REKLAMA

REKLAMA

Ostaszewska: “Nigdy nie jadłam mięsa… świnie mruczą swoim dzieciom jakby kołysanki”

4435

– Dziś krów nie widać, żyją w zamknięciu, podobnie jak kury, świnie. W strasznych warunkach, traktowane tak, jakby były przedmiotami, choć na przykład świnie, jak dowodzą badania, są inteligentniejsze niż psy, bardzo opiekuńcze, mruczą swoim dzieciom jakby kołysanki. Rosnąca nienawiść do drugiego człowieka, bezmyślna dewastacja przyrody i terror, jaki serwujemy zwierzętom, strasznie mnie martwią – powiedziała w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” Maja Ostaszewska.

– Znęcamy się nad zwierzętami. Dzięki moim rodzicom nigdy nie jadłam mięsa. Zdecydowali o tym z powodów etycznych. Jestem im za to wdzięczna, mając dziś także świadomość, że najlepsze, co możemy zrobić indywidualnie, żeby przeciwdziałać katastrofie klimatycznej, to rezygnacja ze spożycia mięsa lub choć radykalne ograniczenie – dodała. – Wspieram wolne media i wolne sądy, od lat jestem w gronie sojuszników LGBT, czuję się związana ze Strajkiem Kobiet i z Kongresem Kobiet, z Federacją na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Załamywanie się nic nie da. Potrzebni są radośni, fajni, aktywni ludzie. Staram się mieć z nimi kontakt, współpracować, wspierać ich.

REKLAMA

za: „Wysokie Obcasy”