Szef irańskiego MSZ po nocnych atakach na bazy amerykańskie w Iraku: Zastosowaliśmy proporcjonalne środki odwetu ale nie chcemy eskalacji

W nocy baza lotnicza Ajn al Asad użytkowana przez Amerykanów została ostrzelana rakietami ziemia-ziemia wystrzelonymi przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. To samo stało się z bazą w Irbilu w irackim Kurdystanie.

Kilka miesięcy temu informowaliśmy, że do al Asad trafili polscy żołnierze. Nie wiemy, czy są tam nadal. Straty w ludziach i sprzęcie są jeszcze nieznane. 

– Wszystko jest w porządku! Pociski wystrzelono z Iranu w kierunku dwóch baz wojskowych w Iraku. Trwa szacowanie ofiar i zniszczeń. Jak dotąd, jest dobrze! Mamy najsilniejszą i najlepiej wyposażoną armię na świecie! Wydam oświadczenie jutro rano – napisał na Twitterze Donald Trump.

REKLAMA/Advertisement

W tej chwili na wschodnim wybrzeżu trwa jeszcze noc.

Również na Twitterze odezwał się irański minister spraw zagranicznych, Dżawad Zarif.

– Iran podjął i zastosował w samoobronie proporcjonalne środki zgodnie z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych, biorąc na cel bazy z których dokonano tchórzliwego ataku zbrojnego na naszych obywateli i wyższych urzędników. Nie chcemy eskalacji ani wojny, ale będziemy bronić się przed jakąkolwiek agresją – napisał.