REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Stanisław Kozicki: Program Stronnictwa Narodowego z 1889 r.

526

Rok 1886 jest ważną datą w historii ruchu narodowego w Polsce. W roku tym rozpoczęto działania, które doprowadziły do zało­żenia Ligi Polskiej, która w r. 1893 została przekształcona na Ligę Narodową. W roku tym, w październiku, zaczął wychodzić w Warszawie tygodnik„Głos”, który się stał organem rodzącego się nowego kierunku ideowego i politycznego, W roku tym założono Zwią­zek Młodzieży Polskiej. W sierpniu r. 1887 w Szwajcarii, w Hilfikonie u Ludwika Michalskiego zjechali się T. T. Jeż (Z. Miłkowski) z Genewy, Maksymilian Hertel z Paryża i dr Aleksander Hirszberg – kustosz Ossolineum ze Lwowa i powołali do życia Centralizację Ligi Polskiej. Na zjeździe tym postanowiono wydawnictwo dwutygodnika “Wolne Polskie Słowo”, którego pierwszy numer ukazał się 15 września 1887 roku.

Niebawem doszło do porozumienia między Centralizacją Ligi Polskiej a grupą „Głosu”. Zygmunt Balicki, działając w ścisłym zwią­zku z Ligą, założył w styczniu r. 1887 na zjeździe w Krakowie Zwią­zek Młodzieży Polskiej, który zyskał wkrótce członków we wszystkich środowiskach uniwersyteckich młodzieży polskiej. W ten sposób rozpoczęła się na gruncie krajowym działalność polityczna i zaczął się wyrabiać program działania, które w następnym lat dziesiątku doprowadziły do powstania stronnictwa demokratyczno-narodowego. Początki były bardzo skromne. W Warszawie pod cenzurą rosyjską ukazywał się„Głos”, w którym w miarę możności szereg młodych publicystów, ze wspomnianym już J. L. Popławskim na czele, rozwijał i uzasadniał program działania narodowego. Nowością główną tego programu było wskazanie na lud, jako na podstawę narodu i twierdzenie, że interesy innych warstw należy„podporządkować” interesom ludowym. Narodowej strony programu nie można było omawiać w piśmie, nad którym czuwała cenzura. Tę stronę zadania miało wykonywać„Wolne Polskie Słowo”, którego redakcję objął Z. Miłkowski (T.T. Jeż), główna osoba w Centralizacji Ligi Polskiej i autor wydanej w tymże 1887-ym broszury p.t. „Rzecz o obronie czynnej i Skarbie Narodowym” (Paryż. Druk. A. Reiffa).

Gdy się czyta „Wolne Polskie Słowo” to widzi się stale, że jest ono organem tajnej organizacji, do której istnienia, zwłaszcza w artykułach wstępnych są ciągłe aluzje. Stosunek redakcji z krajem był bardzo żywy, jak tego dowodzą liczne korespondencje w każdym numerze i artykuły z kraju nadsyłane. Widzimy też z korespondencji między głównym agentem Centralizacji w Kró­lestwie – Erazmem Kobylańskim a Z. Miłkowskim, przechowanej czę­ściowo w Muzeum Rapperswilskim, że między Centralizacją a Komitetem Centralnym Ligi w Warszawie był stały kontakt przez odpowiednich delegatów i wysłańców. Wiedząc o tym wszystkim, możemy wnioskować, że seria artykułów, zamieszczona pod ogólnym tytułem„Głos z kraju. Przejawiające się obecnie wśród nas dążności i kierunki” w kilku numerach„Wolnego Polskiego Słowa” (47, 50, 51 i 52) w r. 1889 pochodzi z kół związanych z Ligą Polską i Związkiem Młodzieży Polskiej. Artykuły te, jak to wyraźnie w nich zaznaczono i jak widać z ich tonu i treści są wyrazem pracy myśli wśród młodego pokolenia, prawdopodobnie w kołach należących do Zetu.

