REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Tomasz Komenda: Gdy zaczęli katować mnie policjanci, poczułem, że jest naprawdę źle

2129

Tomasz Komenda, który niesłusznie skazany w 2003 r. za zgwałcenie i zamordowanie 1 stycznia 1997 r. 15-letniej Małgorzaty w Miłoszycach i następnie osadzony w więzieniu w wieku 24 lat był gościem “Superwizjer” TVN. Program wyemitowano wczoraj wieczorem.

Komenda odzyskał wolność przez zwolnienie warunkowe 15 marca 2018 r., po spędzeniu za kratami 18 lat, w wieku 42 lat. Kilka dni temu premier Morawiecki przyznał rentę specjalną Komendzie w wysokości 4 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Ma ona mu pomóc do czasu, gdy uzyska on sądownie odszkodowanie.

– Nigdy tego nie zapomnę, wtedy nie dochodziło do mnie, gdzie ja idę. Szedłem jak na egzekucję – powiedział Komenda, wspominając swoje pierwsze chwile za kratkami.

Reklama / Advertisement

– Byłem zamroczony. Przez 3 miesiące nie docierało do mnie, gdzie ja w ogóle jestem (…) To, co tam jest, to po prostu horror. Człowiek ze słabą psychiką, z takimi zarzutami jakie miałem, nie da rady. Ja dałem radę, bo miałem rodziców, braci. To jest najpiękniejsze, że mnie nie zostawili – opowiadał.

Jak się okazuje, współwięźniowie z racji rodzaju przestepstwa za jakie go skazano, zaliczyli go do nieformalnie najniższej kategorii.

– Dla własnego bezpieczeństwa musiałem zrezygnować ze spacerów. 24 godziny na dobę pod celą, 8 metrów kwadratowych – wspominał Komenda.

Reklama / Advertisement

– Gdy zaczęli katować mnie policjanci, poczułem, że jest naprawdę źle. Byłem uznawany za pedofila i to nie tylko przez osadzonych. Także wychowawca, oddziałowi pluli w moją stronę. Musiałem się z tym godzić.

– Nie jestem osobą wierzącą. Nie miałem zaufania do ludzi z zakładu karnego – przyznał, mówiąc że nigdy nie korzystał z posługi kapelana. Potem jednak dodał, że chciałby w przyszłości odwiedzić Watykan i odwiedzić grób papieża Jana Pawła II.

– Dowiedziałem się z mediów, że taka sytuacja miała miejsce – powiedział Komenda o działaniach, które doprowadziły do jego uwolnienia. – Nie rozumiem, jak osoby, które nie zrobiły nic w tej sprawie, przyczepiają sobie medale. Po prostu medal powinien dostać Remigiusz, pan prokurator Tomankiewicz, pan prokurator Sobieski. Tym osobom zawdzięczam wolność.

Reklama / Advertisement