Szumowski dalej straszy: “Wirus nadal groźny. (…) Niezwykle istotna rola mediów”

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zaczął tydzień od niezwykle intensywnej aktywności w mediach. Po wywiadzie dla PAP, udzielił też wypowiedzi “Gazecie Polskiej Codziennie”. Tam stwierdził, że co prawda przy głosowaniu “prawdopodobieństwo spotkania osoby chorej jest teraz niezbyt duże”, ale nie zabrakło również rytualnego już niemal straszenia społeczeństwa “groźnym wirusem”.

– Tak jak przy każdej aktywności społecznej w czasie epidemii, tak i przy wyborach pewne ryzyko zawsze istnieje. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie bezpiecznego dystansu, a w przypadku gdy jest to niemożliwe – noszenie maseczki. Po analizach widzimy jednak, że w większości powiatów w Polsce liczba osób zakażonych jest niewielka – to 50, 30, 20 mieszkańców na 10 tys. W związku z tym prawdopodobieństwo spotkania osoby chorej jest teraz niezbyt duże – powiedział. Oczywiście, nie zabrakło też straszenia “groźnym wirusem”.

REKLAMA/Advertisement

– Niestety, wirus nie przestał być groźny. Wciąż część ludzi umiera na wywoływaną przez niego chorobę. Polacy nie doświadczyli tragedii, która była w niektórych krajach, gdzie zmarły dziesiątki tysięcy ludzi i śmierć była obecna wszędzie. U nas, na szczęście, takiej sytuacji udało się uniknąć i dlatego też pewnie Polacy mają wrażenie, że tej epidemii nie ma i nigdy nie było – mówił.

– Pozostaje chyba tylko powtarzać to Polakom, że bez ich odpowiedzialności wszystko może się zdarzyć. Musimy mieć w pamięci Włochy czy Hiszpanię. Niezwykle istotna jest tu rola mediów – dodał.

REKLAMA/Advertisement

Cóż, z wypowiedzi ministra zdrowia można wywnioskować, że tydzień zaczął w typowy dla siebie sposów. W wywiadzie dla PAP ostrzegał przed “drugą falą”, która ma nadejść już w jesieni, a w rozmowie z “GPC” niemal zdawał się sugerować mediom, aby temat koronawirusa nie upadł…

REKLAMA/Advertisement