REKLAMA

REKLAMA

Stefan W. mógł mieć wspólników. Służby specjalne nie wykluczają kolejnego ataku.

711

Policja, jak i Służba Ochrony Państwa – umundurowana formacja, podległa Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji a przeznaczona do ochrony osób rządzących w Polsce – są w stanie gotowości w związku z pogrzebem Pawła Adamowicza.

Jak informuje “Fakt”, na podstawie ustawy o działaniach antyterrorystycznych, wprowadzono pierwszy stopień alarmowy (stopień ALFA), który wprowadza się w przypadku uzyskania informacji o możliwości wystąpienia zdarzenia o charakterze terrorystycznym, którego rodzaj i zakres jest trudny do przewidzenia.

REKLAMA

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku ws. doniesień dot. obecności Stefana W. przy Pałacu Prezydenckim

Służby są bowiem przekonane, że Stefan W., który w niedzielę na Targu Węglowym w Gdańsku podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ugodził nożem ze skutkiem śmiertelnym prezydenta Gdańska, z dużym prawdopodobieństwem nie działał sam. Szczególnie więc zostanie wzmocniona ochrona podczas sobotniego pogrzebu Adamowicza.

REKLAMA

Gazeta twierdzi, że rzecznika Służby Ochrony Państwa ppłk Bogusława Piórkowskiego odmówił komentarzy, wymawiając się tajemnicą państwową a rzecznik koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że „nie ma nic do przekazania”.

Powołując się na “ekspertów z jednostki specjalnej”, dziennikarze przekazują iż “Stefan W. musiał zostać wyszkolony, a plan zamachu był perfekcyjnie przygotowany i zrealizowany”.

– To, że sprawca działał sam jest nieprawdopodobne – miał powiedzieć jeden z w/w ekspertów.

REKLAMA

Świadczyć o tym mają: “perfekcyjny cios, przeniknięcie na scenę, zorganizowanie przepustki, znajomość harmonogramu wydarzenia i brak stresu w czasie akcji”. Według rozmówców gazety, Stefan W. “mógł być przeszkolony np. przez małą grupę ekstremistów” i “istnieje niebezpieczeństwo kolejnego ataku” – dlatego wzmocniono ochronę sobotniego pogrzebu.

za: fakt.pl

“Ogromne wrażenie zrobiło sprzątnięcie tego łajdaka” – “Dziedzictwo” Romana Dmowskiego

REKLAMA