Pyż: Gruba kreska w stosunkach polsko – ukraińskich?

W ukraińskich mediach panuje ogólne oburzenie z powodu przyjętego przez Sejm RP projektu nowelizacji ustawy o IPN.

– “Ukraińskie MSZ jest bardzo zaniepokojone uchwaleniem projektu zmian do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, które przegłosowano 26 stycznia 2017 r. w Sejmie RP. Przykro, że ukraińska tematyka już po raz kolejny wykorzystuje się w wewnętrznej polityce Polski, a tragiczne strony naszej wspólnej przeszłości wciąż są upolityczniane. Kategorycznie odrzucamy kolejną próbę nawiązania jedno-bocznego traktowania historycznych wydarzeń, w tym niestosownego wykorzystania w oficjalnym dokumencie RP nazwy części terytorium współczesnej Ukrainy. Rozliczamy na to, że Senat Republiki Polskiej, który już niedługo ma rozpatrzeć zmianę ustawy, wykaże przejaw politycznej mądrości dotyczący pytań, które mogą negatywnie wpłynąć na rozwój dwustronnych stosunków. – napisano na oficjalnej stronie MSZ Ukrainy.

Natomiast prezes ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz stwierdził, że wprowadzenie proponowanych zmian dot. ustawy oznacza zaprzestanie jakiegokolwiek dialogu ukraińskich i polskich historyków.

– “Projekt przygotowała i zaproponowała prawo – radykalna grupa Kukiz 15. Podtrzymała go partia rządząca. W przypadku jego przyjęcia – nie ma miejsca dla dyskusji. Po prostu nie pozostawia on dla niej miejsca” .

Nie wiadomo, czy projekt zostanie podpisany przez Prezydenta RP i Senat nie wniesie poprawek. Na Ukrainie ów projekt wniesienia poprawek, już został nazwany skandalicznym.

– Niemało ważnym aspektem jest brutalne i antyhistoryczne pojednanie totalitarnych praktyk nazizmu i komunizmu z ukraińskim nacjonalizmem, który podczas II wojny światowej walczył przeciwko przeciwko jednym i drugim. – mówi prezes ukraińskiego IPN – Jestem przekonany, że uchwalenie nowelizacji ustawy jest kolejnym krokiem do pogorszenia stosunków między Polską a Ukrainą. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy ja ze swoimi poglądami będę mógł prowadzić dialog na terenie Polski. Przecież grozić mi będzie więzienie! Takie prawo stawia w polsko-ukraińskim dialogu dużą grubą kreskę. Do Polski teraz będzie niebezpiecznie przyjeżdżać, tak samo jak do Białorusi czy Federacji Rosyjskiej.

Ciekawe porównanie państwa polskiego

– Uchwalenie w Polsce prawa o “banderyzmie” jest bardziej niebezpiecznym dla Polski, nie dla Ukrainy. Jest to poważny krok do negowania wolności słowa i wprowadzania partyjnej cenzury – napisał na swojej stronie na Facebooku Wołodymyr Wiatrowycz.

Ukraińscy eksperci są oburzeni, że w polskim projekcie nowelizacji ustawy zawarto termin “Małopolska”, bo przecież Polacy tak określają Galicję i można to traktować jako ciche zawiadomienie o pretensjach terytorialnych.

Maria Pyż

za: polmedia.pl