Reklama / Advertisement

Należeli wówczas do tej organizacji ludzie, którzy później zajęli wybitne stanowiska w ruchu demokratyczno-narodowym. Jeden z członków pierwszego koła „braci zetowych”, które powstało na początku r. 1887, po byt­ności Zygmunta Balickiego w kraju i założeniu Zetu na wspomnianym już zjeździe w Krakowie, Jan Offenberg podaje taką listę „braci”: Stanisław Chechłowski, Ignacy Dąbrowski, Witosław Dąbrowski, Julian Eberhardt, Jan Harusewicz, Ludwik Kochanowski, Tadeusz Kozerski, Stanisław Kośmiński, Zbigniew Paderewski. Seweryn Sterling, Stefan Surzycki, Antoni Troczewski. Z lat późniejszych wymieniono, między innymi takie nazwiska „braci”: Roman Dmowski, Antoni Rząd, Bolesław Jakimiak, Jan Stecki, Leon Rutkowski, Józef Świeżyński…

Kto zna życie polityczne Polski na przełomie wieków XIX i XX, temu nazwiska te mówią wiele. Czyżby wśród tych ludzi należało szukać autorów „Głosu z kraju”? Nie mam jednak żadnego materiału, który by pozwolił na to pytanie dać odpowiedź. Autor wspomnianej serii artykułów zaczyna od przedstawienia prądów umysłowych panujących wśród młodzieży warszawskiej. Powiada, że kierunek socjalistyczno – rewolucyjny, dawniej panujący, zanika. Jego miejsce zajęła partia narodowo – socjalistyczna, która „chce… za pomocą rewolucji orężnej jednocześnie uzyskać niepodległość polityczną i rozwiązać kwestię społeczną”. Dalej krytykuje autor program pracy organicznej, który — jego zdaniem— „nie jest złym, nie jest mylnym, ale jest na przyszłość niewystarczającym.” Trzeba go więc „przystosować do nowych warunków”. Robi to stronnictwo ,,tzw. narodowe”, które — jak informuje autor— „pozostaje w różnych zakątkach kraju” i które., bynajmniej nie zrywając z pracą organiczną i ze ściśle z nią połączonym t. zw. programem legalnym, nie zadawala się nim jednak i szerszy stawia program”. Na czym polega to „szersze stawianie”?

Na tym, że obok pracy legalnej chce nowe stronnictwo prowadzić pracę tajną i nielegalną.

Reklama / Advertisement

„Dotychczasowa praca organiczna — pisze autor — ściśle stosowała się do ramek, w jakie ją obowiązujące w państwie prawa zamykały. Naruszenia tych ostatnich starannie unikano. Działalność była prawie wyłącznie jawną, opór — legalnym. Dzisiaj gdy siły nasze wzmogły się, ale też większe trudności w dalszym swym rozwoju napotykają, nie wystarcza ona. Tajna działalność winna zyskać przynależne jej miejsce obok jawnej. Tajne stowarzyszenia należy zawiązywać na równi z jawnymi spółkami. Organizujmy się i wspierajmy wzajemnie, jawnie gdzie możemy!”

Tyle o metodzie działania. Autor „Głosu z kraju” kreśli dalej zasady programu nowego kierunku politycznego:

