REKLAMA

REKLAMA

Rodzina wielodzietna – patologia czy błogosławieństwo? [WIDEO]

251

Gościem programu “Piątek z rodziną” był działacz Rot Niepodległości, ojciec czworga dzieci – Michał Piendyk. Nie uważa się jednak jeszcze za przedstawiciela rodziny wielodzietnej.

– Dla mnie wielodzietność to więcej dzieciaków. Piątka i wzwyż. Tym, co mnie zainspirowało, były spotkania z czasów dzieciństwa u dziadka i babci. Było na nich nawet do 40 osób, bo mama właśnie pochodzi z wielodzietnej rodziny. Mam bodajże siedemnaścioro ciotecznych sióstr i braci – tłumaczył.

Rodzina wielodzietna to pojęcie socjologiczne używane w wielu krajach świata na określenie rodzin z wyższą niż przeciętna liczbą dzieci. Tak też rodzinę wielodzietną definiuje polskie prawo (rodzina, która posiada minimum troje dzieci). W Polsce jest ponad milion rodzin wielodzietnych. Łącznie stanowią one grupę ponad pięciu milionów obywateli.

REKLAMA

Kościół katolicki pochwala posiadanie licznego potomstwa, lecz go nie nakazuje: “Spośród małżonków, co w ten sposób czynią zadość powierzonemu im przez Boga zadaniu, szczególnie trzeba wspomnieć o tych, którzy wedle roztropnego wspólnego zamysłu podejmują się wielkodusznie wychować należycie także liczniejsze potomstwo” (Gaudium et Spes).

Posiadając rodzinę wielodzietną, często można liczyć na ulgi prorodzinne ze strony państwa, jak i przedsiębiorstw. Art. 71 Konstytucji zapewnia rodzinom wielodzietnym szczególną opiekę: “Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych.”

REKLAMA

– Jest cała masa zalet posiadania licznego potomstwa. Wad właściwie nie ma, poza tym, że czasami jest po prostu trudno. Brakuje niekiedy godzin w dobie. Jest to jakaś cena za ten trud – tłumaczył Piedyk.