Podczas weekendowego plądrowania sklepów w Stuttgarcie krzyczano “Allahu akbar”. Zamieszki wzniecili głównie imigranci [WIDEO]

Szabrownicy wykrzykiwali „Allahu Akbar”, gdy w sobotę wieczorem plądrowali sklepy w Stuttgarcie, a większość aresztowanych pochodziła z „środowisk migracyjnych”. To największe zamieszki w historii stolicy i największego miasta kraju związkowego Badenia-Wirtembergia.

Chuligani zaatakowali policję kamieniami i butelkami, a nawet celowali w ratowników medycznych, którzy próbowali pomóc poszkodowanym. Do starć doszło po rutynowej próbie kontroli podejrzanych o posiadanie narkotyków.

REKLAMA/Advertisement

Policja twierdzi, że nie było oznak motywacji politycznej, którą można wytłumaczyć  wybuch przemocy – chociaż niektórzy powiązali zamieszki z protestami antypolicyjnymi w Stanach Zjednoczonych i innych krajach.

Spośród 24 aresztowanych osób 12 było obcokrajowcami, a trzy z pozostałych 12 to obywatele niemieccy ze środowisk migracyjnych, poinformowała w niedzielę policja.

REKLAMA/Advertisement

Materiał zweryfikowany przez niemieckie media pokazał, że niektórzy uczestnicy zamieszek skandowali „Allahu Akbar”, gdy biegali ulicami rabując sklepy.

Zastępca komendanta policji w Stuttgarcie Thomas Berger powiedział, że przez 30 lat pracy jako policjant nigdy nie widział takiej przemocy, a „nigdy nie było takich scen w Stuttgarcie”. Dodał, że od 200 do 300 osób natychmiast zaczęło atakować policję, a tłum ostatecznie wzrósł nawet do 500 osób.

REKLAMA/Advertisement