REKLAMA/Advertisement

Prof. Osadczy o W. Juszczence: Gloryfikator banderyzmu i osoba niewiarygodna.

534

Historyk i znawca Ukrainy prof. Włodzimierz Osadczy skomentował w rozmowie z portalem Radia Maryja wczorajszy wywiad byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki dla tygodnika “Wprost”. Zdaniem naukowca, postaci byłego prezydenta nie można traktować poważnie i nazwał go “gloryfikatorem banderyzmu”.

Prof. Osadczy pytany o rzekome pojednanie Polski i Ukrainy za czasów prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego, nie ma wątpliwości, że taki fakt nie miał miejsca, z powodu braku potępienia ludobójstwa Polaków na Wołyniu i gloryfikacji banderyzmu:

REKLAMA/Advertisement

– Akt pojednania między prezydentem śp. Lechem Kaczyńskim a Wiktorem Juszczenką w rzeczywistości – taki fakt – nie miał miejsca. Wydarzenie, które dzieli Polaków i Ukraińców, a mianowicie ludobójstwo, którego dokonali nacjonaliści ukraińscy na kresach wschodnich Rzeczpospolitej, nie zostało potępione. Nie zostało potępione w sposób właściwy i godny na terenie Rzeczpospolitej. Zostało zanegowane przez państwo ukraińskie. Mówienie o pojednaniu polsko-ukraińskim, w prawdzie na bazie potępienia zbrodniczej ideologii idealizmu ukraińskiego, jest nieporozumieniem, jest propagandą i jest kłamstwem. (…)Mamy do czynienia z wielkim kłamstwem, z którym się nie zgadzają szerokie warstwy narodu polskiego. Nie ma na to przyzwolenia. To, że obecni politycy próbują przymykać oczy na te kwestie, to jest krótkowzroczna polityka, która się odbije czkawką jeszcze przy kolejnych wyborach i przy kolejnych wydarzeniach politycznych. Widzimy, że Ukraina coraz bardziej się banderyzuje i radykalizuje – mówi prof. Osadczy.

Prof. Włodzimierz Osadczy nie zostawił również suchej nitki na Wiktorze Juszczence – byłym prezydencie Ukrainy, którego określił mianem “gloryfikatora banderyzmu”:

REKLAMA/Advertisement

– Pana prezydenta Juszczenki nie powinno się traktować poważnie. Ja się dziwię, że taka osoba, która publicznie zachwala Banderę, która zachwala ideologię banderyzmu, jest wpuszczana na teren państwa polskiego i jest traktowana jako partner do rozmów. Jest to niezgodne z ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej i jest to policzek wymierzony w godność narodu polskiego. Z taką osobą się nie rozmawia. Jest to gloryfikator banderyzmu, osoba wielce niewiarygodna. Jest to osoba, która straciła kredyt zaufania w swoim kraju, zawiodła siły demokratyczne. Pan prezydent Juszczenko nie może być partnerem do jakichkolwiek rozmów i nie może być osobą, którą się przyjmuje na terenie państwa polskiego. A jakiekolwiek ustosunkowanie się do jego bełkotu jest nieporozumieniem – dodaje.

REKLAMA/Advertisement

Historyk skrytykował również politykę zagraniczną rządu PiS wobec Ukrainy i stwierdził, że jest ona wykonywaniem życzeń Stanów Zjednoczonych:

Polski rząd powinien być przede wszystkim w dyplomacji suwerenny, realizować polską rację stanu. Obserwując to, co się dzieje na odcinku wschodnim, można dojść do wniosku, że polski rząd nie jest suwerenny, a jest wykonawcą cudzej woli. Prawdopodobnie chodzi o bardzo ścisłą zależność wobec Stanów Zjednoczonych. Stany Zjednoczone występują jako wielki gracz na szachownicy geopolitycznej, prowadzą ostrą rywalizację z Rosją, a Polska stała się narzędziem tej walki. (…) Żeby podjąć poważną pracę na odcinku pojednania polsko-ukraińskiego, musi być suwerenna dyplomacja państwa polskiego. W tej chwili z własnych badań i rozpoznań mogę stwierdzić, że takiej suwerennej dyplomacji nie ma, jest tylko organ wykonujący geopolityczne zamówienie Stanów Zjednoczonych – dodał.

za: radiomaryja.pl

REKLAMA/Advertisement