„Stronnictwo Narodowe — pisze — wyznaje zasady na wskroś demokratyczne. Pragnie ono szczęścia całego narodu, a gdy naród w najznaczniejszej części z ludu się składa, tego też ludu dobro przede wszystkim na sercu leżeć mu musi. Toteż do pracy nad ludem i dla ludu zwró­cić się musimy… Mając z jednej strony przed oczyma ostateczny ideał polityczny, do jakiego dążymy, z drugiej zaś nauczeni smutnym dziejowym doświadczeniem, silnie przekonani być winniśmy, iż cała przyszłość nasza w ludzie właśnie… Nie podniecenia jednak namiętności jego pragniemy, nie pobudzenia go do ruchu bez zastanowienia się, jakim ruch ten być ma. Nie! My chcemy działalności co prawda mozolniejszej, ale pozytywnej, produkcyjnej; chcemy uobywatelnienia ludu, chcemy przede wszystkim oświecenia go, chcemy rozbudzenia w nim patriotycznych uczuć. Nie pragniemy posługiwać się nim, jako ślepym narzędziem dla przeprowadzenia doktryn, o których on pojęcia najmniejszego nie ma, ale chcemy ażeby nas świadomie w naszej pracy wspierał, tak jak to dotąd czynił i czyni tam, gdzie więcej jest rozwiniętym , na zachodnich kresach naszych. Podnośmy więc lud materialnie i moralnie, oświecajmy go, a z pewnością świadomych a gorliwych szermierzów i współobywateli zyskamy. Tak więc, reasumując, żądamy pracy patriotycznej, skierować ją chcemy głównie ku ludowi, a drogi jej wskazujemy i jawne i tajne!”

Podaje dalej autor „główniejsze punkty programu”. Dzieli ten program na trzy części, z których jedna „odnosi się do wywierania wpływu na klasy wyższe”, druga „do działalności zwróconej ku, ludowi”, trzecia — „do postępowania poza granicami kraju”.

Przytaczamy tu w całości wskazane powyżej trzy punkty programu.

A. Wpływanie na inteligencję i klasy zamożniejsze

1. Rozwijanie pojęć obywatelskich i ducha patriotycznego.
2. Zawiązywanie wszelkiego rodzaju stowarzyszeń i spółek (np. handlowych, celem wyzwolenia się z rąk niemiecko – żydowskich, lub towarzystw obrony prawnej w rodzaju Poznańskiego). W ogóle podtrzymywanie wszelkiego organizowania się.
3. Powstrzymywanie od marnotrawienia czasu i pieniędzy.
4. Skierowywanie ku wyższemu i fachowemu wykształceniu, któreby jednak nie doprowadziło do opuszczania kraju.
5. Pobudzanie do zakładania zbiorowymi siłami szkół technicznych, rzemieślniczych, rękodzielniczych i rolniczych, oraz pensjonatów prywatnych, tak żeńskich jak męskich, nie wystawionych na wpływy antynarodowe.
6. Demokratyzowanie obywatelstwa tak wiejskiego jak miejskiego za pomocą propagandy ustnej i książkowej.
7. Obudzenie w nim interesu do spraw gminnych, sądowych, szkolnych i rzemieślniczych. Karanie wymawiających się od obowiązków wójtów, pełnomocników, kasjerów gminnych, sędziów etc.
8. Zwracanie uwagi na doniosłość utrzymywania dobrych stosunków z włościanami przez udzielanie im pomocy i rady w potrzebie.

B. Wpływanie na lud

a) Rozwój w nim ducha assocjacji, spółek, solidarności i pomocy własnej. Ułatwianie powodzenia (pewnie — prowadzenia) gospodarstwa racjonalnego oraz nabywanie ziemi. W ogóle polepszanie bytu materialnego.

Niektóre instytucje ku temu zmierzające:

1. Kasy oszczędności lub zaliczkow o-wkładowe
2. Banki włościańskie
3. Kółka rolnicze
4. Spółki dla zakupu maszyn, nasion, inwentarza etc. oraz transportu i zbytu produktów
5. Spółki wytwórcze rolnicze
6. Spółki i banki parcelacyjne
7. Stowarzyszenia i sklepy spożywcze
8. Wprowadzanie odpowiedniego w danej miejscowości drobnego przemysłu, szczególniej na czas zimowy
9. Rozwój pszczelnictwa, jedwabnictwa, warzyw nictwa, sadownictwa, uprawy chmielu i roślin potrzebnych krajowemu przemysłowi.
10. Organizowanie robotników fabrycznych w celu przetrzymyw ania kryzysów i bezrobocia
11. Spółki zarobkowe
12. Spółki wytwórcze i przemysłowe oraz fabryki należące do robotników, z urządzeniem zbliżonym do kolektywistycznego.

b) Podniesienie oświaty i moralności.

