Prokuratura: Ciamajdan nie był próbą puczu przeciw PiS

16 grudnia 2016 r., podczas 33. posiedzenia Sejmu VIII kadencji, w trakcie trzeciego czytania ustawy budżetowej na rok 2017, poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba, który zgłosił się do zabrania głosu w sprawie poprawki dotyczącej finansowania orkiestry Sinfonia Varsovia, został wykluczony z obrad przez Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Powodem miało być zakłócanie pracy izby (Szczerba wyszedł na mównicę z kartką z hasztagiem #WolneMediawSejmie). W reakcji na to wydarzenie grupa posłów PO i Nowoczesnej zablokowała mównicę w Sali Posiedzeń Sejmu.

REKLAMA/Advertisement

Po ogłoszeniu przerwy w obradach, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zarządził posiedzenie klubu w Sali Kolumnowej. Zdaniem posłów opozycji w Sali Kolumnowej nie było kworum, więc obrady były nielegalne a głosowania – nieważne. Przed północą uczestnicy manifestacji odbywającej się przed Sejmem zaczęli blokować wyjścia z kompleksu parlamentu. Protestujący m.in. starali się zablokować samochody, którymi ok. 3.00 nad ranem 17 grudnia 2016 opuszczali Sejm Jarosław Kaczyński i Beata Szydło. Doszło do starć z policją.

— Trzeba to nazwać wprost: to była próba puczu. Sygnały o takiej możliwej próbie przejęcia władzy docierały już do nas wcześniej. To była poważna próba sparaliżowania władzy w sposób siłowy, niedemokratyczny. Nie wiem, jak można Polsce życzyć krwawych rozruchów. Ale, widać, tam żadnych hamulców nie ma — oceniał te wydarzenia szef PiS.

REKLAMA/Advertisement

Portal Onet ustalił, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo ale trzem uczestnikom zajść nie stawia się zarzutów dotyczących próby obalenia władzy (art. 127 kodeksu karnego) a jedynie tzw. naruszenia miru domowego  (art. 193).


“Prokuratura wysłała do Sądu Okręgowego w Warszawie akty oskarżenia przeciwko siedmiu osobom, które podczas protestów atakowały przedstawicieli mediów publicznych. Są one oskarżone o znieważenie reporterów, naruszenie ich nietykalności cielesnej oraz utrudnianie krytyki prasowej” – podaje Onet. – “Prokuratura prowadzi bowiem śledztwo w kierunku „stosowania przemocy wobec posłów i innych osób w celu uniemożliwienia im swobodnego przemieszczania się po terenie Sejmu oraz jego opuszczenia, a tym samym wywierania wpływu na czynności urzędowe Sejmu”.