REKLAMA/Advertisement

“Rz”: Kolejne niejasności ws. śmierci “Cygana” Kosteckiego. Pojawiają się groźby

648

Marek K. – przedsiębiorca, który skłonił Dawida “Cygana” Kosteckiego do ujawnienia informacji o tajemniczym seksbiznesie na Podkarpaciu, dostał groźby. O sprawie pisze dzisiejsza “Rzeczpospolita”.

Gazeta pisze, że “bardzo wiarygodna osoba” ostrzegła biznesmena przed ewentualnym podłożeniem bomby w jego samochodzie. On sam uważa, że szkodzić mu może “układ podkarpacki”. Medium zaznacza, że to działalność Marka K. spowodowała, że Dawid Kostecki zeznawał jako świadek ws. dotyczącej ukraińskich braci – Jewgienija i Aleksieja R., którzy parali się sutenerstwem i przez lata pozostawali bezkarni.

REKLAMA/Advertisement

Okazuje się, że to nie Kostecki, a Marek K. opisał na Facebooku kulisy powiązań policjantów z CBŚ z przestępcami, w tym fakt, że oficer tej formacji był opłacany przez właścicieli przybytków uciech cielesnych. Biznesmen ujawnił te informacje podszywając się pod konto boksera, kiedy ten siedział w więzieniu. Tłumaczył się działaniem w desperacji, bo ponoć oficerowie CBŚ chcieli wciągnąć do prostytucji w agencji ukraińskich braci nastoletnią córkę biznesmena, a zawiadomienia oficjalne nie dawały żadnych rezultatów.

Śledczy potwierdzili, że bokser przekazał informacje o działalności stręczycieli i policjantów z CBŚ, ale prokuratura zastrzegła, że sam Kostecki nigdy nie wskazał, aby znani politycy i urzędnicy państwowi korzystali z usług podkarpackich agencji towarzyskich”.

REKLAMA/Advertisement

“Rz” opisuje też kwestię dziwnych śladów na szyi “Cygana” Kosteckiego opisanych wczoraj przez “Gazetę Wyborczą”. Prokurator w czasie oględzin miał napisać, że “przypominają ślady powstałe w wyniku wkłucia igły”. Jednakże Prokuratura Okręgowa uznała, że to strupy, które nie mają związku ze śmiercią boksera.

REKLAMA/Advertisement

Gazeta przypomina, że takie ślady pozostawia np. paralizator i pisze o innym przypadku tajemniczej śmierci sprzed lat: “Przed laty podobne ujawniono na ciele niejakiego Tadeusza M., ps. Sasza (domniemanego zabójcy byłego ministra sportu Jacka Dębskiego), który powiesił się na pętli z prześcieradła w warszawskim areszcie”

Dawida “Cygana” Kosteckiego znaleziono martwego 2 sierpnia w celi aresztu na Białołęce i również on miał powiesić się na pętli z prześcieradła. Takie są przynajmniej oficjalne ustalenia. Sprawa ta ma wiele wątków, bo również “Rz” pisała, że bokser został umieszczony na Białołęce mimo, że przebywał tam Tomasz G. – w którego sprawie o rozbój Kostecki miał być świadkiem. Do tej pory bokser odbywał pięcioletni wyrok w Rzeszowie, a na Białołękę trafił 18 czerwca.

za: interia.pl

REKLAMA/Advertisement