Szef MEN zapowiada: Powrót do szkół 1 września i lekcje bez maseczek

– Mówiąc o ogólnych wytycznych zostawiamy każdemu dyrektorowi dosyć dużą swobodę, aby mógł dopasować te wytyczne do swojej placówki, do osób, które się w niej znajdują – powiedział minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski w wywiadzie dla radiowej Jedynki.

Minister rekomendował inne środki ochronne dla uczniów i nauczycieli niż zasłanianie ust i nosa. Powrót do nauki będzie wiązał się z częstym wietrzeniem sal, dezynfekcją, unikania sportów kontaktowych na lekcjach wychowania fizycznego.

REKLAMA/Advertisement

Grupy mają być przypisane do jednej sali, aby nie chodzili po szkole na poszczególne lekcje. To nauczyciele mają się przemieszczać po szkole. W kwestii maseczek Dariusz Piontkowski zapowiedział: “Nie przewidujemy konieczności używania zasłony ust, czy nosa”.

– Tak jak w zakładzie pracy, urzędzie, czy redakcji państwo maseczek nie noszą, ponieważ spotykają się jedną grupą osób. Podobnie będzie w szkole, to będzie jedna, ta sama grupa uczniów. Wydaje się więc zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego, że tutaj nie będzie takiej potrzeby. Jeżeli ktoś będzie uważał, że pomoże mu to w zachowaniu bezpieczeństwa, to oczywiście może maseczki, czy jakiejkolwiek innej zasłony ust i nosa użyć – dodał i mówił o sytuacji w przedszkolach.

REKLAMA/Advertisement

– To właśnie przedszkola są przykładem tego, że powrót do tradycyjnych zajęć jest możliwy. Na początku lipca na wnioski dyrekcji przedszkoli, zwiększyliśmy liczbę dzieci, które mogą być w grupie do 25 osób i nie spowodowało to jak na razie większej fali zachorowań. Wydaje się więc, że podobnie może być w szkołach. Zostawiamy jednak dyrektorom szkół możliwość reagowania na różną sytuację – mówił minister Piontkowski.