Unia Europejska cały czas daleka od kompromisu w sprawie nowego budżetu [WIDEO]

Szczyt przywódców państw Unii Europejskiej poświęcony perspektywie finansowej 2021-2027 miał zakończyć się w sobotę, ale niespodziewanie zakończył się już dzisiaj. Różnica zdań była na tyle duża, iż uznano, że trzeba do rozmów wrócić o innym czasie. Kolejny szczyt najprawdopodobniej odbędzie się w marcu.

Jak już wczoraj pisaliśmy, nie ma specjalnie atmosfery do ustępstw. W Hiszpanii od kilku tygodni protestują rolnicy, stąd też rząd hiszpański nie mógł się zgodzić na cięcia w polityce rolnej. W Polsce natomiast mamy już wstępną kampanie wyborczą przed wyborami prezydenckimi, stąd też ustępstwa ze strony polskiego rządu mogły by zostać odebrane przez opinie publiczną w kraju jako jego słabość.

REKLAMA/Advertisement

Głównym problemem jest wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, przez co do budżetu dokłada się jeden podmiot mniej, chcąc zachować w miarę wysokie fundusze pomocowe, musiałyby więcej dokładać kraje najbogatsze. Austria, Dania, Holandia i Szwecja oczekują dość daleko idących cięć, którym sprzeciwiają się biedniejsze państwa w tym Polska. Dzisiaj miała się pojawić propozycja obcięcia budżetu o 5 mld euro rocznie w perspektywie 5 lat, czyli 25 mld euro. Nie została ona jednak przyjęta jako akceptowalny kompromis.

Szczyt rozpoczął się w czwartek, w nocy toczyły się negocjacje bilateralne, które się przeciągnęły też na piątek, bowiem obrady zamiast rozpocząć się o godzinie 10:00, rozpoczęły się dopiero około godziny 19 i zakończyły po około 30 minutach.

REKLAMA/Advertisement

– Potrzebujemy więcej czasu w przyszłości – kwituje przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

– Z punktu widzenia naszej pozycji negocjacyjnej udało się zachować zasadnicze zyski. Po pierwsze mamy do czynienia z nową propozycją, gdzie wykluczone zostały jako źródło dochodów własnych dochody z emisji uprawnień CO2, ponieważ Polska jest najbardziej obciążona tymi emisjami, to nasz wkład do tego budżetu byłby najwyższy – komentuje szczyt premier Mateusz Morawiecki. – Inny wielki uzysk negocjacyjny to utrzymanie spójności całej naszej grupy, którą nazywamy ,,Ambitna Europa”. To grupa 17 państw, po wyjściu Wielkiej Brytanii zostało 27 państw, widać że nasza 17 to silna grupa uderzeniowa.

Przeciągające się rozmowy to większa niepewność co do planowanych przez rządy poszczególnych państw i samorządy inwestycji. Planuje się bowiem już inwestycje wieloletnie z nowego budżetu, którego póki co nie ma i jak widać jego wypracowanie nie będzie łatwe. Jak przywódcy rządów dojdą do kompromisu, to będą musieli przekonać do niego również Parlament Europejski, co może oznaczać kolejne czasochłonne negocjacje.

REKLAMA/Advertisement

Łukasz Religa

Foto: European Union