Posłowie Lewicy chcą, by w szkołach uczono, że hetman Stefan Czarniecki był zbrodniarzem wojennym

Grupa posłów Lewicy (Monika Falej, Hanna Gill-Piątek, Maciej Kopiec, Katarzyna Kotula, Paweł Krutul, Anita Kucharska-Dziedzic, Robert Obaz, Monika Pawłowska, Andrzej Rozenek, Marek Rutka, Katarzyna Ueberhan) złożyła pod koniec zeszłego miesiąca w Sejmie interpelację do  Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Widnieje ona na stronie izby poselskiej z numerem 3463 jako “Interpelacja w sprawie dotychczasowych i planowanych działań Ministerstwa Edukacji Narodowej”. O sprawie informuje m.in. portal “Polska Times”.

REKLAMA/Advertisement

Posłowie piszą, iż „w podręcznikach do nauki historii, które zostały dopuszczone do użytku szkolnego, znajduje się wiele rażących błędów”. Uwagę zwraca fragment o Stefanie Czarnieckim. Żyjący w latach 1599–1665 hetman polny koronny zasłynął jako nader skuteczny dowódca w czasie Potopu. Jego taktyka wojny podjazdowej doprowadziła do wyparcia szwedzkich i sprzymierzonych najeźdzców.

– „Jak Czarniecki do Poznania / po szwedzkim zaborze / dla ojczyzny ratowania / wrócim się przez morze” – śpiewamy w hymnie. A podstawa programowa do IV klasy podstawówki wymaga, by uczeń po lekcjach historii opowiadał o „bohaterach wojen XVII wieku – przeorze Augustynie Kordeckim, hetmanie Stefanie Czarnieckim i królu Janie III Sobieskim. Według podstawy Stefan Czarniecki jest bohaterem, a był nie bohaterem, ale zbrodniarzem wojennym– czytamy w artykule (fragm. wytłuszczony to cytat z interpelacji).

REKLAMA/Advertisement

“Polska Times” rozmawiała przed dwoma dniami z jedną z sygnatariuszek, posłanką Lewicy z Łodzi, Hanna Gill-Piątek.

– Przypomina ona, że hetmana negatywnie oceniało wielu historyków – m.in. przez pryzmat jego okrucieństwa w wojnach polsko-kozackich z połowy XVII wieku (zarzuty te dotyczą palenia całych wiosek i miasteczek podejrzanych o sprzyjanie powstańcom, nabijania chłopów na pal itd.) – czytamy.

REKLAMA/Advertisement

– Czarniecki w czasach bardzo krwawych wyróżniał się wyraźnie na tle epoki czymś, co można nazwać wyjątkową inwencją w ekspresji okrucieństwa. Więc podobnie jak Bury czy Łupaszka nie powinien być wynoszony na pomniki – powiedziała parlamentarzystka.