REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych okradł bank [WIDEO]

2491

4 stycznia tego roku, Rafał G., który powołał do życia Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, usłyszał wyrok 2 lat więzienia. Wyrok jest prawomocny. Warto zapoznać się ze szczegółami uzasadnienia tego wyroku, bo skala przestępstw popełnionych przez Rafała G. jest niemała.

Sędzia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku Alina Kamińska na początku omawiania uzasadnienia wyroku stwierdziła:
– Przedmiotowa sprawa, jak nawet na sprawy w których orzeka sąd apelacyjny, jest sprawą wyjątkową i sprawą szczególną. I to na kilku płaszczyznach. Pierwsza płaszczyzna to płaszczyzna dowodowa, wynikająca z ogromu materiału dowodowego (…). Rzecz dotyczy od wydawałoby się takich czynów błahych jak nieopłacenie faktury w kwocie 500 zł za korzystanie z usług gastronomicznych, a kończy się na działalności stowarzyszenia i spółki z nim powiązanej. Skomplikowanie tej sprawy wynikało też z czasokresu działalności oskarżonego na niwie gospodarczej, w ramach różnych podmiotów gospodarczych, który to czasokres obejmuje niemalże okres 20-letni.
Sprawa ta jest skomplikowana i trudna na płaszczyźnie emocjonalnej związanej z funkcjonowaniem Rafała Piotra G. […] w przestrzeni publicznej. Nie ukrywajmy, że powołanie stowarzyszenia teatralnego Dom na Młynowej Teatr TrzyRzecze, do zadań statutowych którego należało m.in. szerzenie kultury wyższej czy działalność na rzecz mniejszości narodowych, a następnie powołanie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Powołanie takiego stowarzyszenia z takimi celami i powołania ośrodka posiadało wyjątkowo ważkie znaczenie z punktu widzenia lokalnej społeczności (…). W bardziej rozczarowywujący z punktu widzenia interesu publicznego pozostaje fakt iż inicjator i pomysłodawca tego całego projektu, a mianowicie Rafał Piotr G. […] uczynił z wyłudzenia pożyczek, dotacji sposób na wygodne życie, bo tak to należy ująć.

W uzasadnieniu sędzia Alina Kamińska zauważyła, że proceder nie dotyczył jedynie Teatru TrzyRzecze czy Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, ale również firm w których Rafał G. był właścicielem lub wspólnikiem.
Sędzia podkreślając fakt, że działalność Rafała G. nie była incydentalna i nie odnosiła się jedynie do jego działalności w Białymstoku, dodała , że małżonkowie G.  w roku 2003 uciekli ze Słupska do Białegostoku przed wierzycielami. I wówczas ich “długi oscylowały w granicach 200 tys. zł“.
Jak się okazuje, pomimo tego co Rafał G. mówił w sądzie oraz w mediach, którym wmawia, że jest osobą pokrzywdzoną przez zmowę białostockiej prokuratury, nie reguluje on swoich długów, które liczone są w setkach tysięcy złotych. Z uzasadnienia wynika, że długi które do tej pory uregulował to jest mniej niż 1% wszystkich wyłudzonych czy skradzionych pieniędzy. Rafał G. uregulował do tej pory jedynie 500 zł (rachunek gastronomiczny) oraz 4 tys. zł innych zobowiązań.

Opinia biegłych

Sędzia  również przywołała opinię biegłych na temat Rafała G.:
– Jest to osobowość narcystyczna, histrioniczna, która potrafi manipulować otoczeniem, która potrafi kreować siebie na ofiarę.
Czym charakteryzuje się osobowość histrioniczna? Jak czytamy na portalu Poradnik Zdrowie (podkreślenia DN):

Pacjenci z histrionicznym zaburzeniem osobowości zdecydowanie wyróżniają się w swoim otoczeniu. Ich zachowania mogą być wręcz teatralne i mają one jeden cel – przyciągnąć uwagę innych ludzi ku pacjentowi z osobowością histrioniczną. Pacjenci ci starają się stale być w centrum zainteresowania otoczenia, ponieważ kiedy do tego nie dochodzi, odczuwają oni po prostu różnego stopnia dyskomfort. (…) Pacjenci z osobowością histrioniczną mogą podejmować próby zwrócenia ku sobie uwagi nie tylko poprzez swoje zachowania, ale i nawet poprzez swój ubiór. (…) Zachowania ludzi z osobowością histrioniczną nierzadko określane są jako uwodzicielskie, a nawet prowokacyjne seksualnie. Takie zachowania pacjent prezentować może w zasadzie wszędzie, zarówno w stosunku do swojego partnera życiowego, ale i co do swoich domowników czy współpracowników.