1. Zakładanie szkółek, uczenie prywatne lub zachęcanie do nauki przez obietnicę nagród, premii etc.
2. Wpływ na nauczycieli ludowych i szkoły nauczycielskie
3. Odczyty przystępne treści przyrodniczej, gospodarskiej, technicznej, historycznej lub innej
4. Rozpowszechnianie książeczek ludowych, pism : broszur, urządzanie czytelni i biblioteczek
5. Ukrócanie pijaństwa i przestępstwa, usuwanie lichwy i pokątnych doradców.
6. Zakładanie gospód chrześcijańskich
7. Urządzanie ochron, apteczek, szpitali
8. Urządzanie straży ogniowych, orkiestr wiejskich, klubów rzemieślniczych, zabaw ludowych etc.

c) Rozbudzenie ducha patriotycznego

1. Rozpowszechnianie książek historycznych, szczególniej traktują­cych o dziejach porozbiorowych
2. Rozdawanie powiastek patriotycznych
3. Obznajmianie z obecnym stanem politycznym i narodowym, z dążeniami władz; wskazywanie na niebezpieczeństwo grożące językowi i szczególnie religii
4. Uczenie samopomocy i samorządu.

C. Działalność poza granicami kraju.

1. Łączenie się Polaków na obczyźnie, pomoc wzajemna materialna, spójnia towarzyska i duchowa Wspólne prenumerowanie pism, sprowadzanie książek, urządzanie biblioteczek
2. Przeciwdziałanie rusyfikacji i germanizacji
3. Wpływanie na powrót do kraju. Umożebnienie go przez zawią­zanie spółek przemysłowych z działalnością w kraju etc.
4. Wpływanie na młodzież, by korzystała z pobytu w wyższych zakładach naukowych dla wydoskonalenia się w jak najściślejszej specjalności i sformułowania swych poglądów na kwestie ogólniejsze
5. Czynny udział w instytucjach, wiążących młodzież polską na obczyźnie i niezrywanie z tymi instytucjami stosunków w przyszłości
6. Przeciwdziałanie zbyt licznemu wstępowaniu do zakładów , które by wykluczały możność powrotu do kraju, gdy inne, niemniej korzystne fachy, dzięki uprzedzeniu przeciw nim ogółu naszego, lub wrodzonemu nam brakowi inicjatywy z niedostatku krajowców uprawiane być muszą przez cudzoziemców.

Z dalszych wyjaśnień dołączonych do przytoczonego powyżej programu wyjmujemy jeszcze kilka najciekawszych i najważniejszych. Naprzód to, co dotyczy stosunku do innych narodowości mieszkających na terytorium dawnego państwa polskiego:

„W programie naszym używaliśmy często wyrażeń “Polak”,„Polska” itd. Mogłyby one dać powód do nieporozumienia. Mogliby nas źle zrozumieć Litwini, Białorusini i Ukraińcy. Wyraz powyższy używaliśmy tylko dla skrócenia. Program nasz bowiem stawiamy nie tylko dla Królestwa, ale w równej mierze i dla nich… Stawiając zaś jako ideał polityczny w przyszłości — równoprawną federację pokrewnych tych naszemu plemion, o polonizacji bynajmniej nie myślimy, i za normalny uważamy jedynie, jak to zresztą sama nazwa naszego stronnictwa wyraża, rozwój oparty na gruncie narodowym”.

Dalej stosunek do socjalizmu. Autor jest przeciwnikiem wprowadzenia kolektywizmu dla powodów następujących:

„1. Stan ekonomiczny kraju jest znośny i przedstawia się lepiej niż stan Europy Zachodniej, a za tym zmiana ustroju nagląca u nas nie jest.

