Szef rosyjskiego Sztabu Generalnego: NATO przygotowuje swoje siły do ​​poważnego konfliktu

Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej i pierwszy zastępca ministra obrony oświadczył wczoraj, że kierowany przez USA Sojusz Północnoatlantycki przygotowuje swoje siły do ​​poważnego konfliktu, powołując się na intensyfikację gier wojennych NATO blisko rosyjskich granic w Europie Środkowo-Wschodniej.

Gen. Walerij Gerasimow powiedział we wtorek zagranicznym attaché wojskowym w Moskwie, że „NATO celowo szkoli swoich żołnierzy, aby uczestniczyli w dużym konflikcie zbrojnym”.

REKLAMA/Advertisement

Dodał, że NATO ostatnio znacznie zwiększa liczbę manewrów w krajach bałtyckich, w Polsce i w regionie Morza Czarnego. Dodatkowo zarzuca sojuszowi kampanię oszczerstw na temat „rosyjskiego zagrożenia militarnego” w celu oczernienia Moskwy. Ostrzegł, że Rosja nie siedzi  jednak bezczynnie w obliczu gromadzenia się wojsk wokół jej granic.

Rosyjski wojskowy zapewnił, że podległe mu wojsko opracowało najnowocześniejszą broń, która jest w stanie ominąć wszelkie istniejące systemy obrony powietrznej, z których jedną jest wystrzelony w powietrze pocisk hipersoniczny znany jako Kindżał. Ch-47M2 Kindżał to hiperdźwiękowy, rakietowy kompleks lotniczy (Wysokotocznyj Gipierzwukowyj Awiacjonna-Rakietnyj Kompleks Kindźał) składający się z rakiety Ch-47M2 oraz przenoszącej jej samolotu MiG-31K izdielije 06. Nie jest jasne czy pocisk Ch-47M2 jest całkowicie nową konstrukcją czy jest zmodyfikowaną wersją istniejącej już rakiety. Rozmiary i wygląd sugerują, iż może być to odmiana rakiety 9M723 systemu Iskander. Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony, rakieta ma być przeznaczona między innymi do zwalczania grup lotniskowców oraz celów o znanym wcześniej położeniu, takich jak bazy wojskowe, obiekty przemysłowe, centra komunikacyjne, ośrodki dowodzenia.

REKLAMA/Advertisement

Gierasimow odał, że pocisk pomyślnie przeszedł serię testów, w tym w Arktyce.

Zapytany, czy do 2050 r. może wybuchnąć poważna wojna, generał powiedział, że nie ma bezpośrednich „warunków wstępnych” dla wojny na wielką skalę, chociaż sytuacja jest „niestabilna” z powodu nacisku wywieranego przez Zachód na niezależne podmioty, takie jak Rosja.

– W takich warunkach nie możemy wykluczyć, że mogą pojawić się kryzysy, które mogą wymknąć się spod kontroli i przerodzić się w konflikt zbrojny na dużą skalę – powiedział.

Oświadczył, że NATO musi „wznowić interakcję [z Moskwą]… w celu rozwiązania narastających problematycznych kwestii”.

Rosja od dawna obawia się zwiększonego zaangażowania NATO w pobliżu swoich granic. Prezydent Władimir Putin ostrzegł przed „rozszerzeniem NATO”, które określił jako „jedno z potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa naszego kraju”.

W przyszłym roku Amerykanie przerzucą przez Niemcy do Polski i krajów bałtyckich 37 tys. żołnierzy. W manewrach „Defender 2020″ weźmie udział 19 państw.

Brak obrazka