Prezes żydowskiej fundacji o Brygadzie Świętokrzyskiej: “Z rąk niemieckich zbrodniarzy odbiła blisko 200 Żydówek”

Celem Fundacji Hatikva jest – jak czytamy na jej profilu facebookowym – “przede wszystkim nawiązanie dialogu oraz upowszechnianie tradycji i kultury polsko-żydowskiej. Misją Fundacji jest animacja, kultywacja i kreacja nowych obszarów dialogu polsko – żydowskiego, a także upowszechnianie tradycji i kultury społeczności polskich Żydów. W szczególności Fundacja, poprzez swoje działania, odkrywa i popularyzuje obszary synergii myśli i dokonań społeczności żydowskiej z kulturą polską i kulturami innych nacji historycznej Rzeczypospolitej. Istotnym polem zaangażowania Fundacji jest tworzenie przedsięwzięć integrujących młodzież polską i izraelską”.

Przedstawicielką fundacji na USA jest prezentowana na kanale Mediów Narodowych działaczka polonijna, Patrycja Kita-Dziedzic. Na jej czele stoi polski Żyd, Jarosław Papis. Jego matka była Żydówką, natomiast ojciec działał w Stowarzyszeniu PAX Bolesława Piaseckiego.

REKLAMA/Advertisement

– W maju 1945 roku,w Holiszowie Brygada Świętokrzyska Narodowych Sił Zbrojnych,odbiła z rąk niemieckich zbrodniarzy blisko 700 więźniarek,w tym blisko 200 Żydówek – napisał właśnie na swoim koncie twitterowym, odnosząc się do zbliżającej się rocznicy utworzenia Brygady.

Brygada Świętokrzyska była oddziałem zbrojnym Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ-ZJ), który nie podporządkował się rozkazowi scalenia z Armią Krajową, działającym w okresie od połowy sierpnia 1944 r. do połowy sierpnia 1945 r. Jako jedyny polski oddział partyzancki przedostał się do aliantów zachodnich. Patronat prezydenta Dudy nad uroczystościami rozwścieczył wielu działaczy i sympatyków lewicy. Krytycy zarzucają BŚ, iż w marszu na zachód postępowała niejednokrotnie na podstawie taktycznych porozumień z władzami niemieckimi. Częste podobne porozumienia Armii Krajowej, tak z Niemcami jak i z Sowietami, nie budzą już zastrzeżeń.

Pod postem Papisa rozpętała się burza. Padły zarzuty, iż rzekomo żołnierze Brygady tylko przez przypadek lub brak czasu nie spalili żydowskich więźniarek, jak mieli to wg oszczerczych wersji zrobić mieszkańcy Jedwabnego z tamtejszymi Żydami.