Na ławie oskarżonych w tej sprawie, oprócz Rafała G. zasiadła również jego b. żona Ewelina G. oraz Dorota K. Sprawa apelacyjna odnosiła się również do tych dwóch kobiet. Sędzia zwróciła uwagę, że w całym procederze b. małżonka Rafała G. nie była biernym uczestnikiem.  Dlatego m.in., aby prowadzić dalej swój proceder, w roku 2006 Rafał G. ze swoją żoną zawarli umowę alimentacyjną, mimo że mieszkali razem.

Rafał G. okradł bank

Rafał G. w roku 2008 roku przywłaszczył sobie 120 tys. zł za usługę, której nigdy nie wykonał w stosunku do innego przedsiębiorcy. Ale bardziej spektakularnym czynem Rafała G. była kradzież 220 tys. zł z Kredyt Banku (obecnie Santander). W tym przypadku współoskarżoną przy tym czynie była Dorota K. Jak zwróciła uwagę sędzia Kamińska tutaj doszło do dwóch rodzajów przestępstw. Do wyłudzenia od banku pieniędzy na kwotę 20 tys. zł (przez firmę Doroty K.) oraz do kradzieży na kwotę 220 tys. zł ze strony Rafała G., który reprezentował tę firmę. Jak powiedziała sędzia Alina Kamińska w uzasadnieniu:
– Pojawia się kolejna kwestia, kwestia pobrania pieniędzy na szkodę banku, która została – i to w sposób prawidłowy – określona przez sąd pierwszej instancji jako kradzież pieniędzy, jako zwykła kradzież pieniędzy. Dotyczy to kwoty 220 tys. złotych pobranej w oparciu o kartę charge.
W tym przypadku najpierw doszło do oszukania banku, który dał możliwość kredytową (limit na kartę kredytową) do 20 tys. zł. Kwota, która została pobrana poprzez kartę Visa przez Rafała G. wyniosła jednak ponad 200 tys. ponieważ… nie zadziałał system. Czyli nie zadziałała blokada na limit 20 tys. zł.

Działalność “społeczna”, czyli działalność rodzinna

W Białymstoku Rafał G. powołał w roku 2011 do życia wspomniane już stowarzyszenie TrzyRzecze. Przy tym stowarzyszeniu działała spółka z.o.o., której prezesem była Ewelina G. Stowarzyszenie dokonywało wyłudzeń (również w formie pożyczek) od różnych podmiotów, m.in. od Fundacji Batorego (ok. 100 tys zł), która przeznaczyła dotację na utworzenie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. W tym ostatnim przypadku Ewelina G. miała wg sądu fałszować faktury, aby wykazać, że realizowana jest dotacja zgodnie z wnioskiem złożonym Fundacji.

Konrad D. prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych to szwagier… Rafała G.

Ewelina G., jak wynika z wyjaśnień sądu, brała aktywny udział w tym całym procederze, firmowała różne inicjatywy swoim nazwiskiem. Ale Ewelina G. to siostra Konrada D., obecnego prezesa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Sędzia Alina Kamińska przypomniała o tym przy okazji wymieniania osób, które weszły w skład władz stowarzyszenia TrzyRzecze:
– Kto wszedł do władz stowarzyszenia. Prezesem oczywiście był Rafał Piotr G. […]. Księgowość była prowadzona przez Dorotę K. […]. W skład Zarządu stowarzyszenia wszedł Konrad D. […], prywatnie w tamtym czasie szwagier oskarżonego, i jego brat Bartłomiej, z tego co sąd pamięta.
Najbardziej zaskakujące w wyroku jest jednak to, że Rafał G. nie dostał zakazu prowadzenia działalności gospodarczej i społecznej. Tym bardziej zaskakujące, że sędzia Alina Kamińska uznała, że Rafał G.  nie powinien takiej działalności prowadzić…

 

Reklama / Advertisement

Rzecznik Praw Obywatelskich zaprasza patologię do walki z patologią

Reklama / Advertisement