REKLAMA/Advertisement

Sędzia odpowie za wyroki dla stoczniowców w stanie wojennym? Jest zarzut przewinienia dyscyplinarnego

405

– Gdański sędzia Andrzej G.-W., który w 1982 r. skazał pięciu opozycjonistów za udział w strajku w Stoczni Gdańskiej, usłyszał zarzut przewinienia dyscyplinarnego, które ma znamiona zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości – poinformował PAP wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

Wiceminister dodał, że stoczniowcy zostali bezprawnie skazani za strajk w Stoczni Gdańskiej w stanie wojennym w dniach 13-16 grudnia 1981 r., a więc przed opublikowaniem dekretu o stanie wojennym, który zakazał strajków. Zostali oni uniewinnieni dopiero po 1989 wyrokiem Sądu Najwyższego.

REKLAMA/Advertisement

– 8 marca 2019 r. Rzecznik Dyscyplinarny Ministra Sprawiedliwości wydał postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciwko sędziemu w stanie spoczynku Andrzejowi G.-W. z jednego z pomorskich sądów rejonowych. Rzecznik postawił sędziemu zarzut popełnienia czynu, który wyczerpuje znamiona zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości. Grozi mu za to usunięcie ze służby sędziowskiej, a w konsekwencji pozbawienie wysokiego uposażenia sędziego w stanie spoczynku – powiedział Łukasz Piebiak.

Zarzuty dotyczą wyroku wydanego w maju 1982 roku, kiedy sędzia Andrzej G.-W. – członek trzyosobowego składu sędziowskiego skazał pięciu działaczy NSZZ “Solidarność”. Zasądzono im kary do czterech lat więzienia, a jednego umieszczono w zakładzie psychiatrycznym. Wiceminister dodaje, że skazano ich na podstawie dekretu, który wchodził w życie dopiero 17 grudnia.

REKLAMA/Advertisement

– Z kolei dekret o stanie wojennym, który zakazywał prowadzenia strajków, został formalnie ogłoszony w Dzienniku Ustaw dopiero 17 grudnia. Oznacza to, że prowadzenie akcji strajkowej w ramach +Solidarności+ było wtedy legalne i nie zasługiwało na represje – mówi Piebiak.

REKLAMA/Advertisement

Zastępca Zbigniewa Ziobry dodał też, że sędzia Andrzej G.-W. był członkiem egzekutywy KW PZPR w Gdańsku oraz Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego w tym Komitecie.

– Sędzia musiał zatem wiedzieć, że strajk związkowców był legalny i zdawał sobie sprawę z bezprawności wyroku. Był komunistycznym działaczem w todze z łańcuchem na szyi – dodał wiceminister i wyraził nadzieję, że wobec sędziego rozpocznie się również postępowanie prokuratorskie, a w związku z tym może mu grozić kara więzienia.

za: wPolityce.pl

REKLAMA/Advertisement