2. Ludność do przyjęcia nowych zasad przygotowania najmniejszego nie posiada w każdym razie mniej jest przygotowana od zachodnio-europejskiej. Toteż przekonani jesteśmy, iż najkorzystniej byłoby dla nas przeczekać, aż nowy ustrój przez próbę rzeczywistego zastosowania przejdzie, tymczasem lud nasz odpowiednio przygotowywując i za objawami kwestii ekonomicznej pilnie ślądząc. Następnie zaś reformy socjalne, jeśli one oka­żą się praktycznymi, stopniowo i spokojnie wprowadzać, do czego jednak… niezależność polityczna niezbędnym jest warunkiem”.

Wreszcie zagadnienie czysto polityczne. Autor stoi na stanowisku „niepodległościowym”, i powiada: „na pierwszy plan wystę­puje sprawa niepodległości”. Sądzi on, że „kardynalna zmiana stosunków jest nieprawdopodobna” (oczywiście w bliskiej przyszłości tylko). Radzi więc wzmocnić się tak, by w razie sprzyjających okoliczności można było z nich skorzystać.

„Ale tylko na obcych spuszczać się — powiada — swojską sprawę od obcej w zależności stawiać; samym o siebie nic nie radząc, nie wolno nam. Wiemy do czego nas zawsze liczenie na pomoc z zewnątrz lub na domowe sprawy i ruchy obcych społeczeństw doprowadzało. W politykę sentymentów wierzyć przestaliśmy. Wiemy, iż z każdej zmiany korzysta tylko silny i przygotowany, a nie ten, co ma niekłamane chęci i olbrzymie zamiary, w siły jednak na poparcie takowych zapomniał się zaopatrzyć”.

Ażeby właściwie ocenić program powyżej streszczony trzeba sobie wyobrazić stan polityczny Polski pod koniec lat osiemdziesią­tych wieku XIX. W dwóch zaborach — rosyjskim i pruskim prowadzona była w stosunku do Polaków akcja wynaradawiająca, tylko Galicja posiadała pewną autonomię i odzyskiwała prawa narodowe. Poszczególne zabory żyły własnym życiem. W Galicji władza spoczywała w rękach obozu konserwatywnego (Stańczyków), którzy przestrzegali ścisłej lojalności w stosunku do rządu wiedeńskiego, na wewnątrz zaś nie dopuszczali do udziału w rządzeniu krajem ani przedstawicieli innych warstw, ani też innych kierunków politycznych.

W zaborze pruskim przedstawicielstwo narodowe było także w rękach obozu konserwatywnego. Lecz tutaj ludzie tego obozu prowadzili wydatną pracę społeczną w mysl programu pracy organicznej. Powstały kółka rolnicze, spółki zarobkowe itp., mające na celu wykonanie i uobywatelnienie chłopów i warstw średnich. Od r. 1871 wychodziło tam pismo “Orędownik”, którego wydawca i redaktor, Roman Szymański głosił program usamodzielnienia się społeczno-politycznego warstw ludowych. W zaborze rosyjskim po stłumieniu wojskowo ruchu socjalistycznego, opartego na dążeniach karno – polityczno – rewolucyjnych, życie polityczne upadło prawie zupełnie.

Wykonanie wyroku śmierci (1886) na Kunickim, Bardowskim, Ossowskim i Pietrusińskim przerwało rozwój rruchu socjalistycznego. Zapanował program “pracy organicznej”.

W tygodnikach „Przeglądzie Tygodniowym” (założonym w r. 1860) i „Prawdzie” (założonej w r. 1885) głoszono ideologię pozytywizmu. Głośny manifest antypolityczny Aleksandra Świętochowskiego ukazał się w r. 1883 W ruchu literackim zabłysnęły nazwiska Dygasińskiego, Prusa, Sienkiewicza. Orzeszkowej „Placówka” ukazała się w r. 1885, „Nad Niemnem ” w r. 1889 , „Ogniem i Mieczem” było drukowane w r. 1884 , „Potop” w r. 1886, “Pan Wołodyjowski” w r. 1887.

