REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Teglund: Dziś w Radzie UE głosowanie w najważniejszej dla nas kwestii – wolności słowa!

139

Rada Unii Europejskiej będzie dzisiaj głosować nad zatwierdzeniem dyrektywy o prawach autorskich, potocznie zwaną #ACTA2, która jest poważną reformą prawa autorskiego, kontrowersyjną głównie z powodu dwóch artykułów: 13 i 11. Krytycy uważają, że dyrektywa wprowadzi głębokie ograniczenia wolności słowa, podczas gdy inni uważają, że wprowadzenie dyrektywy jest konieczne.

Dwa zgromadzenia ustawodawcze muszą przyjąć dyrektywę, zanim stanie się ona wiążąca dla państw UE: Parlament i Rada UE. Parlament Europejski już przyjął dyrektywę. Oczekuje się, że Rada UE zatwierdzi tę samą dyrektywę w poniedziałek. Szwecja i Estonia zagłosują przeciwko. Jeśli Niemcy również zagłosują przeciwko, dyrektywa nie może zostać zatwierdzona.

Co zrobi Polska?

Reklama / Advertisement

Po przyjęciu dyrektywy przez Parlament Europejski, ale przed ostatecznym głosowaniem nad #ACTA2 w Radzie UE Włochy, Finlandia, Luksemburg, Holandia i Polska 5 kwietnia opublikowały komunikat, w którym przedstawiają zagrożenia związane z #ACTA2 oraz wyrażają stanowisko, że dyrektywa w obecnej formie nie może zostać przyjęta.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości po przyjęciu dyrektywy przez Parlament Europejski obiecywał wielokrotnie, że polski rząd będzie stał na straży wolności słowa: (LINK 1), (LINK 2), (LINK 3).

Pan premier Mateusz Morawiecki napisał na Twitterze:
#ACTA2 to zagrożenie dla wolności słowa w Internecie. Drugie imię Polski to wolność, dlatego nie możemy pozwolić, żeby wprowadzone rozwiązania wpłynęły na prawo do swobody wypowiedzi i wyrażania swoich opinii oraz poglądów.

Reklama / Advertisement

W załączonym do powyższego tweeta filmie pan premier wypowiada się: “Polska jest zobowiązana wdrożyć tę dyrektywę, ale wszystkie złe zapisy ograniczające wolność słowa będziemy się starali interpretować na korzyść internautów”. Nie wykluczam, że pan premier nie jest świadomy, że Polska ma możliwość w jutrzejszym głosowaniu Rady UE dołączyć się do krajów odrzucających tę dyrektywę. Drugi człon wypowiedzi wskazuje, że pan premier nie jest świadomy praktycznych skutków wprowadzenia dyrektywy i politycznej ceny, którą będą musiały ponieść partie głosujące za przyjęciem dyrektywy.

Szwecja jest jednym z tych krajów, który jutro będzie głosował przeciwko zatwierdzeniu dyrektywy. Szwedzki Parlament (Riksdag) zmusił ministra sprawiedliwości Morgana Johanssona do głosowania w poniedziałek przeciw art. 13 dyrektywy o prawach autorskich. Przeciw dyrektywie były wszystkie partie z wyjątkiem rządzącej partii socjaldemokratów.

Być może dlatego, że głosując przeciw bronią wolności słowa w internecie, a być może dlatego, że są świadome konsekwencji i politycznych kosztów głosowania za przyjęciem dyrektywy. Po wprowadzeniu dyrektywy w życie KAŻDY internauta po wejściu na internet będzie się wściekał na dyrektywę i jego wściekłość można z łatwością przekierować na wściekłość na partie, które głosowały za przyjęciem dyrektywy. Z tej ceny zdaje sobie sprawę nawet szwedzka Partia Zielonych, przedmiot powszechnych drwin dużej części społeczeństwa szwedzkiego, która podaje w wątpliwość zdolności kognitywne kierownictwa tej partii. Co ciekawe, Partia Zielonych, wchodząca razem z socjaldemokratami w skład szwedzkiego rządu, głosowała przeciw, co jest wydarzeniem bez precedensu w politycznej historii Szwecji ostatnich lat.

Więcej o kulisach decyzji o odrzuceniu dyrektywy przez Szwecję:
👉 medium.com
👉 emanuelkarlsten.se

Posłanka szwedzkiej Partii Centrum Annika Qarlsson przyjęła z zadowoleniem decyzję szwedzkiego parlamentu i zwraca się do państw członkowskich:

“We now hope that the proposal will be sent back to the EU’s negotiating table so that these two articles can be changed before we decide on whether or not to adopt the Directive. We also hope that more member states will use their common sense and also vote against the Copyright Directive, so that the proposal as it is now being drafted is stopped”.

Czy Polska stanie jutro po stronie wolności słowa, o czym zapewniał nas wielokrotnie pan premier Mateusz Morawiecki i pan prezes Jarosław Kaczyński?

Joanna Teglund

Reklama / Advertisement