REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Trump po spotkaniu z Kimem: Krok wstecz przed katastrofą

656

Nie milkną komentarze po spotkaniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i dyktatora komunistycznej Korei Północnej Kim Dzong Una. Według amerykańskiego przywódcy, spotkanie to jest jest przełomowe i doprowadzi do uspokojenia relacji pomiędzy oboma państwami:

– Świat zrobił duży krok wstecz przed potencjalną katastrofą nuklearną. Koniec z wystrzeliwaniem rakiet, z próbami jądrowymi i badaniami – czytamy w środowym wpisie Trumpa na Twitterze.

Trump nie szczędził również pochwał dla północnokoreańskiego dyktatora, chwaląc go za podjęcie decyzji o uwolnieniu zakładników: “Zakładnicy wracają do domu z rodzinami. Dziękuję przewodniczącemu Kimowi, nasz dzień przeszedł do historii!”

Po pierwszym, historycznym szczycie z udziałem przywódców Korei Północnej i USA, podpisali oni deklarację, która zobowiązuje Kima do rozpoczęcia działań prowadzących do “całkowitej denuklearyzacji”, a Donald Trump zobowiązał się dać Korei Płn. gwarancje bezpieczeństwa. Deklaracja ta jest jednak bardzo ogólna, nie podano ani planu likwidacji arsenału jądrowego, ani jakie gwarancje deklarują Stany Zjednoczone.

Reklama / Advertisement

Ponadto Donald Trump dodał, że Stany Zjednoczone nie będą prowadzić wspólnych manewrów i ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową, dopóki Korea Północna negocjuje w dobrej wierze w sprawie likwidacji broni jądrowej. Zapytany w telewizji Fox News w czasie wywiadu przeprowadzanego jeszcze w Singapurze o ewentualną wizytę Kima w Waszyngtonie, odpowiedział: “Myślę, że w właściwym czasie, on absolutnie przyjdzie do Białego Domu”.

Podobne sygnały płyną z Korei Północnej, według agencji KCNA “pilne jest”, aby oba kraje zaprzestały “irytujących i wrogich działań wojskowych”. Kim Dzong Un miał dodać, że zarówno Korea, jak i USA powinny unikać wzajemnego antagonizowania i ująć to instytucjonalne ramy.

Szczyt w Singapurze z pewnością był przełomowy, jednak na razie nie można mówić o konkretach, a raczej poruszamy się w sferze ogólnych deklaracji. Wydaje się, że groźba nuklearnego konfliktu została odsunięta, jednak Korea Północna w dalszym ciągu pozostaje totalitarnym krajem, którego działań nie sposób przewidzieć.

Reklama / Advertisement

Reklama / Advertisement