REKLAMA/Advertisement

Red. Ziemkiewicz o “debacie” w PE i Polexicie: Po kolejnych cięgach naród polski się zbuntuje.

833

Znany pisarz i publicysta “Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z “Super Expressem” skomentował wczorajszą “debatę” w Parlamencie Europejskiej, która po raz kolejny była festiwalem oskarżeń i kłamstw na temat Polski. Według Ziemkiewicza, miała ona na celu jedynie uderzenie w nasz kraj i uważa on, że kolejne takie spektakle mogą spowodować, że Polacy zmienią swoje, entuzjastyczne podejście do Unii Europejskiej.

– Oczywiście europosłów nie interesowało to, jak Polska widzi przyszłość UE. Na naszych oczach odbyło się wielkie pałowanie Polski i wybuch antypolskiej złości. Odnoszono się do nas jak do ciemnych Polaków, którzy nie pasują do Europy. Premier odpowiadał jednak na te wszystkie obelgi w miarę spokojnie – powiedział Ziemkiewicz odnosząc się do wystąpienia premiera Mateusza Morawieckiego w Parlamencie Europejskim.

REKLAMA/Advertisement

Publicysta uważa, że jeśli eurokraci będą organizować kolejne takie, antypolskie awantury, to Polacy powoli będą odwracać się od Unii Europejskiej i swojej bardzo pozytywnej oceny tej organizacji:

– Wydaje mi się, że Parlament Europejski zrobił kolejny krok do tego, aby pogodzić Polaków z perspektywą Polexitu. Na razie większości Polaków taka perspektywa wydaje się niemożliwa. Za jakiś czas może jednak dojść do takiej sytuacji, że po kolejnych cięgach naród polski się zbuntuje – dodaje.

REKLAMA/Advertisement

Według Rafała Ziemkiewicza, cała ta awantura przeciwko Polsce i Węgrom ma na celu “gonienie króliczka”, aby rozszerzyć kompetencje i zakres możliwości działania Komisji Europejskiej:

REKLAMA/Advertisement

– W całym zamieszaniu chodzi o to, aby gonić króliczka, a nie o SN. Wysyłanie tej sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE było celowe. Chodziło, żeby ciągle o tej sprawie gadać. Komisja Europejska założyła zaś, że szturchając niepopularnych Polaków i Węgrów rozszerzy swoje kompetencje. Na razie jest tylko sekretariatem wykonawczym, ale chciałby być takim „ober rządem” – uważa dziennikarz.

za :se.pl