REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Prezydentowi marzy się powrót cenzury?! Chce “wypraszać polityków ze studia”.

324

– Trzeba zrobić tak, że jeżeli w studiu padają słowa, które nie powinny paść, to może trzeba polityka wyprosić – stwierdził w wywiadzie dla Wirtualnej Polski prezydent Andrzej Duda. Gospodarz Pałacu Namiestnikowskiego pytany był między innymi o “brutalizację języka politycznego” w mediach i podał rozwiązanie rodem z PRL.

– Może trzeba zrobić tak, że jeżeli w studiu padają słowa, które nie powinny w nim paść w dyskusji między politykami, to może trzeba polityka po prostu wyprosić ze studia i powiedzieć: proszę pana, przepraszamy bardzo, ale przekroczył pan granicę debaty publicznej, w związku z czym dziękujemy panu bardzo, nie może pan dłużej brać udziału w naszym programie – wypalił. Prezydent apelował również o “ucywilizowanie sporu”.

– Może jakiś dziennikarz w końcu się na to odważy – w odpowiedzi na słowa polityków, ekspertów i celebrytów, które nie powinny paść. To jest ocena pewnej przyzwoitości. Apeluję o to do dziennikarzy i z drugiej strony do moich kolegów i koleżanek ze świata polityki, żeby dokonać pewnego rachunku sumienia – stwierdził.

Reklama / Advertisement

Słowa prezydenta można oczywiście brać za dobrą monetę, ale widząc akcję, jaka szykuje się w walce z “mową nienawiści” należy mieć obawy, że zostanie to wykorzystane w walce z przeciwnikami politycznymi i użyte jako knebel dla wolności słowa. Ciekawe, kto zdaniem prezydenta miałby określać “granicę debaty publicznej”? Czy byliby to sędziowie, prokuratorzy, a może “przyjaciel Polski” Jonny Daniels, który ostatnio uznał “Plastusie” Barbary Pieli za antysemityzm?

za: DoRzeczy.pl

Reklama / Advertisement