Ujemne saldo surowców energetycznych

Opracowany przez Ministerstwo Środowiska „Bilans zasobów złóż kopalin w Polsce według stanu na 31.12.2019” , który ukazał się w czerwcu 2020 r. zwraca uwagę na eksport i import surowców energetycznych. Okazuje się, że relacje te z każdym kolejnym rokiem staja się dla nas coraz bardziej niekorzystne. Mimo znaczącego eksportu, który wyniósł ok. 55 mld złotych, saldo drugi rok z rzędu jest zdecydowanie ujemne i pogorszyło się o kolejne 16,5 mld zł, czyli o ok. 43% w stosunku do 2017 r. Są to dane bez uwzględnienia importu gazu ziemnego, gdyż po jego uwzględnieniu bilans ten byłby jeszcze bardziej ujemny. Import gazu ziemnego wynosi ok. 15,5 mld m3. Jednak statystka GUS nie podaje jego wartości, dlatego dokument MŚ nie uwzględnia ich w swoich dokumentach. Należy dodać, że dla porównania saldo to odpowiada wydatkom budżetowym razem wziętym na służbę zdrowia i obronę narodową.

Jedynym kierunkiem poprawy tego bilansu wydaje się być dalszy rozwój OZE, samochodowej komunikacji elektrycznej oraz budowy nowych instalacji naziemnego zgazowania węgla kamiennego. Jednak dla energetyki zgazowanie węgla wg prof. Marka Ściążko z AGH jest mniej opłacalne aniżeli jego spalanie w nowoczesnych kotłach. Jednak proces ten w znacznej mierze może uniezależnić polską gospodarkę od importu gazu ziemnego. Od blisko dekady trwa debata na ten temat. Najbardziej zaawansowane działania podjęte zostały w Zakładach Azotowych Kędzierzyn.

REKLAMA/Advertisement

Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz – absolwent Wydziału Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Wrocławskim ze specjalnością geologia. Przez ponad 40 lat pracował w szeregu przedsiębiorstw i instytucji związanych z polskim górnictwem. Pracę zawodową zakończył jako Główny Inżynier w Biurze Zarządu KGHM Polska Miedź S.A. (1994 – 2005). Od 1968 roku publikuje prace naukowe i zawodowe dotyczące swojej specjalności. Zamieszcza liczne publikacje z zakresu biografii gen. Władysława Sikorskiego i Wojciecha Korfantego. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego.

REKLAMA/Advertisement