Sędzia od “nadzwyczajnej kasty” ma kłopoty. Postępowanie dyscyplinarne dotyczy innej sprawy.

Sędzia Irena Kamińska, która w 2016 roku zasłynęła wypowiedzią o “nadzwyczajnej kaście” ma problemy z inną swoją wypowiedzią, w której stwierdziła, że “pragnie zemsty”. “Rzecznik Dyscyplinarny Naczelnego Sądu Administracyjnego wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi Kamińskiej w związku z jej niedawną wypowiedzią publiczną” – podał wydział informacji sądowej Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Sprawa dotyczy wypowiedzi Ireny Kamińskiej, która padła podczas konferencji “Jak przywrócić państwo prawa”, która organizowana była przez Fundację Batorego – jedną z organizacji sponsorowanych przez George’a Sorosa. Wtedy stwierdziła między innymi:

– Będę szczera, pragnę zemsty. Dlatego, że mnie arogancja tej władzy, ta bezczelność, to lekceważenie po prostu tak irytuje, że ja pragnę zemsty, a także “W ramach obowiązującej konstytucji i tego, co da się z niej wyinterpretować, można bardzo wiele rzeczy naprawić”.

Szczepan Borowski z wydziału informacji sądowej NSA powiedział, że rzecznik dyscyplinarny tej instytucji powiedział, że “po wstępnym wyjaśnieniu okoliczności niezbędnych do ustalenia znamion przewinienia, a także złożeniu wyjaśnień przez sędziego uznał, że zachodzą podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędzi NSA w stanie spoczynku Ireny Kamińskiej”.

Dodał on, że postępowanie już zostało wszczęte. W styczniu NSA poinformował w związku z tą wypowiedzią rzecznik dyscyplinarny podjął czynności wyjaśniające. Również wtedy Krajowa Rada Sądownictwa wystąpiła do rzecznika dyscyplinarnego o ukaranie sędzi w tej sprawie. KRS zaznaczyła, że “jedną z gwarancji niezawisłości sędziowskiej jest prezentowanie przez sędziego odpowiedniego poziomu moralno-etycznego”.

– Sędzia, jak każdy obywatel, ma prawo do posiadania własnych przekonań polityczno-ideowych, do wyznawania religii lub do bezwyznaniowości, lecz nie może czynić z tego okoliczności wpływającej na sprawowanie urzędu – napisała KRS. Sama sędzia Irena Kamińska, która przeszła w ubiegłym roku w stan spoczynku uznała w rozmowie z PAP, że jej wypowiedź nie stanowi podstaw do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.

REKLAMA/Advertisement

za: niezalezna.pl