To już stały trend. Spadają notowania Ligi Salviniego a rośnie poparcie dla narodowców Braci Włochów

To już stały trend w badaniach preferencji politycznych Włochów. Liga, kierowana przez Matteo Salviniego, jeszcze jesienią mogła liczyć na poparcie co najmniej co trzeciego wyborcy. Traci jednak poparcie a zyskują narodowo-konserwatywni Bracia Włosi (Fratelli d’Italia, FdI).

W wyborach w 2018 r. Bracia Włosi wystartowali w ramach koalicji centroprawicy, która otrzymała najwyższe poparcie na poziomie około 37% głosów. FdI poparło po około 3,5% głosujących w wyborach do każdej z izb. Ugrupowanie wywalczyło łącznie około 50 mandatów w parlamencie z puli proporcjonalnej i większościowej. Partia nie przystąpiła jednak do stworzonej po wyborach koalicji rządowej Ligi oraz Ruchu 5 Gwiazd. W tych samych wyborach w 2018 r. Liga osiągnęła najlepszy wynik w historii – 17,37%. Szybko jednak, dzięki popularnym decyzjom wicepremiera i szefa MSW – Matteo Salviniego, to poparcie podwoiła – nawet do 36 i 37 % w niektórych badaniach z przełomu lat 2018 i 2019.

REKLAMA/Advertisement

Teraz jednak sondaże pokazują, że Liga traci a śmietankę spija blisko z nią współpracujące ugrupowanie, na którego czele stoi Giorgia Meloni. W sondażu Tecnè z 3-2 lipca Liga ma 25.5 % a FdI – 15.9 %. Wg Termometro Politico z 1-2 lipca poparcie to przedstawia się odpowiednio: 27.9 % i 14.7 %. a wg BiDiMedia z 30 czerwca: 26.6 % i 14.1 %.

Oboje liderów poprowadziło w sobotę wielotysięczną demonstrację na Piazza del Poppolo. Salvini po raz kolejny wezwał do rozpisania nowych wyborów, ślubując „odbudować” Włochy. Skrytykował rząd radzący sobie z kryzysem koronawirusowym, wzywając do podjęcia pilnych działań w celu wsparcia przedsiębiorstw. Niemniej Salvini podkreślił, że prawicowy sojusz, utworzony przez Ligę, Braci Włochów i Forza Italia „jest gotowy”, niezależnie od tego, czy nowe wybory odbędą się „za tydzień, czy za sześć miesięcy”.

REKLAMA/Advertisement

Meloni, chociaż jej partia ściśle współpracuje z Ligą, zdaje sobie sprawę z tego, że rośnie w siłę.

– Liderem prawicowego sojuszu będzie ten, który poprowadzi partię z większą liczbą głosów – oświadczyła pod koniec demonstracji.

REKLAMA/Advertisement