesięć osób zajmujących stanowiska kierownicze pochodzi z nowej UE – pisze gazeta.

za: wPolityce.pl

Reklama

REKLAMA