REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Otwarty konflikt między prezesami? Glapiński nie chce podporządkować się PiS i Kaczyńskiemu.

266

– To jest wojna – tak politycy PiS “Faktowi” relacjonują sytuację, która wynikła z kryzysu w związku z Narodowym Bankiem Polskim i ogromnymi zarobkami współpracownic prezesa tej instytucji Adama Glapińskiego. Zdaniem podwładnych Jarosława Kaczyńskiego, szef NBP zdecydował się na otwarty konflikt, choć partia chciała łagodzić tę sytuację.

Owocem tej walki jest projekt ustawy o jawności i ustaleniu wysokości wynagrodzeń w NBP. W środę – dniu, w którym odbywała się konferencja Narodowego Banku Polskiego i instytucja ta miała uciąć wszelkie medialne spekulacje nt. zarobków Kamili Sukiennik i Martyny Wojciechowskiej – bliskich współpracownic prezesa Glapińskiego nie doszło do zamknięcia całej sprawy. Postawa samego szefa NBP, który bronił swoich “aniołków”, a do tego robił to w aroganckim tonie była szokiem dla partii rządzącej.

Prezes NBP zignorował instrukcje swojego wieloletniego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego zdając sobie sprawę, że władza nie ma możliwości usunięcia go ze stanowiska. Dla polityków PiS jawne lekceważenie szefa było szokiem.

Reklama / Advertisement

– Czegoś takiego jeszcze nie było – powtarzają, a partia nie znalazła dobrej drogi na wyjście z tej sytuacji. Ma nią być projekt ustawy, który został przedstawiony wczoraj – legislacja ma ujawnić pobory zarządu NBP; zarówno obecne, jak i te z przeszłości. Dodatkowo, ustalone mają być pensje na stanowiskach dyrektorskich.

za: fakt.pl

Reklama / Advertisement