Szwedzki premier nie wyklucza wyprowadzenia wojska na ulice

Socjaldemokratyczny premier Szwecji, Stefan Löfven nie wykluczył rozmieszczenia sił zbrojnych na ulicach miast w celu zlikwidowania coraz bardziej panoszącej się zorganizowanej przestępczości. Powiedział jednak, że zanim podejmie się tak drastycznych działań, należy najpierw zbadać inne możliwości.

Wojny imigranckich gangów, podpalenia samochodów i ataki na komisariaty były m.in. tematami debaty między liderami partii przeprowadzonej w środę w Riksdagu. Oponentem premiera był lider anty-imigranckich Szwedzkich Demokratów – Jimmie Åkesson, który chce wypowiedzieć wojnę gangom przestępczym. Już po zakończeniu debaty, wieczorem dokonano zamachu na posterunek policji  w Malmö – nieznany sprawca rzucił granatem. Uszkodzonych zostało kilka samochodów i budynek, jednak nie było ofiar ludzkich.

REKLAMA/Advertisement

Propozycja Åkessona została odrzucona przez posłów, w tym ministra sprawiedliwości Morgana Johanssona. Powołując się na statystyki, rząd stwierdził że przestępczość w ciągu ostatnich 25 lat wykazuje … tendencję spadkową. Jednak między brutalnymi gangami przestępczymi wzrosła przemoc z udziałem broni palnej. Według policji, w zeszłym roku miało miejsce 306 incydentów z użyciem broni palnej, w wyniku których zginęło 41 osób. Większość śmiertelnych incydentów miała miejsce w Sztokholmie.

za: omni.se

REKLAMA/Advertisement