Red. Lisicki o ograniczeniach w kościołach: Rozwiązanie drastyczne i za daleko idące

– W takiej trudnej sytuacji, też psychologicznie i duchowo, naturalnym miejscem gdzie człowiek szuka schronienia jest kościół – mówił w programie “W Punkt” Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika “Do Rzeczy”, autor wielu książek o tematyce religijnej i publicysta. Jest to kolejny głos krytyczny wobec drakońskiego ograniczenia Polakom możliwości uczestniczenia w Mszach Świętych.

Pytany o uzasadnienie takiej decyzji przez Ryszarda Gromadzkiego, Lisicki odparł, że nie znajduje takowego i jego zdaniem jest to “rozwiązanie drastyczne i za daleko idące”.

REKLAMA/Advertisement

– Formalnie oczywiście to nie jest do końca zamknięcie kościołów, bo wciąż, zgodnie z nowymi przepisami w kościele może przebywać 5 osób, nie licząc osób sprawujących liturgię. Teoretycznie to nie jest zamknięcie, w praktyce oczywiście jest, bo 5 osób to rozwiązanie skrajne. Zresztą Zauważyłem z resztą, że wiele kościołów samo już wychodząc naprzeciw tym przepisom, postanowiło się zamknąć, na wszelki wypadek, żeby nie było wątpliwości, że jest tam więcej niż pięć osób – komentował dziennikarz i dodał, że są dwa powody,z których zakaz wydaje mu się niewłaściwy.

 – Po pierwsze z punktu widzenia czysto racjonalnego. Trudno zrozumieć, dlaczego w stosunku do kościołów to ograniczenie jest tak daleko idące, mówię tu o pięciu osobach, a nie jest tak daleko idące w stosunku do różnych innych miejsc, gdzie ludzie się spotykają np. środki komunikacji miejskiej. Wystarczy, że jest autobus na 70 osób i oznacza to, że w środku może przebywać połowa, czyli 35 osób. Albo supermarkety, albo sklepy spożywcze – zaznaczył.

REKLAMA/Advertisement

– A druga rzecz jest taka, że w tak trudnej sytuacji – też trudnej psychologicznie i duchowo – kiedy ludzie czują się zagrożeni (…) naturalnym miejscem, gdzie człowiek się chroni, gdzie odzyskuje siłę duchową jest kościół – dodał.

– Nie zastąpi tego żaden komputer czy mieszkanie. Musi istnieć przestrzeń sakralna i tą przestrzenią jest kościół. To miejsce gdzie człowiek tą otuchę mógł zdobyć w trudnych czasach – podkreślił redaktor naczelny “Do Rzeczy” i dziwił się postawie Episkopatu.

– Dziwię się, że to rozwiązanie (dot. ograniczenia uczestnictwa w mszy świętej – red.) nie spotkało się z oporem, a nawet spotkało się z tak szybką akceptacją biskupów – mówił Paweł Lisicki.