Od 1-go października 1886 zaczął się ukazywać w Warszawie tygodnik „ Głos”, w którym skupiło się grono młodych publicystów z Józefem Potockim i J.L. Popławskim na czele. Publicyści „Głosu” zaczęli rozwijać nowy program i pisać w nowym stylu. Wysunęli na plan pierwszy sprawę ludu i interesów ludu.

Równocześnie zjawili się na terenie krajowym emisariusze za­łożonej wówczas na emigracji, w Genewie Ligi Polskiej. Zapamiętały konspirator Erazm Kobylański, występujący pod nazwiskiem Michała Borkowskiego działał wśród inteligencji i nawiązał stosunki z gronem redakcji „Głosu” i jego przyjaciółmi.

Zygmunt Balicki założył w początku r. 1887 Związek Młodzieży Polskiej, w którym skupiły się najbardziej narodowe i najruchliwsze żywioły spośród młodzieży uniwersyteckiej. W takiej atmosferze uczuciowej i myślowej powstał pizytoczony powyżej program. Postawiono w nim zasadę niepodległości, odgrodzono się od socjalizmu, lecz bardzo ostrożnie, program praktyczny zaś, był pojęty w duchu pracy organicznej tyle tylko, że w zaborze rosyjskim nawet to, co „organicznicy” robili w zaborze pruskim jawnie i legalnie trzeba było robić tajnie i nielegalnie. To też program Stronnictwa Narodowego wydrukowany w „Wolnym Polskim Słowie” nie jest jeszcze przeciwstawieniem się programowi pracy organicznej lecz jego uzupełnieniem i silniejszym prześwietleniem polityką. Widać jednak już w tym programie założenia, które później miały być rozwinięte i stały się punktem wyjścia bardziej opracowanych i wszechstronniejszych programów. Najprzód w broszurze R. Dmowskiego wydanej bezimiennie p.t. „Nasz Patriotyzm”, a będącej w związku z przemianą (w r. 1893) Ligi Polskiej na Ligę Narodową, a później w programach stronnictwa demokratyczno-narodowego w latach 1897 i 1903. Jako jeden z przejawów zwrotu w życiu wewnętrznym w latach osiemdziesiętych zeszłego wieku i jako ogniwo w rozwoju myśli politycznej w Polsce zasługuje ów program Stronnictwa Narodowego, drukowany w „Wolnym Polskim Słowie” na uwagę. Przepisaliśmy go z pożółkłych kart pisma, mających już pół wieku, jako jedną z wielu legitymacji dawności myśli politycznej ruchu narodowego polskiego.

Stanisław Kozicki

———-

Stanisław Kozicki (1876 – 1958) – polski polityk i publicysta ruchu narodowego, współpracownik Romana Dmowskiego. W 1899 r. wstąpił do Ligi Narodowej, a w 1902 r. przystąpił do SND. Był członkiem Komitetu Narodowego Polskiego. W 1918 r. został członkiem Komitetu Narodowego Polski w Paryżu. Po przyjeździe do Paryża w grudniu 1918 roku został mianowany przez Dmowskiego sekretarzem generalnym delegacji polskiej na konferencję paryską zakończoną podpisaniem traktatu wersalskiego. W maju 1920 r. powrócił do Polski i zamieszkał w Poznaniu. W 1922 roku Kozicki został wybrany na posła do Sejmu z listy Związku Ludowo-Narodowego, zostając najpierw członkiem prezydium klubu, potem zaś jego przewodniczącym oraz prezesem Zarządu Głównego ZLN. Był posłem i senatorem.

Reklama / Advertisement